Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Przyjdź królestwo Twoje!

Papież Franciszek

Dro­dzy bra­cia i sio­stry, dzień dobry!

Dru­gim wezwa­niem, któ­rym zwra­ca­my się do Boga odma­wia­jąc „Ojcze nasz” są sło­wa „przyjdź kró­le­stwo Two­je” (Mt 6,10). Po proś­bie, by uświę­co­ne było Jego imię, czło­wiek wie­rzą­cy wyra­ża pra­gnie­nie, by jak naj­szyb­ciej nade­szło Jego kró­le­stwo. Pra­gnie­nie to wypły­nę­ło, że tak powiem, z ser­ca same­go Chry­stu­sa, któ­ry roz­po­czął swo­je prze­po­wia­da­nie w Gali­lei, ogła­sza­jąc: „Czas się wypeł­nił i bli­skie jest kró­le­stwo Boże. Nawra­caj­cie się i wierz­cie w Ewan­ge­lię” (Mk 1,15). (…) Każ­dy jest zapro­szo­ny do wia­ry w „Ewan­ge­lię”: pano­wa­nie Boga dla Jego dzie­ci sta­ło się bli­skie. To jest Ewan­ge­lią: pano­wa­nie Boga dla Jego dzie­ci sta­ło się bli­skie, a Jezus gło­si tę wspa­nia­łą spra­wę, tę łaskę: Bóg, któ­ry jest Ojcem, nas miłu­je, jest bli­sko nas i uczy nas podą­ża­nia dro­gą świę­to­ści. (…)

Sam Jezus wska­zu­je zna­ki kró­le­stwa Boże­go: „Nie­wi­do­mi wzrok odzy­sku­ją, chro­mi cho­dzą, trę­do­wa­ci dozna­ją oczysz­cze­nia, głu­si sły­szą, umar­li zmar­twych­wsta­ją, ubo­gim gło­si się Ewan­ge­lię” (Mt 11,5).

Przyjdź kró­le­stwo Two­je!” – powta­rza usil­nie chrze­ści­ja­nin. Jezus przy­szedł. Ale świat wciąż jest nazna­czo­ny grze­chem. (…) To przede wszyst­kim w tych sytu­acjach na ustach chrze­ści­ja­ni­na poja­wia się dru­gie wezwa­nie „Ojcze nasz”: „Przyjdź kró­le­stwo Two­je!”. To jak­by powie­dzieć: „Potrze­bu­je­my Cie­bie, Jezu­sie; potrze­bu­je­my, abyś wszę­dzie i na zawsze był Panem pośród nas!”. „Przyjdź kró­le­stwo Two­je!”, bądź mię­dzy nami.

Cza­sa­mi zada­je­my sobie pyta­nie: dla­cze­go to kró­le­stwo reali­zu­je się tak powo­li? Jezus lubi mówić o swo­im zwy­cię­stwie języ­kiem przy­po­wie­ści. Mówi na przy­kład, że kró­le­stwo Boże jest podob­ne do pola, gdzie rosną razem dobre ziar­no i chwast: naj­gor­szym błę­dem była­by chęć natych­mia­sto­we­go dzia­ła­nia wyple­nia­jąc ze świa­ta to, co wyda­je się nam chwa­sta­mi. Bóg nie jest taki jak my, Bóg jest cier­pli­wy. Kró­le­stwo nie jest usta­na­wia­ne w świe­cie na dro­dze prze­mo­cy: jego sty­lem sze­rze­nia się jest łagod­ność (por. Mt 13,24–30). (…).

W tym „losie” kró­le­stwa Boże­go moż­na wyczuć treść życia Jezu­sa: tak­że On był dla swo­ich współ­cze­snych nie­wiel­kim zna­kiem, wyda­rze­niem nie­mal nie­zna­nym dla ofi­cjal­nych histo­ry­ków swej epo­ki. Okre­ślił sam sie­bie jako „ziar­no psze­ni­cy”, któ­re obumie­ra w zie­mi, ale tyl­ko w ten spo­sób może wydać „plon obfi­ty” (por. J 12,24). (…) Ziar­no, któ­re kieł­ku­je, jest bar­dziej dzie­łem Boga, niż czło­wie­ka, któ­ry je zasiał (por. Mk 4,27). Bóg zawsze nas uprze­dza, Bóg zawsze nas zaska­ku­je. Dzię­ki Nie­mu po nocy Wiel­kie­go Piąt­ku nad­cho­dzi świt Zmar­twych­wsta­nia, zdol­ny roz­ja­śnić cały świat nadzie­ją.

Przyjdź kró­le­stwo Two­je!” (…) Powta­rzać będzie po raz kolej­ny te sło­wa nadziei, te same, jakie Duch umie­ścił jako pie­częć całe­go Pisma Świę­te­go: „Tak. Wkrót­ce przyj­dę. Amen”. A Kościół Pana odpo­wia­da: „Przyjdź, Panie Jezu!” (Ap 22,20). A Jezus przy­cho­dzi na swój spo­sób każ­de­go dnia. Ufa­my w to, a gdy odma­wia­my „Ojcze nasz” mówi­my: „Przyjdź kró­le­stwo Two­je!”, by usły­szeć w ser­cu: „Tak, tak, przyj­dę i to wkrót­ce przyj­dę”.

Do Pola­ków Ojciec Świę­ty powie­dział:

Pozdra­wiam ser­decz­nie obec­nych tu Pola­ków. Roz­po­czy­na­my Wiel­ki Post. Litur­gia Śro­dy Popiel­co­wej, zwłasz­cza obrzęd posy­pa­nia głów popio­łem, uświa­da­mia nam naszą prze­mi­jal­ność, potrze­bę poku­ty, postu i wyrze­cze­nia. Otwórz­my nasze ser­ca i umy­sły, by wła­ści­wie odczy­tać sens nasze­go życia w świe­tle tajem­nic męki, śmier­ci i zmar­twych­wsta­nia Chry­stu­sa. Z ser­ca bło­go­sła­wię wam i waszym bli­skim.

Frag­men­ty kate­che­zy Ojca Świę­te­go Fran­cisz­ka, wygło­szo­nej pod­czas audien­cji na pla­cu św. Pio­tra w Waty­ka­nie, 6 mar­ca br.