Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

W komunii z Bogiem (41)

Św. Mate­usz przed­sta­wia przy­po­wieść Pana Jezu­sa o czło­wie­ku, któ­ry miał dwóch synów. Oby­dwóm pole­cił, by poszli do win­ni­cy i pra­co­wa­li. Posta­wy synów wobec naka­zu ojca były bar­dzo odmien­ne. Pierw­szy odpo­wie­dział: „idę”, ale nie poszedł. Dru­gi powie­dział, że nie pój­dzie, ale po zasta­no­wie­niu zde­cy­do­wał, że pój­dzie.
Ta przy­po­wieść mówi o posta­wie żydów i pogan wobec Pana Jezu­sa i Jego kró­le­stwa. Ale tę przy­po­wieść może­my odnieść do kon­kret­nej oso­by i do róż­nych wspól­not. Czę­sto w rodzi­nie ujaw­nia­ją się odpo­wie­dzi i posta­wy dwóch synów. Są oso­by, któ­re spon­ta­nicz­nie, szcze­rze obie­cu­ją, ale bra­ku­je im kon­se­kwen­cji, wytrwa­ło­ści. Są też ludzie o natu­rze bun­tow­ni­czej. Zawsze na począt­ku się sprze­ci­wia­ją, ale po chwi­li zasta­no­wie­nia, czy zachę­ce­ni przez innych, oka­zu­ją posłu­szeń­stwo.
W pole­ce­niach rodzi­ców wobec dzie­ci, w zachę­tach, proś­bach, upo­mnie­niach w rodzi­nie nale­ży szu­kać Bożej woli. Szu­ka­my woli Bożej przyj­mu­jąc, lub nie przyj­mu­jąc pole­ceń, próśb bliź­nich, ale naszym obo­wiąz­kiem jest tak sta­wiać wyma­ga­nia bliź­nim, upo­mi­nać ich, by im przy­bli­żyć Boże wyma­ga­nia.
Psal­mi­sta uczy nas modli­twy: „Daj mi poznać dro­gi Two­je, Panie, naucz mnie cho­dzić Two­imi ścież­ka­mi. Pro­wadź mnie w praw­dzie” (Ps 25,4–5). Pro­si­my Boga, aby dał nam poznać Jego wolę i aby­śmy postę­po­wa­li według tego, co pozna­li­śmy. Jeste­śmy świa­do­mi swej sła­bo­ści, dla­te­go modli­my się, by Bóg pro­wa­dził nas, tak jak ojciec czy mat­ka pro­wa­dzą swo­je dziec­ko.
Te trzy proś­by, jakie kie­ru­je­my do Boga, są też wska­zów­ką, gdy sta­wia­my wyma­ga­nia bliź­nim, szcze­gól­nie w rodzi­nie. Są też wska­zów­ką, jak odczy­ty­wać i przyj­mo­wać Boże wezwa­nia w sło­wach i wyma­ga­niach sta­wia­nych nam w rodzi­nie. Jest to szcze­gól­nie trud­ne, gdy te wyma­ga­nia, uwa­gi, pre­ten­sje są wypo­wia­da­ne w zło­ści, w cza­sie kłót­ni. Odno­si­my wra­że­nie, że nie cho­dzi o nasze dobro, ale o to, by nas upo­ko­rzyć.
„Dobry jest Pan… poma­ga pokor­nym czy­nić dobrze” (Ps 25,8–9). Czło­wiek pokor­ny odczy­tu­je i przyj­mu­je Bożą pomoc.
„Niech każ­dy z nas zapy­ta sie­bie: Jaką jestem gle­bą? Co dzie­je się z ziar­nem Bożej praw­dy w moim życiu?” (bł. Jan Paweł II, Łom­ża, 4 czerw­ca 1991 r.).
Pro­po­zy­cja posta­no­wie­nia: Roz­wa­żę wspo­mnia­ne trzy praw­dy z Psal­mu 25 – poznać, postę­po­wać według pozna­nej praw­dy i pro­wa­dzić (Bóg mnie pro­wa­dzi i czło­wiek pro­wa­dzi czło­wie­ka).

bp Jan Szko­doń