Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Głupota i mądrość (3)

Poszukiwanie mądrości

+++ Po wstę­pie do Księ­gi doty­ka­ją­cym prze­strze­ni, w jakich mądry czło­wiek winien dostrzec sie­bie, autor, kry­jąc się pod płasz­czem kró­la Salo­mo­na, uwa­ża­ne­go za ide­ał mądre­go wład­cy, roz­po­czy­na opo­wia­da­nie o swych doświad­cze­niach. Czy­ni to, jak twier­dzi św. Hie­ro­nim, odwo­łu­jąc się do ust­nej tra­dy­cji, według któ­rej Salo­mon po popeł­nie­niu grze­chów nawró­cił się i napi­sał swe wyzna­nia, dzie­ląc się tym, co odkrył w swych prze­ży­ciach.
+++ Ja, Kohe­let, byłem kró­lem nad Izra­elem w Jeru­za­lem. I skie­ro­wa­łem umysł swój ku temu, by zasta­na­wiać się i badać, ile mądro­ści jest we wszyst­kim, co dzie­je się pod nie­bem. To przy­kre zaję­cie dał Bóg synom ludz­kim, by się nim tru­dzi­li. Widzia­łem wszel­kie spra­wy, jakie się dzie­ją pod słoń­cem. A oto: wszyst­ko to mar­ność i pogoń za wia­trem. To, co krzy­we, nie da się wypro­sto­wać, a cze­go nie ma, tego nie moż­na liczyć (Koh 1,12–15).
+++ Zna­mien­ne jest to stwier­dze­nie: byłem kró­lem nad Izra­elem. Jest ono w cza­sie prze­szłym i suge­ru­je, że Salo­mon pisze te sło­wa po odda­niu wła­dzy. Oczy­wi­ście imię Kohe­let to pseu­do­nim, pod któ­rym wystę­pu­je autor.
+++ Poszu­ki­wa­nie mądro­ści było pasją jego życia. To naj­pięk­niej­sza pasja. Wszyst­kie inne to głód, któ­ry moż­na nasy­cić, a nawet moż­na się od nie­go uza­leż­nić tra­cąc wol­ność. Tak jest z pasja­mi, z jaki­mi mamy do czy­nie­nia we współ­cze­snym świe­cie, np. z sek­sem lub biz­ne­sem. Pasja poszu­ki­wa­nia mądro­ści nale­ży do naj­moc­niej­szych. Trze­ba jed­nak odkryć w niej twór­czość, bo tyl­ko wów­czas jest pasją dają­cą szczę­ście, nie­zna­ne głu­pim.
+++ Ta pasja jest darem Boga. Autor po swym doświad­cze­niu stwier­dza, że jest to przy­kre zaję­cie. Wyni­ka to stąd, że poszu­ki­wa­nie mądro­ści jest połą­czo­ne z tru­dem. To twór­czość, któ­ra kosz­tu­je wie­le cza­su i sił. Mądro­ści bowiem nie da się prze­ka­zać w for­mie pacz­ki, jako pre­zen­tu, ale trze­ba do niej dora­stać. Kohe­let tego doświad­czył i potra­fił napi­sać: widzia­łem wszyst­kie spra­wy, jakie dzie­ją się pod słoń­cem i z racji ich prze­mi­jal­no­ści oce­nia je jako mar­ność i pogoń za wia­trem. Czy chce znie­chę­cić do szu­ka­nia mądro­ści? On chce zachę­cić do jej szu­ka­nia, bo takie zada­nie Bóg zle­ca czło­wie­ko­wi. Nie jest to bowiem poszu­ki­wa­nie skar­bu do swe­go sej­fu, ale dosko­na­le­nie ser­ca i umy­słu. Mądrość to umie­jęt­ność życia w praw­dzie. Księ­ga jest napi­sa­na dla tych, któ­rzy wyżej cenią w swym życiu umie­jęt­no­ści niż zdo­by­wa­nie skar­bów, któ­re zło­dziej krad­nie, rdza nisz­czy, mól zja­da.
+++ Mało czy­tel­na w pol­skim prze­kła­dzie jest wypo­wiedź auto­ra: Tego, co krzy­we, nie da się wypro­sto­wać, a cze­go nie ma, tego nie moż­na liczyć. On ma na uwa­dze czło­wie­ka o naru­szo­nym krę­go­słu­pie, któ­re­go już nie da się wypro­sto­wać. Mądrość musi się liczyć z taki­mi ludź­mi, a jest ich wie­lu. Tyl­ko duża mądrość gwa­ran­tu­je pro­sty i spraw­ny ducho­wy krę­go­słup.
+++ W dru­giej czę­ści przy­to­czo­ne­go zda­nia autor zazna­cza, że mądrość jest reali­zmem i nie może zatrzy­my­wać się nad pozo­ra­mi i ilu­zja­mi, jaki­mi żyją ludzie. Dla mądre­go liczy się tyl­ko to, co jest. Ilu­zje nie mają pokry­cia w real­nym świe­cie. Kto żyje w ilu­zji jest głu­pi, podob­nie jak ten, kto ocze­ku­je od ludzi zawsze zacho­wa­nia zgod­ne­go z zasa­da­mi spra­wie­dli­wo­ści. Jeśli ktoś ma uszko­dzo­ny ducho­wy krę­go­słup, trze­ba go trak­to­wać jak kale­kie­go, a nie spraw­ne­go part­ne­ra. Tyl­ko mądry czło­wiek zna się na ludziach i dobrze wie, z kim ma do czy­nie­nia. To sztu­ka dużej kla­sy i w szko­le mądro­ści trze­ba ją opa­no­wać. Ludzie bowiem popeł­nia­ją wiel­ką ilość błę­dów z powo­du nie­zna­jo­mo­ści dru­gie­go czło­wie­ka.

ks. Edward Sta­niek