Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Z nauczania Ojca Świętego

Po pielgrzymce do Chorwacji

Frag­men­ty kate­che­zy Ojca Świę­te­go Bene­dyk­ta XVI,wygłoszonej pod­czas audien­cji ogól­nej 8 czerw­ca br. w Waty­ka­nie


+++ Dro­dzy bra­cia i sio­stry!
+++ Dziś chciał­bym mówić o wizy­cie dusz­pa­ster­skiej w Chor­wa­cji, któ­rą odby­łem w minio­ną sobo­tę i nie­dzie­lę. Była to krót­ka podróż apo­stol­ska, obej­mu­ją­ca jedy­nie sto­li­cę – Zagrzeb, a mimo to boga­ta w spo­tka­nia, w inten­syw­ne­go ducha wia­ry, ponie­waż Chor­wa­ci są naro­dem głę­bo­ko kato­lic­kim. (…)
+++ Moja wizy­ta prze­bie­ga­ła pod hasłem „Razem w Chry­stu­sie”. Wyra­ża ono przede wszyst­kim doświad­cze­nie zjed­no­cze­nia wszyst­kich w imie­niu Chry­stu­sa, doświad­cze­nie bycia Kościo­łem, uka­zu­ją­cym się w zgro­ma­dze­niu Ludu Boże­go wokół Następ­cy Pio­tra. Jed­nak hasło „Razem w Chry­stu­sie”, mia­ło w tym przy­pad­ku szcze­gól­ne odnie­sie­nie do rodzi­ny: rze­czy­wi­ście głów­ną oka­zją mojej wizy­ty był I Naro­do­wy Dzień Chor­wac­kich Rodzin Kato­lic­kich, któ­re­go kul­mi­na­cją była nie­dziel­na Eucha­ry­stia poran­na, na któ­rej na hipo­dro­mie w Zagrze­biu zgro­ma­dzi­ły się wiel­kie rze­sze wier­nych. Bar­dzo dla mnie waż­ne było umoc­nie­nie w wie­rze nade wszyst­ko rodzin, któ­re Sobór Waty­kań­ski II nazy­wa „Kościo­ła­mi domo­wy­mi” (por. Lumen [pullquote]Do Pola­ków Ojciec Świę­ty powie­dział:
Dro­dzy pol­scy piel­grzy­mi, w dniach poprze­dza­ją­cych uro­czy­stość Zesła­nia Ducha Świę­te­go, w spo­sób szcze­gól­ny pro­si­my o Jego dary mądro­ści, rozu­mu, rady, męstwa, umie­jęt­no­ści, poboż­no­ści, bojaź­ni Pań­skiej i wszyst­kie inne jakie przy­no­si nam Pocie­szy­ciel, jako owo­ce pas­chal­ne­go miste­rium Chry­stu­sa. Niech Boży Duch pogłę­bia w nas wia­rę, budzi nadzie­ję i roz­pa­la miłość. Niech Bóg wam błogosławi![/pullquote]gentium, 11). Bł. Jan Paweł II, któ­ry odwie­dził Chor­wa­cję trzy razy, kładł duży nacisk na rolę rodzi­ny w Koście­le. Tak więc pod­czas tej podró­ży chcia­łem kon­ty­nu­ować ten aspekt jego naucza­nia. W dzi­siej­szej Euro­pie, naro­dy o sil­nej tra­dy­cji chrze­ści­jań­skiej, pono­szą szcze­gól­ną odpo­wie­dzial­ność za ochro­nę i krze­wie­nie war­to­ści rodzi­ny opar­tej na mał­żeń­stwie, któ­ra wciąż odgry­wa decy­du­ją­cą rolę zarów­no w dzie­dzi­nie wycho­waw­czej, jak i spo­łecz­nej. To prze­sła­nie mia­ło więc szcze­gól­ne zna­cze­nie dla Chor­wa­cji, któ­ra, boga­ta swym dzie­dzic­twem ducho­wym, kul­tu­ro­wym i etycz­nym, przy­go­to­wu­je się by wstą­pić do Unii Euro­pej­skiej.
