Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Abyście nie podcinali sami korzeni…

+++fot. Z. Kiresztura(…) Musi­cie być moc­ni, dro­dzy bra­cia i sio­stry! Musi­cie być moc­ni tą mocą, któ­rą daje wia­ra! Musi­cie być moc­ni mocą wia­ry! Musi­cie być wier­ni! Dziś tej mocy bar­dziej wam potrze­ba niż w jakiej­kol­wiek epo­ce dzie­jów. Musi­cie być moc­ni mocą nadziei, któ­ra przy­no­si peł­ną radość życia i nie dozwa­la zasmu­cać Ducha Świę­te­go! Musi­cie być moc­ni mocą miło­ści, któ­ra jest potęż­niej­sza niż śmierć, jak to obja­wił św. Sta­ni­sław i bło­go­sła­wio­ny Mak­sy­mi­lian Maria Kol­be. Musi­cie być moc­ni miło­ścią, któ­ra „cier­pli­wa jest, łaska­wa jest… nie zazdro­ści, nie szu­ka pokla­sku, nie uno­si się pychą… nie pamię­ta złe­go; nie cie­szy się z nie­spra­wie­dli­wo­ści, lecz współ­we­se­li się z praw­dą”. Któ­ra „wszyst­ko zno­si, wszyst­kie­mu wie­rzy, we wszyst­kim pokła­da nadzie­ję, wszyst­ko prze­trzy­ma”, tej miło­ści, któ­ra „nigdy nie usta­je” (1 Kor 13,4–8).
+++I jest jesz­cze: tam w War­sza­wie, na pla­cu Zwy­cię­stwa, Grób Nie­zna­ne­go Żoł­nie­rza, przy któ­rym roz­po­czy­na­łem moją piel­grzy­mią posłu­gę na zie­mi pol­skiej – i dzi­siaj tu, nad Wisłą, pomię­dzy Wawe­lem a Skał­ką, grób „nie­zna­ne­go Bisku­pa”, po któ­rym pozo­sta­ła prze­dziw­na reli­kwia w skarb­cu naszych dzie­jów.
+++I dla­te­go pozwól­cie – że zanim odej­dę – popa­trzę jesz­cze stąd na Kra­ków, na ten Kra­ków, w któ­rym każ­dy kamień i każ­da cegła jest mi dro­ga – i popa­trzę stąd na Pol­skę… I dla­te­go – zanim stąd odej­dę, pro­szę was, aby­ście całe to ducho­we dzie­dzic­two, któ­re­mu na imię „Pol­ska”, raz jesz­cze przy­ję­li z wia­rą, nadzie­ją i miło­ścią – taką, jaką zaszcze­pia w nas Chry­stus na chrzcie świę­tym, – aby­ście nigdy nie zwąt­pi­li i nie znu­ży­li się, i nie znie­chę­ci­li, – aby­ście nie pod­ci­na­li sami tych korze­ni, z któ­rych wyra­sta­my.
Pro­szę was:
+++– aby­ście mie­li ufność nawet wbrew każ­dej swo­jej sła­bo­ści,
+++– aby­ście szu­ka­li zawsze ducho­wej mocy u Tego, u któ­re­go tyle poko­leń ojców naszych i matek ją znaj­do­wa­ło,
+++– aby­ście od Nie­go nigdy nie odstą­pi­li,
+++– aby­ście nigdy nie utra­ci­li tej wol­no­ści ducha, do któ­rej On „wyzwa­la” czło­wie­ka,
+++– aby­ście nigdy nie wzgar­dzi­li tą Miło­ścią, któ­ra jest „naj­więk­sza”, któ­ra się wyra­zi­ła przez Krzyż, a bez któ­rej życie ludz­kie nie ma ani korze­nia, ani sen­su. Pro­szę was o to przez pamięć i przez potęż­ne wsta­wien­nic­two Boga­ro­dzi­cy z Jasnej Góry i wszyst­kich Jej sank­tu­ariów na zie­mi pol­skiej, przez pamięć św. Woj­cie­cha, któ­ry zgi­nął dla Chry­stu­sa nad Bał­ty­kiem, przez pamięć św. Sta­ni­sła­wa, któ­ry legł pod mie­czem kró­lew­skim na Skał­ce. Pro­szę was o to. Amen.

frag­ment homi­lii,
Kra­ków-Bło­nia,
9 czerw­ca 1979 roku