Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Świadek Ewangelii

Odszedł do Pana ks. bp Albin Małysiak

Dzię­ku­je­my Panu Bogu za Jego pięk­ne i boga­te życie” – napi­sał prze­wod­ni­czą­cy KEP ks. abp Józef Micha­lik w liście kon­do­len­cyj­nym po śmier­ci ks. bp. Albi­na Mały­sia­ka.

Garść wspomnień

Z szar­fą i Krzy­żem Koman­dor­skim Orde­ru Odro­dze­nia Pol­ski (fot. A. Woj­nar)

W liście zło­żo­nym na ręce Metro­po­li­ty Kra­kow­skie­go ks. kard. Sta­ni­sła­wa Dzi­wi­sza, Prze­wod­ni­czą­cy Epi­sko­pa­tu pod­kre­ślił, że „zmar­ły Biskup był czło­wie­kiem auten­tycz­nych prze­żyć i reak­cji, któ­re nie­jed­no­krot­nie ukie­run­ko­wy­wa­ły nasze kościel­ne, spo­łecz­ne i pol­skie myśle­nie”. Ks. arcy­bi­skup Micha­lik zwró­cił uwa­gę na twór­czą i pięk­ną ory­gi­nal­ność bp. Mały­sia­ka, któ­ra „pro­mie­nio­wa­ła pokor­nym dystan­sem do sie­bie i humo­rem”.
Ks. kar­dy­nał Sta­ni­sław Nagy powie­dział, że odszedł od nas wiel­ki świa­dek praw­dy Bożej, odważ­ny i gor­li­wy, umie­ją­cy pra­co­wać dla ludzi. – Był bar­dzo otwar­ty na ludzi i zawsze bli­sko nich. Po jego śmier­ci mamy wiel­ką lukę, gdyż żegna­my dobre­go i świę­te­go czło­wie­ka – zazna­cza ks. kar­dy­nał. – On żył po
to, by być świad­kiem praw­dy. Jed­no­cze­śnie trze­ba pod­kre­ślić, że ks. bp Albin gło­sił praw­dę bez wzglę­du na to, czy się ona komuś podo­ba­ła, czy nie.
Ksiądz biskup Albin Mały­siak nie­mal do koń­ca swo­je­go dłu­gie­go życia był bar­dzo aktyw­ny jako biskup i słu­żył Kościo­ło­wi oraz Ojczyź­nie. Zna­ny był z cięż­kiej pra­cy, nie­złom­nej posta­wy, ale i wiel­kie­go poczu­cia humo­ru.
– Mia­łem oka­zję poznać ks. Albi­na Mały­sia­ka, gdy był jesz­cze pro­bosz­czem w Kra­ko­wie. Już wte­dy podzi­wia­łem jego gor­li­wość i zaan­ga­żo­wa­nie w pra­cę dusz­pa­ster­ską. Gdy został mia­no­wa­ny bisku­pem, ta żar­li­wość jesz­cze się wzmo­gła, gdyż miał więk­sze pole do dzia­ła­nia – doda­je ks. kard. Sta­ni­sław Nagy.
Zmar­łe­go bp. Albi­na wspo­mi­na tak­że ks. kard. Fran­ci­szek Machar­ski:
– Bp Albin Mały­siak jako dusz­pa­sterz szu­kał odważ­nie nowych roz­wią­zań. Szedł do ludzi, wszyst­kich zapra­szał, zwłasz­cza mło­dzież z małych ośrod­ków, stu­diu­ją­cą w Kra­ko­wie. Spo­tka­łem go jako mło­dy jesz­cze ksiądz, po powro­cie ze stu­diów w Szwaj­ca­rii. To były lata 60., czas Sobo­ru Waty­kań­skie­go II. Pra­co­wał wów­czas na Nowej Wsi, w kra­kow­skiej dziel­ni­cy Kro­wo­drza, gdzie było dużo domów aka­de­mic­kich. Była tu wiel­ka licz­ba mło­dzie­ży napły­wo­wej, ludzi z pro­stych rodzin, któ­rzy