Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Słowa Życia

NIEDZIELA: Iz 5,1–7
Flp 4,6–9
Mt 21,33–43

Przypowieść o dzierżawcach winnicy

Jezus powie­dział do arcy­ka­pła­nów i star­szych ludu:
Posłu­chaj­cie innej przy­po­wie­ści. Był pewien gospo­darz, któ­ry zało­żył win­ni­cę. Oto­czył ją murem, wyko­pał w niej pra­sę, zbu­do­wał wie­żę, w koń­cu oddał ją w dzier­ża­wę rol­ni­kom i wyje­chał. Gdy nad­szedł czas zbio­rów, posłał swo­je słu­gi do rol­ni­ków, by ode­bra­li plon jemu należ­ny. Ale rol­ni­cy chwy­ci­li jego słu­gi i jed­ne­go obi­li, dru­gie­go zabi­li, trze­cie­go kamie­nia­mi obrzu­ci­li. Wte­dy posłał inne słu­gi, wię­cej niż za pierw­szym razem, lecz i z nimi tak samo postą­pi­li.
W koń­cu posłał do nich swe­go syna, tak sobie myśląc: „Usza­nu­ją moje­go syna”.
Lecz rol­ni­cy, zoba­czyw­szy syna, mówi­li do sie­bie: „To jest dzie­dzic; chodź­cie, zabij­my go, a posią­dzie­my jego dzie­dzic­two”. Chwy­ciw­szy go, wyrzu­ci­li z win­ni­cy i zabi­li. Kie­dy więc wła­ści­ciel win­ni­cy przyj­dzie, co uczy­ni z owy­mi rol­ni­ka­mi?
Rze­kli Mu: Nędz­ni­ków mar­nie wytra­ci, a win­ni­cę odda w dzier­ża­wę innym rol­ni­kom, takim, któ­rzy mu będą odda­wa­li plon we wła­ści­wej porze.
Jezus im rzekł: Czy nigdy nie czy­ta­li­ście w Piśmie: „Wła­śnie ten kamień, któ­ry odrzu­ci­li budu­ją­cy, stał się gło­wi­cą węgła. Pan to spra­wił i jest cudem w naszych oczach”.
Dla­te­go powia­dam wam: Kró­le­stwo Boże będzie wam zabra­ne, a dane naro­do­wi, któ­ry wyda jego owo­ce.
Lepiej być wła­ści­cie­lem niż dzier­żaw­cą. To oczy­wi­sta praw­da. Dąże­nie do prze­ję­cia dóbr na wła­sność jest zna­nym fak­tem doty­czą­cym rela­cji mię­dzy ludź­mi, choć­by przez zasie­dze­nie. Ten spo­sób myśle­nia w odnie­sie­niu do Boga nie spraw­dza się jed­nak. Wobec Boga zawsze jeste­śmy dzier­żaw­ca­mi. Doty­czy to wszyst­kich dóbr mate­rial­nych, naszych talen­tów
i osią­gnięć, jed­nym sło­wem całe­go życia. Pró­ba zawłasz­cze­nia cze­go­kol­wiek pro­wa­dzi na manow­ce, rodzi poważ­ne uchy­bie­nia. Nie­ste­ty, ten­den­cje do uwłasz­cze­nia się nie nale­żą do rzad­ko­ści.
Widać to po jako­ści spra­wo­wa­nia urzę­du, sty­lu bycia prze­ło­żo­nych, czy też w rela­cjach rodzin­nych. Uzdro­wie­niem jest powrót do pro­stej myśli, że wszyst­ko otrzy­ma­li­śmy od Boga i Jemu zda­my z tego spra­wę.

rs