Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

W komunii z Bogiem (38)

Oto wasz Bóg… On sam przy­cho­dzi, by zba­wić was” (Iz 35,4). Bóg nas pierw­szy umi­ło­wał. Ini­cja­ty­wa zbaw­czej miło­ści nale­ży do Boga. Czło­wiek, isto­ta rozum­na i wol­na, przyj­mu­je Boże sło­wa i Boże dzia­ła­nia, albo odrzu­ca ofia­ro­wa­ną przez Boga miłość.
Bóg przy­cho­dzi do kon­kret­nej oso­by, aby ją zba­wić. Przy­cho­dzi do mał­żon­ków i do rodzi­ny, do mło­dych, któ­rzy przy­go­to­wu­ją się do życia w rodzi­nie.
Owo­ce Bożej miło­ści i współ­pra­cy ludzi z łaską przed­sta­wia pro­rok Iza­jasz: „przej­rzą oczy nie­wi­do­mych, uszy głu­chych się otwo­rzą, chro­my jak jeleń wysko­czy i język nie­mych…. krzyk­nie… try­sną zdro­je wód na pusty­ni” (w. 5–6).
Boże miło­sier­dzie, uzdra­wia­ją­ce mał­żeń­stwa i rodzi­ny, przy­bli­ża uzdro­wie­nie przez Pana Jezu­sa czło­wie­ka głu­cho­nie­me­go. „Effa­tha” – „otwórz się” – powie­dział do nie­go i „śli­ną dotknął mu języ­ka” (Mk 7,33). Ten czło­wiek odzy­skał słuch i zaczął mówić.
To wyda­rze­nie ma wymo­wę sym­bo­licz­ną. Bóg wspie­ra nas, daje tak­że łaskę mał­żon­kom i rodzi­nom, aby wsłu­chi­wa­li się w jego głos i odpo­wia­da­li wia­rą, zaufa­niem, modli­twą i wysił­kiem na Boże wezwa­nia.
Mał­żon­ko­wie i wszy­scy człon­ko­wie rodzi­ny wsłu­chu­ją się w głos Boga nie tyl­ko indy­wi­du­al­nie, ale i wspól­no­to­wo. Modląc się razem, roz­ma­wia­jąc ze sobą w atmos­fe­rze modli­tew­nej, poma­ga­ją sobie nawza­jem w roz­po­zna­niu i przy­ję­ciu Bożej woli. Czy­ta­nie Pisma Świę­te­go i dzie­le­nie się w rodzi­nie tym, jak poszcze­gól­ni człon­ko­wie wspól­no­ty rodzin­nej roz­po­zna­ją Boże wezwa­nia, jest wiel­ką pomo­cą w reali­za­cji powo­ła­nia, budu­je miłość, łago­dzi napię­cia, wzmac­nia poczu­cie odpo­wie­dzial­no­ści za dru­gie­go czło­wie­ka.
„Effa­tha” – potrzeb­ne jest nie tyl­ko w rela­cji z Bogiem, ale i z bliź­nim. W wie­lu mał­żeń­stwach i rodzi­nach za mało jest miło­ści, któ­ra umie czło­wie­ka cier­pli­wie i życz­li­wie słu­chać. Im pokor­niej słu­cha­my Boga, tym chęt­niej wysłu­chu­je­my dru­gie­go, sta­ra­jąc się go zro­zu­mieć. Miłość, któ­ra słu­cha, rodzi miłość, któ­ra wypo­wia­da sło­wa prze­ba­cze­nia i prze­pro­sze­nia.
„Czy mał­żon­ko­wie pamię­ta­ją o tym, że w momen­cie ich ślu­bu przed ołta­rzem sam Chry­stus zobo­wią­zał się być z nimi zawsze, być ich świa­tłem i mocą” (bł. Jan Paweł II, Łom­ża, 4 czerw­ca 1991).
Pro­po­zy­cja posta­no­wie­nia: Gdy poja­wi się trud­ny pro­blem w cią­gu dnia, naj­pierw się pomó­dl­my, prze­czy­taj­my frag­ment Ewan­ge­lii, a potem roz­ma­wiaj­my.

bp Jan Szko­doń