przy­by­li do wiel­kie­go mia­sta po naukę. Towa­rzy­szy­ło im poczu­cie obco­ści i osa­mot­nie­nia. I oto ksiądz do nich przy­cho­dzi, roz­ma­wia, jest sym­pa­tycz­ny, dow­cip­ny, pro­sty i bez­po­śred­ni. Pro­sił i zapra­szał. Ks. Albin, pro­boszcz para­fii pw. Naj­święt­szej Maryi Pan­ny z Lour­des, podej­mu­je dyna­micz­ne dusz­pa­ster­stwo wśród mło­dych. A był to czas nowy, ale też czas cięż­ki, bie­dy i ostre­go komu­ni­zmu – opo­wia­da ks. kard. Machar­ski.
Ksiądz Albin zapra­szał też księ­ży, zwłasz­cza nas mło­dych, do tej nowej kate­chi­za­cji, do spo­tkań z mło­dy­mi, do reko­lek­cji i sta­rał się, żeby­śmy odkry­wa­li nowy styl dusz­pa­ster­stwa.
Przy­ja­ciel zmar­łe­go bisku­pa prof. Janusz Kawec­ki, redak­tor Tygo­dni­ka Rodzin Kato­lic­kich „Źró­dło”, pod­kre­śla jego wiel­ką tro­skę o mło­dzież. – Jako dusz­pa­sterz aka­de­mic­ki ks. Albin Mały­siak wycho­dził na uli­ce i zacze­piał nas, stu­den­tów, zapra­szał na spo­tka­nia, na reko­lek­cje. Na jego zapro­sze­nia trud­no było pozo­stać obo­jęt­nym, dla­te­go wie­lu z nas przy­cho­dzi­ło i zosta­wa­ło w dusz­pa­ster­stwie – zauwa­ża prof. Kawec­ki.
Pod­czas litur­gii Eucha­ry­stycz­nej
W 2007 r. pre­zy­dent RP Lech Kaczyń­ski odzna­czył ks. bp. Albi­na Mały­sia­ka Krzy­żem Koman­dor­skim Orde­ru Odro­dze­nia Pol­ski. Za ura­to­wa­nie w cza­sie II woj­ny świa­to­wej kil­ku osób naro­do­wo­ści żydow­skiej w 1993 r. ks. bp Mały­siak otrzy­mał też medal Spra­wie­dli­wy wśród Naro­dów Świa­ta, przy­zna­ny przez Insty­tut Yad Vashem w Jero­zo­li­mie. – Biskup Albin kochał Pol­skę i jak się­gam pamię­cią, nigdy nie usły­sza­łem z jego ust prze­mó­wie­nia, któ­re nie nawią­zy­wa­ło­by do tej wiel­kiej war­to­ści jaką jest Ojczy­zna. Zde­cy­do­wa­nie pod­kre­ślał koniecz­ność anga­żo­wa­nia się świec­kich w życie publicz­ne – mówi Marek Miro­sław­ki, asy­stent ks. bp. Albi­na Mały­sia­ka. W 2010 r. zna­lazł się wśród kan­dy­da­tów do naj­wyż­sze­go pol­skie­go odzna­cze­nia – Orde­ru Orła Bia­łe­go. Pre­zy­dent Lech Kaczyń­ski nie zdą­żył jed­nak pod­pi­sać tego posta­no­wie­nia, co mia­ło nastą­pić 12 kwiet­nia 2010 r.… Osta­tecz­nie jed­nak Ksiądz Biskup otrzy­mał Krzyż Wiel­ki Orde­ru Odro­dze­nia Pol­ski „w uzna­niu wybit­nych zasług dla Rze­czy­po­spo­li­tej Pol­skiej na polu patrio­tycz­nym, wycho­waw­czym i spo­łecz­nym, za dzia­łal­ność na rzecz pol­skie­go Kościo­ła oraz osią­gnię­cia w pra­cy dusz­pa­ster­skiej” – jak mówi akt nada­nia. Trud­no o lep­sze resu­mé tak pięk­ne­go i boga­te­go życia.

Mał­go­rza­ta Pabis