Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Maryja Niepokalana

Bar­to­lo­mé Este­ban Muril­lo, Nie­po­ka­la­nie Poczę­ta

Kim jesteś o Pani? Kim jesteś o Nie­po­ka­la­na? Nie mogę zgłę­bić co to jest być stwo­rze­niem Bożym. Już prze­cho­dzi me siły zro­zu­mieć co zna­czy być przy­bra­nym dziec­kiem Bożym. A Ty Nie­po­ka­la­na kim jesteś? Nie tyl­ko stwo­rze­niem, nie tyl­ko dziec­kiem przy­bra­nym, ale Mat­ką Bożą i to nie przy­bra­ną tyl­ko Mat­ką, ale rze­czy­wi­ście, Bożą Mat­ką. I to nie jest tyl­ko przy­pusz­cze­nie, praw­do­po­do­bień­stwo, ale pew­ność, pew­ność zupeł­na, dogmat wia­ry. A czy jesz­cze jesteś Bożą Mat­ką? Tytuł mat­ki się nie zmie­nia. Na wie­ki Bóg będzie ci mówił „Mat­ko moja”. Daw­ca czwar­te­go przy­ka­za­nia czcił Cię będzie na wie­ki, zawsze… – Kim jesteś o Boże?… I lubo­wał się On, Bóg wcie­lo­ny, w nazy­wa­niu Sie­bie Synem Czło­wie­czym. Lecz ludzie tego nie rozu­mie­li. I dziś jak­że mało dusz i jak nie­do­sko­na­le jesz­cze poj­mu­je. Dozwól mi chwa­lić Cię o Pan­no Prze­naj­święt­sza. Uwiel­biam Cię o Ojcze nasz w nie­bie za to, żeś w Jej prze­czy­stym łonie Syna Swe­go Jed­no­ro­dzo­ne­go zło­żył. Uwiel­biam Cię o Synu Boży żeś do Jej prze­czy­ste­go łona wstą­pić raczył i praw­dzi­wym, rze­czy­wi­stym Jej Synem się stał. Uwiel­biam Cię o Duchu Prze­naj­święt­szy, żeś w Jej nie­ska­la­nym łonie Cia­ło Syna Boże­go ufor­mo­wać raczył. Uwiel­biam Cię o Trój­co Prze­naj­święt­sza, o Boże w Trój­cy Świę­tej jedy­ny, za tak boskie wynie­sie­nie Nie­po­ka­la­nej. I nie będę usta­wał codzien­nie po prze­bu­dze­niu się ze snu naj­po­kor­niej z czo­łem o zie­mię uwiel­biać Cię Boże Trój­co, mówiąc trzy­krot­nie: „Chwa­ła Ojcu i Syno­wi i Ducho­wi Świę­te­mu. Jak było na począt­ku i teraz i zawsze i na wie­ki wie­ków. Amen”. Dozwól mi chwa­lić Cię o Pan­no Prze­naj­święt­sza. Dozwól, bym wła­snym kosz­tem Cię chwa­lił. Dozwól, bym dla Cie­bie i tyl­ko dla Cie­bie żył, pra­co­wał, cier­piał, wynisz­czył się i umarł. Dozwól, bym dla Cie­bie cały świat przy­wiódł. Dozwól, bym się przy­czy­nił do jesz­cze więk­sze­go, do jak naj­więk­sze­go, wynie­sie­nia Cie­bie. Dozwól, bym Ci przy­niósł taką chwa­łę, jakiej jesz­cze nikt Ci nie przy­niósł. Dozwól, by inni mnie w gor­li­wo­ści o wywyż­sze­nie Cie­bie prze­ści­ga­li, a ja ich, tak, by w szla­chet­nym współ­za­wod­nic­twie chwa­ła Two­ja wzra­sta­ła coraz głę­biej, coraz szyb­ciej, coraz potęż­niej tak, jak tego pra­gnie ten, Któ­ry Cię tak nie­wy­sło­wie­nie ponad wszyst­kie isto­ty wyniósł. W Tobie jed­nej bez porów­na­nia bar­dziej uwiel­bio­ny stał się Bóg, niż we wszyst­kich Świę­tych Swo­ich. Dla Cie­bie stwo­rzył Bóg świat. Dla Cie­bie i mnie też Bóg do bytu powo­łał. Skąd­że mi to szczę­ście? O dozwól mi chwa­lić Cię o Pan­no Prze­naj­święt­sza. św. Mak­sy­mi­lian M. Kol­be