Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Szósta rocznica śmierci Jana Pawła II

Zmienił losy świata i ludzi

+++ Jesie­nią 2008 roku poje­cha­łem na piel­grzym­kę do Pol­ski i Rzy­mu z moimi para­fia­na­mi z Roc­ky Moun­ta­in House w Kana­dzie. W cza­sie tej piel­grzym­ki odwie­dzi­li­śmy kil­ka sank­tu­ariów w Pol­sce, mię­dzy inny­mi Jasną Górę. Tam spo­tka­łem mło­de­go dia­ko­na z Archi­die­ce­zji Łódz­kiej – Jana Marię Chun Yean Cho­on­ga, Chiń­czy­ka z Male­zji. Asy­sto­wał mi przy Mszy świę­tej, któ­rą cele­bro­wa­łem przy Jasno­gór­skim Obra­zie dla moich kana­dyj­skich para­fian. Byłem bar­dzo mile zasko­czo­ny jego bie­głą zna­jo­mo­ścią języ­ka pol­skie­go i zapy­ta­łem nawet, jak to się sta­ło, że pocho­dząc z tak egzo­tycz­ne­go dla nas kra­ju stu­diu­je w pol­skim semi­na­rium. W kil­ku zda­niach opo­wie­dział histo­rię swo­je­go powo­ła­nia, ale nie wysłu­cha­łem jej zbyt uważ­nie, będąc raczej zaję­ty moimi para­fia­na­mi. Wymie­ni­li­śmy adre­sy e-mailo­we i zapew­nia­jąc się o wza­jem­nej modli­twie roz­sta­li­śmy się, obie­cu­jąc sobie kon­takt przez Inter­net. Po powro­cie do Kana­dy wymie­ni­łem z nim kil­ka e-maili i pew­no na tym by się skoń­czy­ło, gdy­by nie fakt, że przed Bożym Naro­dze­niem 2010 roku dosta­łem od nie­go bar­dzo wzru­sza­ją­cy list. Zacho­wa­łem go jako jeden z cen­niej­szych w mojej kore­spon­den­cji. Przy­go­to­wu­jąc reflek­sję na temat szó­stej rocz­ni­cy śmier­ci Jana Paw­ła II pomy­śla­łem, że podzie­lę się z Wami wzru­sze­niem pły­ną­cym z tego listu.
+++ Tyle list mło­de­go Chiń­czy­ka z Male­zji, łódz­kie­go księ­dza, stu­diu­ją­ce­go obec­nie w Rzy­mie.
Wła­śnie prze­czy­ta­łem w kana­dyj­skiej gaze­cie, że jeden z depu­to­wa­nych do kana­dyj­skie­go par­la­men­tu zapro­po­no­wał kana­dyj­skie­mu rzą­do­wi, aby dzień 2 kwiet­nia obcho­dzić co roku w Kana­dzie jako “Dzień poświę­co­ny pamię­ci Jana Paw­ła II”.
+++ 1 maja, a więc za mie­siąc, Papież Bene­dykt XVI ofi­cjal­nie ogło­si nasze­go Roda­ka bło­go­sła­wio­nym. Moż­na by mno­żyć przy­kła­dy, jak bar­dzo ten nie­zwy­kły Czło­wiek zmie­nił losy świa­ta i losy milio­nów zwy­kłych ludzi. Ale mnie przy­szła do gło­wy taka reflek­sja…
+++ Mło­dy Chiń­czyk z Male­zji rady­kal­nie zmie­nił swo­je życie po spo­tka­niu z pol­skim Papie­żem. Poga­nie­ją­ca w zastra­sza­ją­cym tem­pie Kana­da chce uho­no­ro­wać nasze­go Roda­ka spe­cjal­nym dniem pamię­ci, na beaty­fi­ka­cję w Rzy­mie zapo­wia­da­ją się milio­no­we tłu­my, rzą­dy róż­nych kra­jów wyślą swo­je dele­ga­cje, milio­ny kato­li­ków i nie­ka­to­li­ków, chrze­ści­jan i nie­chrze­ści­jan będą uczest­ni­czyć w tej uro­czy­sto­ści… A ja, Polak, – jak moje życie zmie­ni­ło się pod wpły­wem tej nie­wąt­pli­wie naj­więk­szej oso­bo­wo­ści XX wie­ku?

ks. Kazi­mierz Kubat SDS