Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Perły dawnej Małopolski

Kazi­mie­rza Wiel­ka

Dar za wierność

+++

Kościół Pod­wyż­sze­nia Krzy­ża Świę­te­go

W cza­sie poli­tycz­nych debat, kon­ku­ren­cji o tron Pol­ski i walk frak­cyj­nych, naj­trud­niej­szą spra­wą dla oby­wa­te­li jest wybra­nie dobre­go patro­na wła­snych dzia­łań. Tak było w trud­nym dla kró­le­stwa pol­skie­go okre­sie tzw. roz­bi­cia dziel­ni­co­we­go, zwłasz­cza gdy dążo­no do odbu­do­wy jed­ne­go tro­nu, któ­ry jed­no­czył­by daw­ne kró­le­stwo Pia­stów. W okre­sie inten­syw­nej dzia­łal­no­ści Wła­dy­sła­wa Łokiet­ka, sil­ną kon­ku­ren­cją dla jego jed­no­cze­nio­wych dążeń sta­ła się koali­cja Lesz­ka Czar­ne­go, któ­ry wła­dał Mało­pol­ską, Prze­my­sła­wa II z Wiel­ko­pol­ski i Hen­ry­ka IV Pro­bu­sa ze Ślą­ska oraz jego bra­ta stry­jecz­ne­go Hen­ry­ka III gło­gow­skie­go, o wza­jem­nym i kolej­nym dzie­dzi­cze­niu. Praw­do­po­dob­nie myślą tą natchnął ich arcy­bi­skup Gnie­zna Jakub Świn­ka.
Dzwon­ni­ca po prze­bu­do­wie w 2004 roku

Tak w 1287 roku zaczął się pro­ces zjed­no­cze­nio­wy. Po śmier­ci Lesz­ka Czar­ne­go, pocho­wa­ne­go w Kra­ko­wie u oo. Domi­ni­ka­nów – zgod­nie z jego wolą, na Kra­ków wyru­szył Hen­ryk IV Pro­bus, aby prze­jąć swo­ją wła­sność uzgod­nio­ną w umo­wie. Pro­bu­so­wi sprzy­ja­li miesz­cza­nie Kra­ko­wa, podob­nie jak i Wro­cła­wia, któ­ry wła­snym kosz­tem wysta­wił dla nie­go armię trzech tysię­cy ludzi, zaopa­trzo­ną w sto wozów ze sprzę­tem oblęż­ni­czym. Pro­bu­so­wi sprzy­jał tak­że zger­ma­ni­zo­wa­ny dwór cze­ski. Jak odno­to­wał nie­miec­ki histo­ryk w XIX wie­ku: „Gdy­by nie­bio­sa obda­rzy­ły Hen­ry­ka IV dłu­go­wiecz­no­ścią jego pra­dzia­da, Hen­ry­ka Bro­da­te­go, nie było­by mu trud­no prze­ro­bić zie­mię kra­kow­ską i san­do­mier­ską na nie­miec­ką Mar­chię Połu­dnio­wo-Wschod­nią”. Na prze­szko­dzie do przy­szłe­go nie­miec­kie­go cha­rak­te­ru kró­le­stwa pol­skie­go sta­nął przy­rod­ni
Obraz Mat­ki Bożej na ścia­nie kościo­ła

brat Lesz­ka Czar­ne­go, ksią­żę brze­sko-kujaw­ski, z Pia­stów mazo­wiec­kich. Jego dziad, Kon­rad, spro­wa­dził do Pol­ski Krzy­ża­ków. Ojcem był wcze­śnie zmar­ły Kazi­mierz, ksią­żę kujaw­sko-łęczyc­ki, a mat­ką Eufro­zy­na, księż­nicz­ka opol­ska. Łokie­tek, nazy­wa­ny tak ze wzglę­du na swój nie­wiel­ki wzrost, oka­zał się zjed­no­czy­cie­lem pań­stwa, został też pierw­szym kró­lem Pol­ski pocho­wa­nym na Wawe­lu. Hen­ryk Pro­bus prze­grał bitwę, z wiel­ki­mi stra­ta­mi, pod Ska­łą i Sie­wie­rzem, a sprzy­mie­rzo­ne z Łokiet­kiem dru­ży­ny ruskie Lwa halic­kie­go wtar­gnę­ły dale­ko na zachód – pod Nysę i Grod­ków. Pro­bus stra­cił San­do­mierz, ale zajął Kra­ków, gdyż miesz­cza­nie nocą pota­jem­nie otwar­li mu bra­my. Wkra­cza­ją­ce wte­dy oddzia­ły Hen­ry­ka omal nie pochwy­ci­ły Łokiet­ka, któ­ry z kil­ku żoł­nie­rza­mi spraw­dzał war­ty. Oca­li­li go kra­kow­scy fran­cisz­ka­nie, któ­rzy prze­bra­li go w habit i ura­to­wa­li spusz­cza­jąc na sznu­rze z muru mia­sta.
Pomnik nagrob­ny koło kościo­ła

