Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Z nauczania Ojca Świętego

Sztuka drogą do modlitwy

Frag­men­ty kate­che­zy Ojca Świę­te­go Bene­dyk­ta XVI, wygło­szo­nej 31 sierp­nia br. pod­czas audien­cji ogól­nej w Castel Gan­dol­fo

Dro­dzy bra­cia i sio­stry,
Kil­ka razy w cią­gu tego okre­su przy­po­mnia­łem, że każ­dy chrze­ści­ja­nin powi­nien zna­leźć czas dla Boga, na modli­twę pośród wie­lu zajęć naszych dni. Sam Pan daje nam wie­le oka­zji, aby­śmy o Nim pamię­ta­li. Dzi­siaj chciał­bym się zatrzy­mać pokrót­ce nad jed­nym z tych kana­łów, któ­re mogą nas dopro­wa­dzić do Boga, a tak­że pomóc w spo­tka­niu z Nim: cho­dzi o dro­gę poszu­ki­wań arty­stycz­nych, sta­no­wią­cą część owej via pul­chri­tu­di­nis – dro­gi pięk­na, o któ­rej mówi­łem wie­lo­krot­nie i któ­rą współ­cze­sny czło­wiek powi­nien odna­leźć w jej naj­głęb­szym zna­cze­niu.
(…) Dzie­ło sztu­ki jest owo­cem zdol­no­ści twór­czej isto­ty ludz­kiej, któ­ra sta­wia sobie pyta­nia w obli­czu rze­czy­wi­sto­ści widzial­nej, usi­łu­je odkryć jej głę­bo­ki sens i prze­ka­zać ją za pomo­cą języ­ka form, kolo­rów i dźwię­ków. Sztu­ka potra­fi wyra­zić i uczy­nić widocz­ną ludz­ką potrze­bę wykra­cza­nia poza to, co widzial­ne, uka­zu­je pra­gnie­nie i poszu­ki­wa­nie nie­skoń­czo­no­ści. Co wię­cej – jest jak­by bra­mą otwar­tą ku nie­skoń­czo­no­ści, ku pięk­nu i praw­dzie, wykra­cza­ją­cym poza codzien­ność. To wła­śnie dzie­ło sztu­ki może otwo­rzyć oczy rozu­mu i ser­ca, uwznio­śla­jąc nas.
Ale są tak­że wypo­wie­dzi arty­stycz­ne, będą­ce praw­dzi­wy­mi ścież­ka­mi do Boga – Naj­wyż­sze­go Pięk­na, wręcz są pomo­cą do wzra­sta­nia w rela­cji z Nim, w modli­twie. Cho­dzi o dzie­ła, któ­re rodzą się z wia­ry i wyra­ża­ją wia­rę. Przy­kład tego może­my mieć wów­czas, gdy odwie­dza­my np. gotyc­ką kate­drę: jeste­śmy porwa­ni pio­no­wy­mi linia­mi, któ­re strze­la­ją ku nie­bu i pocią­ga­ją nasze oczy i nasze­go ducha ku górze, pod­czas gdy rów­no­cze­śnie odczu­wa­my swą małość, cho­ciaż pra­gnie­my peł­ni… Albo gdy wcho­dzi­my do kościo­ła romań­skie­go: jeste­śmy zachę­ce­ni w spo­sób spon­ta­nicz­ny do sku­pie­nia i modli­twy. Dostrze­ga­my, że w tych wspa­nia­łych budyn­kach zawar­to jak­by wia­rę poko­leń. Lub gdy sły­szy­my frag­ment muzy­ki sakral­nej, któ­ra poru­sza stru­ny nasze­go ser­ca, nasza dusza jest jak­by posze­rzo­na i łatwiej jej zwra­cać się do Boga. (…)
Dro­dzy przy­ja­cie­le, zachę­cam was do odkry­cia na nowo zna­cze­nia tej dro­gi tak­że dla modli­twy, dla nasze­go żywej wię­zi z Bogiem. Mia­sta i wio­ski na całym świe­cie zawie­ra­ją skar­by sztu­ki, któ­re wyra­ża­ją wia­rę i przy­po­mi­na­ją nam o związ­ku z Bogiem. Niech więc odwie­dzi­ny miejsc sztu­ki będą nie tyl­ko oka­zją do wzbo­ga­ce­nia kul­tu­ral­ne­go, ale niech się sta­ną rów­nież cza­sem łaski, bodź­cem do umoc­nie­nia naszej wię­zi i dia­lo­gu z Panem, aby zatrzy­mać się na roz­wa­ża­niu – prze­cho­dząc od zwy­kłych realiów zewnętrz­nych do głęb­szej rze­czy­wi­sto­ści, któ­ra się tu wyra­ża – pro­mie­nia pięk­na, któ­ry nas ude­rza, nie­mal jak­by nas „ranił” w głę­bi i wzy­wa nas, aby­śmy wzno­si­li się ku Bogu. Koń­czę modli­twą z Psal­mu 27 (26): „O jed­no pro­szę Pana, tego poszu­ku­ję, bym w domu Pań­skim prze­by­wał po wszyst­kie dni mego życia, abym zaży­wał łaska­wo­ści Pana, sta­le się rado­wał Jego świą­ty­nią” (Ps 27 [26], 4). Miej­my nadzie­ję, że Pan pomo­że nam roz­pa­mię­ty­wać Jego pięk­no zarów­no w przy­ro­dzie, jak i w dzie­łach sztu­ki i w ten spo­sób, dotknię­ci świa­tłem Jego obli­cza, tak­że my będzie­my mogli być świa­tłem dla naszych bliź­nich.