Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Prawdziwy świadek miłości Chrystusa

Prawdziwy świadek miłości Chrystusa - Jan Paweł II

W tym roku Dzień Papie­ski 13 paź­dzier­ni­ka prze­bie­ga pod hasłem „Wstań­cie, chodź­my!”. Wyjąt­ko­wość tego­rocz­nych obcho­dów pole­ga na tym, że wpi­su­ją się one w przy­go­to­wa­nia do zbli­ża­ją­cej się 100. rocz­ni­cy uro­dzin św. Jana Paw­ła II. Jak w latach ubie­głych, ochot­nie będzie­my wspie­ra­li pro­gram sty­pen­dial­ny fun­da­cji Dzie­ło Nowe­go Tysiąc­le­cia. Uta­len­to­wa­na mło­dzież z całej Pol­ski korzy­sta z nie­go w zakre­sie pomo­cy inte­lek­tu­al­nej, spo­łecz­nej i ducho­wej. W przed­dzień, na Zam­ku Kró­lew­skim w War­sza­wie zosta­ły wrę­czo­ne papie­skie nagro­dy zwa­ne Totu­sa­mi.

Piel­grzym ewan­ge­li­za­cji

Św. Jan Paweł II miał – wśród wie­lu innych talen­tów, któ­rych kro­cie zla­ła na nie­go Opatrz­ność Boża – zdol­ność bycia bli­sko ludzi. Potra­fił też ich słu­chać. Cecho­wa­ły go ponad­to wyjąt­ko­we umie­jęt­no­ści odnaj­dy­wa­nia zbież­nych postaw z tymi, któ­rzy myśle­li ina­czej, oraz odwa­ga w gło­sze­niu pry­ma­tu Chry­stu­sa jako fun­da­men­tu dobrze rozu­mia­ne­go huma­ni­zmu i źró­dła wszel­kich praw czło­wie­ka. Przez 27 lat pon­ty­fi­ka­tu papie­ża Woj­ty­ły – od jego wybo­ru  na Sto­li­cę Pio­tro­wą 16 paź­dzier­ni­ka 1978 r. aż do dnia śmier­ci 2 kwiet­nia 2005 r. – może­my mówić „o obfi­to­ści żniw po solid­nym zasie­wie”. W jed­nym z wywia­dów ks. Sła­wo­mir Oder, postu­la­tor pro­ce­su kano­ni­za­cyj­ne­go, pod­kre­ślał ponad­to, iż „czy­sta i bez­in­te­re­sow­na miłość do żywe­go i obec­ne­go w każ­dym czło­wie­ku Chry­stu­sa, była dla nie­go moto­rem w nie­sie­niu Dobrej Nowi­ny” – ludziom wie­lu ras i naro­do­wo­ści na całym glo­bie. Dała mu ona siłę i moty­wa­cję do odwie­dze­nia nie­mal wszyst­kich rzym­skich para­fii. Z odwa­gą i deter­mi­na­cją prze­kra­czał rów­nież „próg nadziei”, podej­mu­jąc set­ki podró­ży apo­stol­skich, po Wło­szech (146 wizyt) i po całym świe­cie (104 piel­grzym­ki).

Sam też tłu­ma­czył i wyja­śniał w prze­mó­wie­niu do Kurii Rzym­skiej, 28 czerw­ca 1980 r., że każ­da z jego wizyt „jest praw­dzi­wą piel­grzym­ką do żywe­go sank­tu­arium, jakim jest Lud Boży. W tej per­spek­ty­wie on jako papież, niczym Piotr, podró­żu­je nie­sio­ny modli­twą całe­go Kościo­ła. Podró­żu­je, by gło­sić Ewan­ge­lię, utwier­dzić bra­ci i sio­stry w wie­rze”. W tej wędrów­ce ku czło­wie­ko­wi na wszyst­kich sze­ro­ko­ściach geo­gra­ficz­nych podej­mo­wał gigan­tycz­ny trud ewan­ge­li­za­cji (z man­da­tu Chry­stu­sa; sło­wa­mi HASŁA tego­rocz­ne­go Dnia Papie­skie­go – wypo­wie­dzia­ny­mi przez Mistrza do Apo­sto­łów przed Męką: „Wstań­cie, chodź­my!”), poprzez sze­rze­nie „miło­ści, poko­ju i powszech­ne­go bra­ter­stwa”, obro­nę praw czło­wie­ka, zwłasz­cza tego zepchnię­te­go na mar­gi­nes spo­łecz­ny.

