Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Tego trudu się nie lękajcie!

fot. R. Rzepecki
+++(…) To wasze czło­wie­czeń­stwo jest doj­rza­łe, a rów­no­cze­śnie jesz­cze mło­de, znaj­du­je się w fazie kształ­to­wa­nia osta­tecz­ne­go pro­jek­tu życia. Wypa­da ona wła­śnie na lata „aka­de­mic­kie”, na czas wyż­szych stu­diów… Tę pró­bę trze­ba pod­jąć z całą odpo­wie­dzial­no­ścią. Jest to odpo­wie­dzial­ność oso­bi­sta: za moje życie, za jego przy­szły kształt, za jego war­tość – i rów­no­cze­śnie spo­łecz­na: za spra­wie­dli­wość i pokój, za ład moral­ny wła­sne­go rodzi­me­go śro­do­wi­ska, całe­go wresz­cie spo­łe­czeń­stwa, za auten­tycz­ne dobro wspól­ne. Czło­wiek, któ­ry ma taką świa­do­mość sen­su życia, nie burzy, ale budu­je przy­szłość. Chry­stus nas tego uczy.
+++(…) Nur­tu­je was potrze­ba zmia­ny, potrze­ba stwo­rze­nia świa­ta lep­sze­go, bar­dziej spra­wie­dli­we­go, bar­dziej god­ne­go czło­wie­ka. (…) Dąż­ność ta – z grun­tu chrze­ści­jań­ska i huma­ni­stycz­na zara­zem – ma cha­rak­ter uni­wer­sa­li­stycz­ny: odno­si się do każ­de­go czło­wie­ka, a przez to samo do wszyst­kich ludzi. Nie może pro­wa­dzić do żad­nych ogra­ni­czeń, zafał­szo­wań, dys­kry­mi­na­cji. Musi mieć w sobie peł­ną praw­dę o czło­wie­ku i musi pro­wa­dzić do reali­za­cji peł­ni praw czło­wie­ka. Aże­by ta szla­chet­na dąż­ność, któ­ra odzy­wa się w mło­dym ser­cu i woli, mogła docze­kać się pra­wi­dło­wej reali­za­cji, trze­ba widzieć czło­wie­ka we wszyst­kich wymia­rach jego czło­wie­czeń­stwa. Nie moż­na zacie­śniać się do zakre­su jego potrzeb tyl­ko mate­rial­nych. Nie moż­na mie­rzyć postę­pu war­to­ścia­mi samej eko­no­mii. Wymiar ducho­wy ludz­kiej isto­ty musi zna­leźć się na wła­ści­wym miej­scu. Czło­wiek jest sobą poprzez doj­rza­łość swe­go ducha, swe­go sumie­nia, swe­go sto­sun­ku do Boga i do bliź­nich. Nie będzie lep­szym świa­tem i lep­szym porząd­kiem życia spo­łecz­ne­go taki porzą­dek, któ­ry tym war­to­ściom ludz­kie­go ducha nie daje pierw­szeń­stwa. Pamię­taj­cie o tym dobrze wy wszy­scy, któ­rzy tak słusz­nie chce­cie zmian pro­wa­dzą­cych do lep­sze­go i spra­wie­dliw­sze­go spo­łe­czeń­stwa – wy mło­dzi, któ­rzy słusz­nie wyra­ża­cie sprze­ciw wobec wszel­kiej krzyw­dy, dys­kry­mi­na­cji, gwał­tu, kaź­ni zada­wa­nych ludziom. Pamię­taj­cie, że ład, któ­re­go pra­gnie­cie, jest ładem moral­nym i nie osią­gnie­cie go ina­czej, jak tyl­ko zapew­nia­jąc pierw­szeń­stwo temu, co sta­no­wi siłę ludz­kie­go ducha: spra­wie­dli­wo­ści, miło­ści, przy­jaź­ni.
+++(…) Jeste­ście przy­szło­ścią świa­ta, naro­du, Kościo­ła. „Od was zale­ży jutrzej­szy dzień”. Przyj­mij­cie w duchu odpo­wie­dzial­no­ści pro­stą praw­dę, jaką zawie­ra­ją w sobie sło­wa tej mło­dzie­żo­wej pio­sen­ki. I nie­raz pro­ście Chry­stu­sa przez Jego Mat­kę, aby­ście spro­sta­li. Wy macie prze­nieść ku przy­szło­ści to całe olbrzy­mie doświad­cze­nie dzie­jów, któ­re­mu na imię „Pol­ska”. Jest to doświad­cze­nie trud­ne. Chy­ba jed­no z trud­niej­szych w świe­cie, w Euro­pie, w Koście­le. Tego tru­du się nie lękaj­cie. Lękaj­cie się tyl­ko lek­ko­myśl­no­ści i mało­dusz­no­ści. Z tego trud­ne­go doświad­cze­nia, któ­re nosi nazwę „Pol­ska”, moż­na wydo­być lep­szą przy­szłość, ale tyl­ko pod warun­kiem uczci­wo­ści, trzeź­wo­ści, wia­ry, wol­no­ści ducha i siły prze­ko­nań. Bądź­cie kon­se­kwent­ni w swo­jej wie­rze! Bądź­cie wier­ni Mat­ce Pięk­nej Miło­ści. Zaufaj­cie Jej, kształ­tu­jąc waszą wła­sną miłość, two­rząc wasze mło­de rodzi­ny. Niech Chry­stus pozo­sta­nie dla was „dro­gą, praw­dą i życiem”.

frag­ment nie­wy­gło­szo­ne­go prze­mó­wie­nia do mło­dzie­ży,
Kra­ków-Skał­ka,
8 czerw­ca 1979 roku