Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

W komunii z Bogiem (39)

Czy prze­ba­cze­nie jest warun­kiem, czy wyra­zem miło­ści, szcze­gól­nie w mał­żeń­stwie i rodzi­nie? Pan Jezus, Syn Boży, prze­ba­czał grze­chy i uczył prze­ba­cze­nia. Pole­cił nam mówić: „Odpuść nam nasze winy, jako i my odpusz­cza­my naszym wino­waj­com”. Złą­czył prze­ba­cze­nie, jakie­go udzie­la nam Bóg, z prze­ba­cze­niem dru­gie­mu czło­wie­ko­wi.
Czy­ta­my u Syra­cy­de­sa: „Odpuść winę bliź­nie­mu, a wów­czas, gdy bła­gać będziesz, zosta­ną ci odpusz­czo­ne grze­chy” (Syr 28,2n.). Pro­rok wśród moty­wów prze­ba­cze­nia poda­je prze­mi­ja­nie, śmierć: „Pamię­taj na ostat­nie rze­czy… nie miej w nie­na­wi­ści bliź­nie­go… i daruj obra­zę” (Syr 28,6–7).
Apo­stoł Paweł przy­po­mi­na, że „jeże­li żyje­my, żyje­my dla Pana; jeże­li zaś umie­ra­my, umie­ra­my dla Pana. I w życiu więc i w śmier­ci nale­ży­my do Pana” (Rz 14,8–9).
Pan Jezus uczy, że trze­ba prze­ba­czać nie sie­dem, ale sie­dem­dzie­siąt sie­dem razy (por. Mt 18,21), czy­li zawsze. Przej­mu­ją­ca jest przy­po­wieść o nie­li­to­ści­wym dłuż­ni­ku. Był winien ogrom­ną sumę kró­lo­wi, ale król mu daro­wał dług. Sam nie potra­fił jed­nak daro­wać współ­słu­dze nie­wiel­kie­go dłu­gu. Gdy król o tym się dowie­dział „unie­sio­ny gnie­wem… kazał wydać go katom dopó­ki mu całe­go dłu­gu nie odda” (Mt 18,34).
Zba­wi­ciel pod­su­mo­wu­je przy­po­wieść: „Podob­nie uczy­ni wam Ojciec mój nie­bie­ski, jeże­li każ­dy z was nie prze­ba­czy z ser­ca swe­mu bra­tu” (w. 35).
Co zna­czy prze­ba­czyć? Czy zawsze potra­fię prze­ba­czyć współ­mał­żon­ko­wi, gdy ten dopu­ścił się zdra­dy? Czy prze­ba­cze­nie ma sens, gdy bliź­ni nie oka­zu­je skru­chy, nie prze­pro­sił, ani nie czy­ni wysił­ku, by się zmie­nić i krzyw­dę wyna­gro­dzić?
Czy prze­ba­cze­nie jest praw­dzi­we, gdy pozo­sta­nie w nas żal, poczu­cie krzyw­dy, ból, któ­re­go czas nie potra­fi ule­czyć? Jeste­śmy peł­ni pychy, zra­nie­ni ducho­wo, dłu­go nie potra­fi­my zacząć od nowa i wró­cić do miło­ści sprzed lat. O miłość, któ­ra jest łaską, trze­ba się modlić. Duch Świę­ty udzie­la nam zdol­no­ści do miło­ści, któ­ra potra­fi prze­ba­czyć.
„Trze­ba wytrwa­le współ­pra­co­wać z łaską sakra­men­tu mał­żeń­stwa. Trze­ba tę łaskę sta­le odna­wiać” (bł. Jan Paweł II, Łom­ża, 4 czerw­ca 1991).
Pro­po­zy­cja posta­no­wie­nia: Zwró­cę szcze­gól­ną uwa­gę na wypo­wia­da­ne codzien­nie sło­wa: „Odpuść… jako i my odpusz­cza­my…”.

bp Jan Szko­doń