Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Z nauczania Ojca Świętego

Przykład modlitwy wytrwałej

Frag­men­ty kate­che­zy Ojca Świę­te­go­Be­ne­dyk­ta XVI,
wygło­szo­nej pod­cza­sau­dien­cji ogól­nej 25 maja br. w Waty­ka­nie

[pullquote]Do Pola­ków Ojciec Świę­ty powie­dział:
Ser­decz­nie pozdra­wiam pol­skich piel­grzy­mów. Modli­twa Jaku­ba była trud­na, była zma­ga­niem się z Bogiem. Osta­tecz­nie jed­nak Jakub pod­da­je się Bogu, pozwa­la się wewnętrz­nie prze­mie­nić Bożą mocą, zysku­je nowe imię i otrzy­mu­je bło­go­sła­wień­stwo. Cza­sem nasza modli­twa może być tak samo trudna,ale może­my być pew­ni, że nas prze­mie­niai jest nie­wy­czer­pa­nym źró­dłem łaski.Niech będzie pochwa­lo­ny Jezus Chrystus.[/pullquote]
+++ Dro­dzy bra­cia i sio­stry,
+++ Dzi­siaj chciał­bym się zasta­no­wić nad tek­stem z Księ­gi Rodza­ju, opo­wia­da­ją­cym o dość szcze­gól­nym epi­zo­dzie w dzie­jach patriar­chy Jaku­ba. Jest to frag­ment trud­ny do zin­ter­pre­to­wa­nia, ale waż­ny dla nasze­go życia wia­ry i modli­twy. Cho­dzi o opo­wieść o wal­ce z Bogiem przy bro­dzie poto­ku Jab­bok.
+++ Jak pamię­ta­cie, Jakub wykradł swe­mu bliź­nia­ko­wi, Eza­wo­wi pier­wo­ródz­two w zamian za miskę socze­wi­cy i póź­niej pod­stęp­nie wykradł bło­go­sła­wień­stwo swe­go, bar­dzo już sta­re­go ojca Iza­aka, wyko­rzy­stu­jąc jego śle­po­tę. Ucie­ka­jąc przed gnie­wem Eza­wa schro­nił się u jed­ne­go z krew­nych, Laba­na; oże­nił się, wzbo­ga­cił, a teraz powra­cał do swej ojczy­stej zie­mi, gotów, by sta­wić czo­ła bra­tu, poczy­niw­szy wpierw pew­ne roz­sąd­ne środ­ki ostroż­no­ści. Kie­dy jed­nak wszyst­ko jest goto­we na to spo­tka­nie, po prze­kro­cze­niu wraz z oso­ba­mi, któ­re były z nim u bro­du poto­ku, oddzie­la­ją­ce­go tery­to­rium Eza­wa, Jakub będąc sam został nie­ocze­ki­wa­nie zaata­ko­wa­ny przez kogoś Nie­zna­ne­go, z któ­rym wal­czy przez całą noc. Wła­śnie to zma­ga­nie, oko w oko, jakie odnaj­du­je­my w 32 roz­dzia­le Księ­gi Rodza­ju sta­je się dla nie­go swo­istym doświad­cze­niem Boga. (…)
+++ Wyja­śnie­nia, jakie może w odnie­sie­niu do tego frag­men­tu dać egze­ge­za biblij­na są wie­lo­ra­kie. Naukow­cy roz­po­zna­ją w nim zwłasz­cza róż­no­rod­ne cele i ele­men­ty lite­rac­kie, jak rów­nież odnie­sie­nia do pew­nych opo­wie­ści popu­lar­nych. Ale kie­dy ele­men­ty te są przyj­mo­wa­ne przez auto­rów natchnio­nych i włą­czo­ne do opo­wia­da­nia biblij­ne­go, zmie­nia­ją swe zna­cze­nie i tekst otwie­ra szer­sze wymia­ry. Epi­zod wal­ki nad poto­kiem Jab­bok przed­sta­wia się w ten spo­sób czło­wie­ko­wi wie­rzą­ce­mu jako tekst para­dyg­ma­tycz­ny, w któ­rym lud Izra­ela mówi o swo­im pocho­dze­niu i nakre­śla rysy szcze­gól­nej rela­cji mię­dzy czło­wie­kiem a Bogiem. Z tego wzglę­du, jak stwier­dza Kate­chizm Kościo­ła Kato­lic­kie­go, Ducho­wa tra­dy­cja Kościo­ła widzia­ła w tym opi­sie sym­bol modli­twy jako wal­ki wia­ry i zwy­cię­stwa wytrwa­ło­ści (n. 2573). Tekst biblij­ny mówi nam o dłu­giej nocy poszu­ki­wa­nia Boga, wal­ce, aby poznać Jego imię i widzieć Jego obli­cze; jest to noc modli­twy, któ­ra z upo­rem i wytrwa­ło­ścią pro­si Boga o bło­go­sła­wień­stwo i nowe imię, nową rze­czy­wi­stość, będą­cą owo­cem nawró­ce­nia i prze­ba­cze­nia.
+++ Noc Jaku­ba przy bro­dzie poto­ku Jab­bok sta­je się dla czło­wie­ka wie­rzą­ce­go punk­tem odnie­sie­nia, by zro­zu­mieć rela­cję z Bogiem, któ­ra znaj­du­je swój naj­wyż­szy wyraz w modli­twie. Modli­twa wyma­ga zaufa­nia, bli­sko­ści, nie­mal bez­po­śred­nie­go, sym­bo­licz­ne­go spo­tka­nia oko w oko nie z Bogiem prze­ciw­ni­kiem i wro­giem, ale z Panem bło­go­sła­wią­cym, któ­ry zawsze pozo­sta­je tajem­ni­czy, któ­ry wyda­je się nie­osią­gal­ny. Z tego wzglę­du autor natchnio­ny uży­wa sym­bo­lu wal­ki, co wią­że się z męstwem, wytrwa­ło­ścią, śmia­ło­ścią w osią­ga­niu tego, cze­go pra­gnie­my. A jeśli przed­mio­tem pra­gnie­nia jest rela­cja z Bogiem, Jego bło­go­sła­wień­stwo i Jego miłość, to wów­czas kul­mi­na­cją wal­ki może być jedy­nie daro­wa­nie same­go sie­bie Bogu, uzna­jąc swo­ją sła­bość, któ­ra zwy­cię­ża wła­śnie wte­dy, gdy uda­je się nam powie­rzyć w miło­sier­ne ręce Boga. Dro­dzy bra­cia i sio­stry, całe nasze życie jest podob­ne do tej dłu­giej nocy wal­ki i modli­twy, któ­rą nale­ży stra­wić na pra­gnie­niu i proś­bie o Boże bło­go­sła­wień­stwo, któ­re­go nie moż­na wydrzeć czy wywal­czyć licząc na nasze siły, ale powin­no się je otrzy­mać z poko­rą od Nie­go, jako dar­mo­wy dar pozwa­la­ją­cy w koń­cu roz­po­znać obli­cze Pana. Kie­dy to ma miej­sce, prze­mie­nia się całe nasze życie, otrzy­mu­je­my nowe imię i Boże bło­go­sła­wień­stwo. (…)