Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Ostatni rozkaz

gen. Leopold Okulicki

Żoł­nie­rze Armii Kra­jo­wej! Daję Wam ostat­ni roz­kaz. Dal­szą swą pra­cę i dzia­łal­ność pro­wadź­cie w duchu odzy­ska­nia peł­nej nie­pod­le­gło­ści Pań­stwa i ochro­ny lud­no­ści pol­skiej przed zagła­dą. Sta­raj­cie się być prze­wod­ni­ka­mi Naro­du i reali­za­to­ra­mi nie­pod­le­głe­go Pań­stwa Pol­skie­go. W tym dzia­ła­niu każ­dy z Was musi być dla sie­bie dowód­cą” – pisał w ostat­nim roz­ka­zie dowód­ca Armii Kra­jo­wej.

Za dywi­zję wołyń­ską, nie kwia­ty i wian­ki – / Szu­bie­ni­ca w Lubli­nie, Ojczy­ste Maj­dan­ki. / Za sygnał na Pół­no­cy, bój pod Nowo­gród­kiem – / Dłu­gi urlop w wię­zie­niu. Dłu­gi i ze skut­kiem. / Za bój o naszą Ros­sę, Ostrą Bra­mę, Wil­no – / Sucha gałąź lub zsył­ka na roz­pacz bez­sil­ną…” – pisał Kazi­mierz Wie­rzyń­ski w wier­szu „Na roz­wią­za­nie Armii Kra­jo­wej”, wyra­ża­jąc tra­gicz­ny los naj­więk­sze­go pod­ziem­ne­go woj­ska oku­po­wa­nej Euro­py po zakoń­cze­niu II woj­ny świa­to­wej.

75 lat temu, 19 stycz­nia 1945 roku Komen­dant Głów­ny AK, gen. Leopold Oku­lic­ki „Niedź­wia­dek”, wydał swój ostat­ni roz­kaz o roz­wią­za­niu Armii Kra­jo­wej. Pod koniec woj­ny AK liczy­ła ok. 380 tys. żoł­nie­rzy i ofi­ce­rów. Do koń­ca 1944 roku prze­pro­wa­dzi­ła 230 tys. akcji sabo­ta­żu i dywer­sji (wysa­dzi­ła 38 mostów, uszko­dzi­ła ok. 7 tys. paro­wo­zów i 19 tys. wago­nów, zli­kwi­do­wa­no 2 tys. agen­tów gesta­po). Jed­nym z jej naj­więk­szych suk­ce­sów było zdo­by­cie tajem­nic bro­ni „V” i prze­ka­za­nie ich do Lon­dy­nu. Oddzia­ły AK bra­ły udział w wyzwa­la­niu Wil­na i Lwo­wa, a tak­że wie­lu mniej­szych mia­ste­czek, m.in. na Lubelsz­czyź­nie. Jej naj­więk­szą bitwą było Powsta­nie War­szaw­skie, zakoń­czo­ne po 63 dniach boha­ter­skich walk.

Na zaj­mo­wa­nych przez Sowie­tów pol­skich zie­miach szyb­ko two­rzo­no struk­tu­ry komu­ni­stycz­ne­go apa­ra­tu prze­mo­cy. Tysią­ce akow­ców aresz­to­wa­no, 50 tys. zesła­no w głąb Związ­ku Sowiec­kie­go, do łagrów. Roz­pę­ta­no zma­so­wa­ną anty­akow­ską pro­pa­gan­dę. Na uli­cach poja­wił się pla­kat „AK zaplu­ty karzeł reak­cji”. Po pię­ciu latach walk z Niem­ca­mi, akow­cy mogli prze­czy­tać w komu­ni­stycz­nych gaze­tach ogrom­ne tytu­ły: „Pod sąd mor­der­ców z AKNSZ – pomoc­ni­ków Hitle­ra”, „Niech idą zdraj­cy naro­du spod zna­ku AKNSZ do swo­ich hitle­row­skich przy­ja­ciół”, „AK mor­du­je chłop­skie żony i dzie­ci”, „Znie­sie­my AK z powierzch­ni zie­mi”. Tę ostat­nią zapo­wiedź NKWDUB wyko­ny­wa­ło dosłow­nie. Dla­te­go w sytu­acji nara­sta­ją­cej fali ter­ro­ru gen. Leopold Oku­lic­ki wydał 19 stycz­nia 1945 roku roz­kaz o roz­wią­za­niu Armii Kra­jo­wej. „Dal­szą swą pra­cę i dzia­łal­ność pro­wadź­cie w duchu odzy­ska­nia nie­pod­le­gło­ści Pań­stwa Pol­skie­go i ochro­ny lud­no­ści pol­skiej przed zagła­dą. Sta­raj­cie się być prze­wod­ni­ka­mi naro­du i reali­za­to­ra­mi nie­pod­le­głe­go Pań­stwa Pol­skie­go” – pisał w nim.

W ten spo­sób chciał rato­wać swych pod­wład­nych i pozba­wić Sowie­tów argu­men­tu do dal­szych repre­sji. Sam dwa mie­sią­ce póź­niej został aresz­to­wa­ny przez NKWD i wywie­zio­ny do Moskwy, skąd nigdy już nie wró­cił, zamor­do­wa­ny w Wigi­lię w 1946 roku w moskiew­skim wię­zie­niu. Jego roz­kaz nie uchro­nił żoł­nie­rzy AK przed okrut­ny­mi mor­da­mi i dłu­go­let­ni­mi wię­zie­nia­mi, jakich dozna­li w pierw­szym dzie­się­cio­le­ciu PRL.

Wła­śnie te losy boha­te­rów Armii Kra­jo­wej pod komu­ni­stycz­ny­mi rzą­da­mi uwiecz­nił w swym wier­szu Wie­rzyń­ski. Sta­ły się one udzia­łem całe­go poko­le­nia pol­skich patrio­tów, któ­rych po sze­ściu latach wal­ki o wol­ną Pol­skę cze­ka­ły kaza­ma­ty bez­pie­ki. „Za dnie i noce śmier­ci, za lata udrę­ki – / Taniec w kół­ko: raz w oczy a dru­gi raz w szczę­ki. / Za wsie spa­lo­ne, bitwy, gdzie chłop­ska szła cze­ladź – / List goń­czy, tro­pi­ciel­ski: dopaść i roz­strze­lać! / Za mosty wysa­dzo­ne z ręki robot­ni­czej – / Węszyć gdzie kto się ukrył, psy spu­ścić ze smy­czy. / Za wyro­ki na katów, za cel­ny strzał Kry­sta – / Jeden wyrok: do tiur­my. Dla wszyst­kich. Do czy­sta! / Za War­sza­wę, War­sza­wę, powstań­cze zachcian­ki – / Spe­cjal­ny odział śled­czy: „przy­ło­żyć do ścian­ki”…

J. Polo­nus