Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Oto wielka tajemnica wiary (3)

Ostat­nie dni przed Bożym Naro­dze­niem peł­ne są prze­róż­nych zajęć: ostat­nie zaku­py, sprzą­ta­nie, tro­ska o to, by naj­bliż­si prze­ży­li te świę­ta z rado­ścią, zado­wo­le­ni z tego, co zosta­ło przy­go­to­wa­ne. Nie­któ­rzy człon­ko­wie rodzi­ny przy­bę­dą z dale­ka, po dłu­gim okre­sie nie­obec­no­ści. W nie­jed­nym ser­cu powsta­je pyta­nie, jak zachę­cić męża, żonę, doro­słe dzie­ci do spo­wie­dzi przed świę­ta­mi. W jaki spo­sób zała­go­dzić powsta­łe napię­cia i nie­po­ro­zu­mie­nia w rodzi­nie czy w pra­cy. Poda­nie ręki, prze­pro­sze­nie, prze­ba­cze­nie powin­no być zawsze poprze­dzo­ne modli­twą i ducho­wą ofia­rą, na przy­kład ludzi cho­rych, w inten­cji pojed­na­nia.

W Ewan­ge­lii czwar­tej nie­dzie­li Adwen­tu przy­cho­dzi do nas św. Józef. Odda­jąc cześć Mat­ce Naj­święt­szej, któ­ra pro­wa­dzi nas do Pana Jezu­sa, niech – szcze­gól­nie męż­czyź­ni, roz­wa­żą posta­wę św. Józe­fa. Szu­kał miej­sca dla mają­ce­go przyjść na świat Zba­wi­cie­la. „Nie było miej­sca w gospo­dzie” (Łk 2,7). Św. Józef zna­lazł schro­nie­nie w gro­cie, staj­ni dla zwie­rząt.

Św. Józef nie mógł zro­zu­mieć, jak to się sta­ło, że Mary­ja jest w sta­nie bło­go­sła­wio­nym. Chciał uciec od sytu­acji, któ­rej nie rozu­miał. „Zamie­rzał odda­lić Ją pota­jem­nie” (Mt 1,19). Bóg zesłał anio­ła, któ­ry mu powie­dział: „Józe­fie… nie bój się wziąć do sie­bie Maryi, twej Mał­żon­ki, albo­wiem z Ducha Świę­te­go jest to, co się w Niej poczę­ło” (Mt 1,20).

W cza­sie Świąt Boże­go Naro­dze­nia, uczest­ni­cząc w Paster­ce, może po wie­lu mie­sią­cach przy­cho­dząc do kościo­ła, a może w cza­sie dzie­le­nia się opłat­kiem, usły­szy­my Boże: „Nie lękaj się”, „zmień decy­zję, pomyśl, czy tego pra­gnie Bóg…”.

Oto Pan­na pocznie i poro­dzi Syna i nazwie Go imie­niem Emma­nu­el” (Iz 7,14). „Emma­nu­el” zna­czy: „Bóg z nami”. Wie­lu będzie pła­kać przy sto­le wigi­lij­nym, wspo­mi­na­jąc tych, któ­rzy nie­daw­no ode­szli do wiecz­no­ści. Przyj­ście Syna Boże­go jest dla nas pocie­chą i umoc­nie­niem wia­ry.

Pro­po­zy­cja posta­no­wie­nia

Wspo­mi­na­jąc naro­dze­nie Pana Jezu­sa sta­raj­my się bar­dzo świa­do­mie prze­że­gnać: przy wigi­lii, na począt­ku modli­twy, na począt­ku Mszy świę­tej, w cza­sie któ­rej na nowo rodzi się dla nas i wśród nas Zba­wi­ciel.

bp Jan Szko­doń