Gdy Hen­ryk zajął Kra­ków, posłał posel­stwo do papie­ża, aby ten zezwo­lił mu nosić koro­nę i ber­ło, a tak­że wyra­ził zgo­dę na uży­wa­nie mia­na kró­la. Jed­nak Hen­ryk IV Pro­bus zmarł we Wro­cła­wiu 26 czerw­ca 1290 roku, praw­do­po­dob­nie otru­ty wol­no dzia­ła­ją­cym jadem. Ini­cja­to­rem zama­chu miał być kan­dy­dat na posła, któ­ry skradł pie­nią­dze prze­zna­czo­ne na podróż do papie­ża. Hen­ryk został pocho­wa­ny w koście­le Świę­te­go Krzy­ża we Wro­cła­wiu, a na pogrze­bie odczy­ta­no jego wolę, by Nysa i Otmu­chów prze­szły w wyłącz­ne wła­da­nie Kościo­ła. Zgod­nie z umo­wą czte­rech ksią­żąt, Kra­ków i San­do­mierz miał dzie­dzi­czyć Prze­my­sław II, a Wro­cław prze­cho­dził w ręce Hen­ry­ka gło­gow­skie­go. Prze­my­sław II utrzy­mał się jed­nak w Kra­ko­wie tyl­ko kil­ka mie­się­cy, odda­jąc mia­sto cze­skie­mu Wacła­wo­wi II, któ­re­mu Pro­bus ust­nie obie­cał Wro­cław, z cze­go się póź­niej wyco­fał. Miał też przy­wi­lej cesar­ski „wtrą­ca­nia się” w cały spa­dek po Pro­bu­sie. Wacła­wa wspie­rał biskup Kra­ko­wa, zniem­czo­ny Ślą­zak, Jan Muska­ta. Wów­czas to Prze­my­sław II, któ­ry zabrał koro­nę kró­lew­ską Bole­sła­wa Śmia­łe­go z Kra­ko­wa do Pozna­nia, koro­no­wał się w Gnieź­nie w 1295 roku – rok póź­niej zgi­nął zamor­do­wa­ny. Wła­dy­sław Łokie­tek zaczął powo­li odbie­rać Wacła­wo­wi zie­mie pol­skie. W koń­cu 1304 roku zajął Wiśli­cę, w roku następ­nym – całą zie­mię san­do­mier­ską, zaś 15 maja 1305 roku był już w Kra­ko­wie. Sprzy­jał mu sędzi­wy arcy­bi­skup Jakub Świn­ka, krtó­ry zde­cy­do­wa­nie sprze­ci­wił się nie­miec­kim sym­pa­tiom bpa Muska­ty – wyto­czył mu spra­wę w sądzie, któ­ry zawie­sił go w czyn­no­ściach kościel­nych. Łokie­tek stłu­mił też bunt miesz­czan w Kra­ko­wie, któ­rym prze­wo­dził wójt Albert. Suro­wo też uka­rał zniem­cza­łych miesz­czan Kra­ko­wa. Mia­sto utra­ci­ło swe poprzed­nie przy­wi­le­je. 20 stycz­nia 1320 roku Wła­dy­sław Łokie­tek i jego żona Jadwi­ga, księż­nicz­ka wiel­ko­pol­ska, zosta­li koro­no­wa­ni w kate­drze wawel­skiej przez arcy­bi­sku­pa gnieź­nień­skie­go Jani­sła­wa. Przy­szedł czas nagra­dza­nia zwo­len­ni­ków Łokiet­ka. Wśród tych, któ­rzy popie­ra­li jego kró­lew­skie ambi­cje, była rodzi­na Kazi­mier­skich. Otrzy­ma­li oni, w darze za wier­ność i popar­cie kró­la w trud­nym cza­sie walk o tron, wieś nazwa­ną Kazi­mie­rza Wiel­ka, któ­ra sta­ła się ich sie­dzi­bą rodo­wą. Kazi­mie­rza Wiel­ka leży w połu­dnio­wo-wschod­niej czę­ści Niec­ki Nidziań­skiej, któ­ra jest czę­ścią Wyży­ny Mało­pol­skiej, two­rząc tzw. Pła­sko­wyż Pro­szo­wic­ki. Jest to miej­sce sprzy­ja­ją­ce osie­dla­niu się, o czym świad­czą pierw­sze śla­dy osad­nic­twa, któ­re pocho­dzą sprzed 6000 lat. Z tego okre­su, schył­ku neo­li­tu, pocho­dzą gro­bow­ce o drew­nia­no-ziem­nej kon­struk­cji, któ­rych naj­więk­szy
Wie­ża miesz­kal­na z 1888 roku

