Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Chronić życie

W komunistycznych Chinach wskutek zbrodniczej
polityki „jednego dziecka” masowo zabija się nienarodzone dziewczynki

W 31. rocz­ni­cę wpro­wa­dze­nia w Chi­nach poli­ty­ki „jed­ne­go dziec­ka” ame­ry­kań­ska orga­ni­za­cja All Girls Allo­wed przy­po­mi­na, że na sku­tek narzu­co­nych przez komu­ni­stów prze­pi­sów życie stra­ci­ło już 37 mln dziew­czy­nek [wię­cej niż chłop­ców – red.]. Poli­ty­ka zaczę­ła ofi­cjal­nie obo­wią­zy­wać w Pań­stwie Środ­ka 25 wrze­śnia 1980 roku.
„Od tego dnia zda­rza­ją się okrop­ne rze­czy. Gdy rodzi­ny mogą mieć tyl­ko jed­no dziec­ko, wybie­ra­ją chłop­ców. Mat­ki, któ­re rodzą dziew­czyn­ki, są potę­pia­ne w obrę­bie ich kul­tu­ry i czę­sto odrzu­ca­ne przez mężów i rodzi­nę. Sta­ra­nie się ponow­nie o chłop­ca jest nie­bez­piecz­ne. Zosta­jąc mat­ka­mi po raz dru­gi, kobie­ty nara­ża­ją się na astro­no­micz­ną grzyw­nę lub zmu­sza­ne są do abor­cji” – infor­mu­je orga­ni­za­cja zało­żo­na przez uczest­nicz­kę stu­denc­kich pro­te­stów na Pla­cu Tia­nan­men w 1989.
Poli­ty­kę „jed­ne­go dziec­ka” wpro­wa­dzi­ła Komu­ni­stycz­na Par­tia Chin, gdy licz­ba Chiń­czy­ków prze­kro­czy­ła miliard. Efek­tem prze­pi­sów jest ści­sła kon­tro­la uro­dzin. Kobie­ty zmu­sza się do abor­cji, nawet w zaawan­so­wa­nej cią­ży. W tym celu sto­so­wa­ne są rów­nież środ­ki wcze­sno­po­ron­ne. Narzu­ca się tak­że przy­mu­so­wą ste­ry­li­za­cję po uro­dze­niu pierw­sze­go dziec­ka. Za ukry­wa­nie cią­ży gro­żą wyso­kie kary. W nie­któ­rych regio­nach Chin burzo­no nawet domy tym rodzi­nom, któ­re nie chcia­ły pod­po­rząd­ko­wać się dra­koń­skiej usta­wie.
Chiń­skie pra­wo pozwa­la na posia­da­nie tyl­ko jed­ne­go dziec­ka miesz­kań­com miast, mał­żeń­stwa wiej­skie mogą zaś mieć dwo­je dzie­ci pod warun­kiem, że pierw­sze dziec­ko jest dziew­czyn­ką. W wie­lu przy­pad­kach docho­dzi do uśmier­ca­nia dziew­czy­nek, żeby męscy potom­ko­wie mogli prze­dłu­żyć trwa­nie rodu. Inny­mi tra­gicz­ny­mi skut­ka­mi poli­ty­ki „jed­ne­go dziec­ka” jest han­del dzieć­mi oraz porzu­ca­nie swo­je­go potom­stwa. Z tego powo­du wie­le matek popeł­nia samo­bój­stwa.
Orga­ni­za­cja All Girls Allo­wed infor­mu­je, że poli­ty­kę jed­ne­go dziec­ka egze­kwu­je armia 300 tys. urzęd­ni­ków.

(cyt. z www.fronda.pl z 26 IX 2011 r.)

4 x dlaczego

  1. Dla­cze­go femi­nist­ki nie pro­te­stu­ją prze­ciw­ko zmu­sza­niu Chi­nek do abor­cji?
  2. Dla­cze­go dzia­łacz­ki uwa­ża­ją­ce się za obroń­czy­nie kobiet nie prze­ciw­sta­wia­ją się maso­we­mu, okrut­ne­mu – bez znie­czu­le­nia – zabi­ja­niu nie­na­ro­dzo­nych dziew­czy­nek, wbrew woli ich matek?
  3. Dla­cze­go Kościół kato­lic­ki i obroń­cy życia pozo­sta­ją osa­mot­nie­ni w pro­te­stach prze­ciw­ko takie­mu bar­ba­rzyń­stwu, prak­ty­ko­wa­ne­mu przez komu­ni­stycz­ne wła­dze Chin?
  4. Dla­cze­go mil­czy ONZ, UNICEF, Amne­sty Inter­na­tio­nal i wie­le innych mię­dzy­na­ro­do­wych orga­ni­za­cji?

Sta­ni­sław Kowal­ski