Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Duszpasterz odpowiada

Czy rodzice musząsię zgodzićna Chrzest dziecka?

+++ Jestem prak­ty­ku­ją­cym kato­li­kiem. Kil­ka dni temu uro­dził się nam syn, z cze­go bar­dzo się cie­szę i chciał­bym, żeby został ochrzczo­ny. Nie­ste­ty, moja żona, któ­ra jest oso­bą nie­wie­rzą­cą, sta­now­czo się temu sprze­ci­wia, mimo że zawar­li­śmy sakra­ment mał­żeń­stwa w Koście­le, a przed ślu­bem żona pod­pi­sa­ła w kan­ce­la­rii para­fial­nej oświad­cze­nie wyma­ga­ne w takich oko­licz­no­ściach. Czy do Chrztu dziec­ka potrzeb­na jest zgo­da oboj­ga rodzi­ców?

Olek

+++ Kie­dy kato­lik zawie­ra sakra­ment mał­żeń­stwa z oso­bą nie­ochrz­czo­ną albo nie­wie­rzą­cą, ma on obo­wią­zek w trak­cie pro­to­ko­łu przed­mał­żeń­skie­go zło­żyć przy­rze­cze­nie, iż uczy­ni wszyst­ko co w jego mocy, aby ich potom­stwo zosta­ło ochrzczo­ne i wycho­wa­ne w Koście­le kato­lic­kim. Stro­na nie­wie­rzą­ca w takiej sytu­acji, jeśli jest nie­ochrz­czo­na, win­na przy­jąć do wia­do­mo­ści to, co przy­rze­ka stro­na kato­lic­ka, albo – jeśli jest odstęp­cą od wia­ry kato­lic­kiej – zobo­wią­za­ła się wobec świad­ków, że sza­nu­jąc prze­ko­na­nia reli­gij­ne stro­ny kato­lic­kiej, nie będzie prze­szka­dza­ła w tym, by wszyst­kie dzie­ci zosta­ły ochrzczo­ne i wycho­wa­ne w Koście­le kato­lic­kim. Fakt ten potwier­dza swo­im pod­pi­sem zło­żo­nym urzę­do­wo w kan­ce­la­rii para­fial­nej wobec pro­bosz­cza. Jeśli póź­niej sta­wia spra­wę ina­czej, to świad­czy jedy­nie o bra­ku kon­se­kwen­cji w spra­wach zasad­ni­czych.
+++ Do Chrztu dziec­ka wystar­cza proś­ba o ten sakra­ment jed­ne­go z rodzi­ców. Mówi o tym Kodeks Pra­wa Kano­nicz­ne­go: „Do godzi­we­go ochrzcze­nia dziec­ka wyma­ga się, aby zgo­dzi­li się rodzi­ce lub przy­naj­mniej jed­no z nich, lub ci, któ­rzy praw­nie ich zastę­pu­ją” (kan. 868 § 1 KPK). Prze­pis ten wska­zu­je, iż wystar­cza, gdy jed­no z rodzi­ców popro­si o Chrzest dziec­ka i to wystar­cza nie tyl­ko do waż­no­ści, ale i do godzi­wo­ści. O Chrzest dziec­ka mogą pro­sić tak­że ci, któ­rzy praw­nie zastę­pu­ją rodzi­ców, a więc rodzi­ce przy­spo­sa­bia­ją­cy, czy też ci, któ­rym zosta­ła for­mal­nie zle­co­na opie­ka nad dziec­kiem. Istot­nym więc „man­da­tem” do proś­by o Chrzest dziec­ka jest spra­wo­wa­nie nad nim opie­ki praw­nej.
+++ Nie­mniej, jeśli dziec­ko posia­da obo­je rodzi­ców, nie­zwy­kle istot­nym było­by, by obo­je popro­si­li o Chrzest, nawet jeśli jed­no z nich jest nie­ochrz­czo­ne, czy nie­prak­ty­ku­ją­ce. Wyra­że­nie zgo­dy i proś­ba o Chrzest jest oka­zją do oka­za­nia sza­cun­ku dla wie­rzą­ce­go mał­żon­ka, a tak­że wyra­że­niem woli współ­pra­cy w dzie­le reli­gij­ne­go wycho­wa­nia dziec­ka. I nie cho­dzi tu o jakiś aktyw­ny udział, ale przy­naj­mniej o nie­utrud­nia­nie wycho­wa­nia reli­gij­ne­go przez stro­nę kato­lic­ką. Brak bowiem sza­cun­ku dla war­to­ści reli­gij­nych współ­mał­żon­ka czę­sto rzu­tu­je na rela­cje z dziec­kiem i pro­wa­dzi do bole­snych roz­darć. Stąd w takich sytu­acjach nie­wąt­pli­wie potrze­ba grun­tow­ne­go dia­lo­gu mię­dzy stro­na­mi i jed­no­cze­śnie wiel­kiej kul­tu­ry wobec prze­ko­nań reli­gij­nych współ­mał­żon­ka.

ks. Janusz Sądel