Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Głupota i mądrość (5)

Lekcje mądrości

+++ Celem mądro­ści jest poszu­ki­wa­nie szczę­ścia. Stop­nio­wo odkry­wa ona róż­ne rodza­je szczę­ścia. To waż­ny pro­ces jej dosko­na­le­nia. Czło­wiek mądry kosz­tu­je każ­de­go z nich w takiej daw­ce, w jakiej to jest potrzeb­ne do odkry­cia jego war­to­ści. Autor Księ­gi natchnio­nej mówi o takich decy­zjach. Posta­no­wił doświad­czyć rado­ści, w jakiej uczest­ni­czą inni i tego, co oni nazy­wa­ją szczę­ściem. Sta­wiał im kon­kret­ne pyta­nia. Czym dla was jest śmiech, a czym radość opar­ta na zaspa­ka­ja­niu ape­ty­tów.
Powie­dzia­łem sobie: “Nuże! Doświad­czę rado­ści i zaży­ję szczę­ścia!”. Lecz i to jest mar­ność. O śmie­chu powie­dzia­łem: “Sza­leń­stwo!”, a o rado­ści: “Cóż to ona daje?” (Koh 2,1).
+++ Śmiech jest potrzeb­ny do zdro­wia psy­chicz­ne­go. On pozwa­la odre­ago­wać napię­cia ner­wo­we. Jest więc lekar­stwem i dla­te­go nale­ży o nie­go zabie­gać. Ludzie z dobrym humo­rem czu­ją się lepiej. Oni są odpor­ni na wie­le zagro­żeń. Dobre kome­die nale­żą do kul­tu­ry i gro­ma­dzą wie­lu widzów w teatrach czy przed ekra­na­mi. Ludzie dobre­go humo­ru są cenie­ni, bo inni przy nich odpo­czy­wa­ją.
+++ Na twa­rzy każ­de­go mądre­go czło­wie­ka potrzeb­ny jest uśmiech, jako znak jego podej­ścia do życia. On jest pro­my­kiem szczę­ścia panu­ją­ce­go w ser­cu. Takie­go uśmie­chu autor natchnio­ny nie potę­pia, on bowiem nie jest sza­leń­stwem lecz lekar­stwem dla tego, kto nim pro­mie­niu­je i dla tych, któ­rzy z nim prze­sta­ją.
+++ Jest uśmiech mądro­ści, któ­ry poja­wia się w odpo­wie­dzi na dostrze­że­nie mądrych roz­wią­zań w życiu. Ten uśmiech jest zna­kiem szczę­ścia. Każ­dy czło­wiek szu­ka­ją­cy mądro­ści zna jego smak.
Jeśli jed­nak ktoś śmie­je się bez powo­du, odsła­nia pust­kę swe­go ser­ca. Uśmiech zdra­dza jego wnę­trze i odsła­nia głu­po­tę. Taki śmiech nazy­wa autor sza­leń­stwem i prze­strze­ga przed ludź­mi, któ­rzy tak się śmie­ją. To waż­ny znak dla poszu­ku­ją­ce­go mądro­ści. Tej sztu­ki trze­ba się uczyć w każ­dej sytu­acji. Trze­ba więc wie­dzieć, co odsła­nia wnę­trze. Trze­ba odróż­nić uśmiech mądry, pełen szczę­ścia, od głu­pie­go, odsła­nia­ją­ce­go wewnętrz­ną pust­kę.
+++ Kosz­to­wał też autor szczę­ścia zawar­te­go w piciu alko­ho­lu. Pisze o tym jako o lek­cji, któ­rą zali­czał praw­do­po­dob­nie w gro­nie tych, któ­rzy szu­ka­ją szczę­ścia w kie­lisz­ku:
+++ Posta­no­wi­łem w ser­cu swo­im krze­pić cia­ło moje winem – choć rozum miał mi zostać mądrym prze­wod­ni­kiem – i oddać się głu­po­cie, aż zoba­czę, co dla ludzi jest szczę­ściem, któ­re gotu­ją sobie pod nie­bem, dopó­ki trwa­ją dni ich życia (Koh 2,3).
+++ Taką lek­cję moż­na mieć za sobą. Podob­nie jak kosz­tu­je się papie­ro­sa, i po pobró­bo­wa­niu czło­wiek winien wie­dzieć, ile on daje szczę­ścia. To szczę­ście nale­ży wywa­żyć na apte­kar­skiej wadze. Po pierw­szym papie­ro­sie jest to już moż­li­we. Tyl­ko nacisk śro­do­wi­ska może pro­wa­dzić do kolej­nych papie­ro­sów, czę­sto na zasa­dzie naśla­do­wa­nia star­szych i potrze­by bycia z nimi. Taka lek­cja jest waż­na, a w mądro­ści liczy się nie tyle to kosz­to­wa­nie, ile decy­zja, jaką ktoś po takim doświad­cze­niu podej­mu­je. Jeśli to koniecz­ne do jego szczę­ścia, to wia­do­mo, że jest ono tyle war­te, ile jest wart dymek z papie­ro­sa i trze­ba za nie dro­go pła­cić, nie tyl­ko pie­niędz­mi, ale i zdro­wiem.
+++ Podob­nie jest z kosz­to­wa­niem alko­ho­lu. To też lek­cja mądro­ści. Poma­ga w tym uważ­na obser­wa­cja tych, któ­rzy piją dużo. Ile w nich szczę­ścia? Czy to jest praw­dzi­we szczę­ście? Ile się za nie pła­ci, zwłasz­cza zdro­wiem? Czy mądry po nie się­ga?
+++ Kohe­let to dobry mistrz mądro­ści, bo nie tyl­ko mówi o tym, na czym ona pole­ga, ale pro­wa­dzi kon­kret­ne jej lek­cje. Kto szu­ka mądro­ści, winien je zali­czyć. Jed­na lek­cja pale­nia czy picia wystar­cza, bo kolej­ne nakrę­ca­ją już sprę­ży­nę uza­leż­nie­nia, czy­li osła­bia­ją wolę. To zaś jest sprzecz­ne z mądro­ścią. Ona bowiem zawsze dosko­na­li moc woli i jej dobroć.

ks. Edward Sta­niek