+++ Msza św. zosta­ła odpra­wio­na w szcze­gól­nej atmos­fe­rze ducho­wej nowen­ny Zesła­nia Ducha Świę­te­go. Jak w wiel­kim „Wie­czer­ni­ku”, pod gołym nie­bem, chor­wac­kie rodzi­ny zgro­ma­dzi­ły się na modli­twie, przy­zy­wa­jąc wspól­nie daru Ducha Świę­te­go. To stwo­rzy­ło mi oka­zję do pod­kre­śle­nia daru i zaan­ga­żo­wa­nia komu­nii w Koście­le, a tak­że wspar­cia mał­żon­ków w ich misji. W naszych cza­sach, kie­dy nie­ste­ty zauwa­ża­my wzrost licz­by sepa­ra­cji i roz­wo­dów, wier­ność mał­żon­ków sta­je się sama przez się zna­czą­cym świa­dec­twem miło­ści Chry­stu­sa, pozwa­la­ją­cym prze­ży­wać mał­żeń­stwo, aby było tym czym jest, to zna­czy związ­kiem męż­czy­zny i kobie­ty, któ­rzy za łaską Chry­stu­sa, miłu­ją sie­bie i poma­ga­ją sobie przez całe życie, w rado­ści i smut­ku, w zdro­wiu i cho­ro­bie. Pierw­sze wycho­wa­nie w wie­rze, pole­ga wła­śnie na świa­dec­twie wier­no­ści przy­mie­rzu mał­żeń­skie­mu: z niej dzie­ci uczą się bez słów, że Bóg jest miło­ścią wier­ną, cier­pli­wą, sza­nu­ją­cą i hoj­ną. Wia­rę w Boga, któ­ry jest miło­ścią prze­ka­zu­je się przede wszyst­kim poprzez świa­dec­two wier­no­ści miło­ści mał­żeń­skiej, któ­re w natu­ral­ny spo­sób prze­kła­da się na miłość do dzie­ci, owo­ców tego zjed­no­cze­nia. Jed­nak­że ta wier­ność nie jest moż­li­wa bez Bożej łaski, bez wspar­cia wia­ry i Ducha Świę­te­go. Dla­te­go wła­śnie Mary­ja Pan­na nie prze­sta­je wsta­wiać się u swe­go Syna, aby – jak pod­czas godów w Kanie – nie­ustan­nie odna­wiał w mał­żon­kach dar „dobre­go wina”, to zna­czy swo­jej łaski, któ­ra pozwa­la żyć w „jed­nym cie­le” w róż­nym wie­ku i sytu­acji życio­wej.
+++ W ten kon­tekst wiel­kiej uwa­gi przy­wią­zy­wa­nej do rodzi­ny, bar­dzo dobrze wpi­sa­ło się czu­wa­nie z mło­dzie­żą, w sobo­tę wie­czo­rem na pla­cu Jela­čić, w samym ser­cu Zagrze­bia. Mogłem tam spo­tkać nowe poko­le­nie Chor­wa­tów i dostrzec siłę jego mło­dej wia­ry, oży­wia­nej entu­zja­zmem dla życia i jego sen­su, dla dobra, dla wol­no­ści, to zna­czy dla Boga. Pięk­ne i wzru­sza­ją­ce było odczu­cie, kie­dy ci mło­dzi śpie­wa­li z rado­ścią i entu­zja­zmem, a następ­nie, w cza­sie słu­cha­nia i modli­twy byli sku­pie­ni w ciszy! Powtó­rzy­łem im pyta­nie, jakie Jezus zadał swo­im pierw­szym uczniom: „Cze­go szu­ka­cie?” (J 1,38), ale powie­dzia­łem im, że On szu­ka ich wcze­śniej i bar­dziej, niż oni sami Go szu­ka­ją. To wła­śnie jest rado­ścią wia­ry: odkryć, że Bóg pierw­szy nas umi­ło­wał! Odkry­cie to spra­wia, że sta­le jeste­śmy ucznia­mi, a więc nie­ustan­nie mło­dy­mi duchem! Pod­czas czu­wa­nia ta tajem­ni­ca była prze­ży­wa­na na modli­twie ado­ra­cji eucha­ry­stycz­nej: w ciszy nasze bycie „Razem w Chry­stu­sie” zna­la­zło swój naj­peł­niej­szy wyraz. W ten spo­sób moje wezwa­nie do naśla­do­wa­nia Jezu­sa było echem Sło­wa, któ­re On sam kie­ro­wał do serc mło­dych ludzi. (…)