Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Oręduje u Boga

Rzeźba błogosławionego w kościele św. Marka w Krakowie

Sła­wa świę­to­ści Micha­ła Gie­droy­cia ota­cza­ła go już za jego ziem­skie­go życia. Zakon­nik bowiem, będąc głę­bo­ko zjed­no­czo­ny z Chry­stu­sem, otrzy­mał od Boga łaskę czy­nie­nia cudów, któ­re były potwier­dze­niem jego życia w mocy Ducha Świę­te­go.

Cudow­nych zda­rzeń w życiu Micha­ła było wie­le. Jan z Trzcia­ny tak je opi­sał:

O tych według świa­dec­twa sta­re­go egzem­pla­rza ręką pisa­ne­go, na tym miey­scu mówić będzie potrze­ba. Bo z febry, bie­gu­nek y roz­ma­itych cho­rób, od samych Dok­to­rów zde­spe­ro­wa­nych, tak wie­lu dźwi­gnął, y do zdro­wia pierw­sze­go wró­cił, ale dla leda­ia­kie­go powa­że­nia nie zapi­saw­szy w księ­gi zanie­dba­ne są”.

Nie­zwy­kłe dary

Michał posia­dał dar prze­po­wia­da­nia spraw przy­szłych. Maciej z Mie­cho­wa napi­sał, że współ­bra­ciom zakon­nym z klasz­to­ru św. Mar­ka prze­po­wie­dział pożar klasz­to­ru po jego śmier­ci. Prze­wi­dział tak­że dal­sze kole­je życia dwóch synów pew­nych rodzi­ców, miesz­czan kra­kow­skich. Wyja­wił im, iż jeden zosta­nie księ­dzem, a dru­gie­go powie­szą na szu­bie­ni­cy.

Michał wypra­szał u Boga wie­lu cho­rym łaskę zdro­wia. Opi­sy tych­że łask pogi­nę­ły. Jan z Trzcia­ny zamie­ścił tyl­ko jeden opis takie­go wyda­rze­nia – uzdro­wie­nia cho­rej kobie­ty szlach­cian­ki z Kra­ko­wa, któ­ra z wia­rą dotknę­ła się habi­tu Micha­ła, słu­żą­ce­go do Mszy św.

Poża­ry były pla­gą ówcze­snych miast, mają­cych w więk­szo­ści drew­nia­ną – a tym samym łatwo­pal­ną zabu­do­wę. Z tym pro­ble­mem uda­wa­no się tak­że do Micha­ła,  pro­sząc go o  modli­twę. Jan z Trzcia­ny w jego żywo­cie opi­su­je wstrzy­ma­nie trzech sza­le­ją­cych poża­rów przez Micha­ła zna­kiem krzy­ża i modli­twą.

Jan z Trzcia­ny napi­sał rów­nież, iż Michał na łożu śmier­ci ostrze­gał współ­bra­ci, zapo­wia­da­jąc upa­dek klasz­to­ru w Bystrzy­cy, w któ­rym roz­po­czął swo­je zakon­ne życie.

Sku­tecz­nie poma­ga

Do kościo­ła św. Mar­ka ludzi ścią­ga­ła i wciąż ścią­ga na modli­twę sła­wa świę­te­go życia bł. Micha­ła, a przede wszyst­kim sku­tecz­no­ści jego modlitw. Z każ­dym rokiem przy­by­wa nowych świa­dectw.

Na stro­nie inter­ne­to­wej zamiesz­czo­ne są wyłącz­nie frag­men­ty wybra­nych arty­ku­łów, po resz­tę zapra­sza­my do lek­tu­ry papie­ro­wej wer­sji nasze­go Tygo­dni­ka.

S. Jolan­ta Sie­mion CHR