kom­pleks zna­le­zio­no w pobli­skich Sło­nio­wi­cach, a jest to naj­więk­sze tego typu zna­le­zi­sko w Euro­pie Środ­ko­wej. Pierw­sze wzmian­ki o Kazi­mie­rzy – zapi­sa­nej jako „Cazi­mi­ria” – pocho­dzą z 1320 roku, a więc roku koro­na­cji Wła­dy­sła­wa Łokiet­ka, gdy jako król prze­ka­zał on ją rodzi­nie Kazi­mier­skich, her­bu Biber­ste­in. Miej­sco­wość znaj­do­wa­ła się na gra­ni­cy ówcze­snej zie­mi kra­kow­skiej i san­do­mier­skiej. W XVI wie­ku wieś ta nale­ża­ła do woje­wódz­twa kra­kow­skie­go (obec­nie świę­to­krzy­skie­go). O dobrych warun­kach życia na tym tere­nie świad­czy fakt, że Kazi­mie­rza Wiel­ka była sie­dzi­bą jed­ne­go z naj­lud­niej­szych deka­na­tów i para­fii w Die­ce­zji Kra­kow­skiej. Kościół, pod wezwa­niem Pod­wyż­sze­nia Krzy­ża Świę­te­go, pocho­dzi z 1633 roku. W ołta­rzu głów­nym umiesz­czo­ny jest obraz „Ukrzy­żo­wa­nie” autor­stwa Fran­cisz­ka Smu­gle­wi­cza. Obok kościo­ła znaj­du­je się drew­nia­na dzwon­ni­ca z XIX wie­ku. W koń­cu XVIII wie­ku Kazi­mie­rza Wiel­ka sta­ła się wła­sno­ścią rodu Łubień­skich. Od 1815 roku znaj­do­wa­ła się w gra­ni­cach Kró­le­stwa Kon­gre­so­we­go. W 1845 roku powsta­ła tutaj pierw­sza w Kró­le­stwie cukrow­nia, wybu­do­wa­na przez hra­bie­go Łubień­skie­go. Na życie Kazi­mie­rzy Wiel­kiej mia­ły wpływ żyzne gle­by oraz cukrow­nia „Łub­na”, co spra­wi­ło, że zosta­ła ona jed­nym z waż­niej­szych ośrod­ków w regio­nie. Pod koniec XIX wie­ku cukrow­nia sta­ła się wła­sno­ścią spół­ki akcyj­nej, z pre­ze­sem Julia­nem Toł­łecz­ko. Wów­czas też znacz­nie roz­bu­do­wa­no cukrow­nię, zwłasz­cza – ist­nie­ją­cy do dzi­siaj – głów­ny jej kor­pus. Z począt­kiem XX wie­ku odno­wio­no dwór Łubień­skich, a tak­że wznie­sio­no budyn­ki miesz­kal­ne dla pra­cow­ni­ków. W 1888 roku powsta­ła cha­rak­te­ry­stycz­na „basz­ta”, zwa­na też „okrą­gla­kiem”, któ­ra była prze­zna­czo­na na miesz­ka­nia dla prak­ty­kan­tów cukrow­ni. W niej mie­ści się obec­nie Muzeum Zie­mi Kazi­mier­skiej. 5 wrze­śnia 1939 roku w Kazi­mie­rzy doszło do walk z Niem­ca­mi, w któ­rych pole­gło 60 żoł­nie­rzy 55 Dyw­zi­ji Pie­cho­ty. W 1944 roku miej­sco­wość zna­la­zła się w gra­ni­cach par­ty­zanc­kiej tzw. Repu­bli­ki Piń­czow­skiej. Był to obszar o powierzch­ni 1000 kilo­me­trów kwa­dra­to­wych, wyzwo­lo­ny przej­ścio­wo w okre­sie od 24 lip­ca do 12 sierp­nia 1944 roku spod oku­pa­cji nie­miec­kiej, w wyni­ku wspól­nych dzia­łań oddzia­łów par­ty­zanc­kich Armii Kra­jo­wej, Armii Ludo­wej i Bata­lio­nów Chłop­skich. Kazi­mie­rza Wiel­ka otrzy­ma­ła pra­wa miej­skie w 1959 roku, będąc już od trzech lat sie­dzi­bą powia­tu. Dar Wła­dy­sła­wa Łokiet­ka oka­zał się pręż­nym ośrod­kiem, gdzie oprócz pra­cy i tru­du rol­ni­ka miesz­kań­cy z odda­niem słu­ży­li spra­wie patrio­ty­zmu. Bo wier­ność zawsze jest cenio­na i potrzeb­na.

ks. Andrzej Zwo­liń­ski