Roz­ma­ite for­my piel­grzy­mo­wa­nia dosto­so­wy­wał do swo­ich odbior­ców. Nie­raz – jak pisa­li waty­ka­ni­ści – doko­ny­wał cze­goś w rodza­ju pierw­szej ewan­ge­li­za­cji (w Azji i Afry­ce), pod­no­sił na duchu mło­de wspól­no­ty (kra­je Oce­anii), wycho­dził naprze­ciw regio­nom, któ­re pra­gnę­ły nowej ewan­ge­li­za­cji (Ame­ry­ka Łaciń­ska, Euro­pa). Do wszyst­kich mówił tym samym języ­kiem, czy bied­nych, czy wiel­kich tego świa­ta.

Impo­nu­ją­cy bilans podró­ży

W Nad­zwy­czaj­nym Mie­sią­cu Misyj­nym, ogło­szo­nym przez papie­ża Fran­cisz­ka, war­to sobie uświa­do­mić, że św. Jan Paweł II stał się naj­więk­szym misjo­na­rzem naszych cza­sów, praw­dzi­wym „ryba­kiem ludzi”. Papie­skie piel­grzym­ki nie­jed­no­krot­nie – z uwa­gi na ich spe­cy­fi­kę – nazy­wa­ne były „misyj­ny­mi”. W sierp­niu 1985 r. odbył 12-dnio­wą podróż do Afry­ki (Togo, Wybrze­że Kości Sło­nio­wej, Kame­run, Zair, Kenia, Maro­ko), a w roku następ­nym aż 15-dnio­wą do Azji i Oce­anii (Ban­gla­desz, Sin­ga­pur, Fidżi, Nowa Zelan­dia, Austra­lia, Sesze­le). W sumie odwie­dził 131 państw, prze­mie­rza­jąc bli­sko 1,25 milio­na km, co rów­na się trzy­krot­ne­mu dystan­so­wi mię­dzy Zie­mią i Księ­ży­cem. Jesz­cze inne sta­ty­sty­ki poda­ją, że w sumie poza Rzy­mem spę­dził ponad 10% cza­su swo­je­go pon­ty­fi­ka­tu. We wszyst­kich kolej­nych spo­tka­niach z Ludem Bożym, doko­ny­wał szcze­gól­nych wysił­ków, aby uka­zy­wać i dawać świa­dec­twa wia­ry. Będąc praw­dzi­wym świad­kiem miło­ści Chry­stu­sa pod­kre­ślał, że „Kościół potrze­bu­je świę­tych”. Wszy­scy jeste­śmy wezwa­ni do świę­to­ści, bo tyl­ko świę­ci mogą odno­wić ludz­kość. Nie­jed­no­krot­nie wska­zy­wał przy tym waż­ne posta­cie do naśla­do­wa­nia – „podob­nie jak Trzej Kró­lo­wie szu­ka­li z pasją praw­dy i nie waha­li się użyć swo­ich inte­lek­tu­al­nych zdol­no­ści i moż­li­wo­ści w służ­bie wia­ry. Byli świad­ka­mi tego, że wia­ra i rozum są nie­roz­łącz­ne i razem wzy­wa­ją do wiel­kiej przy­go­dy”.

Wie­le inspi­ra­cji do życia duchem Ewan­ge­lii pocho­dzi z ency­klik papie­skich św. Jana Paw­ła II. Obok tej, tema­tycz­nie zwią­za­nej z misja­mi „Redemp­to­ris mis­sio” (1990) – waż­ne miej­sce zaj­mu­je ostat­nia, „Ecc­le­sia de Eucha­ri­stia” (2003, z Roku Różań­ca Świę­te­go). Jest ona w pew­nym sen­sie dok­try­nal­nym testa­men­tem Papie­ża-Pola­ka, w któ­rej mówi on, że ser­cem i zada­niem Kościo­ła jest modli­twa i umoc­nie­nie kon­tem­pla­cyj­ne­go powo­ła­nia chrze­ści­jan. Całe papie­skie prze­sła­nie w misji i naucza­niu apo­stol­skim pozo­sta­je życio­daj­nym źró­dłem inspi­ra­cji i zadań do speł­nia­nia w spo­tka­niu czło­wie­ka z Bogiem, narzę­dziem ewan­ge­li­za­cji, a tym samym „wiel­ką księ­gą” nadziei.

Boże­na Weber

fot. Adam Bujak – z podró­ży apo­stol­skich św. Jana Paw­ła II do kra­jów misyj­nych