Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Błogosławiony Jan Paweł II we wspomnieniach

Światło nadziei

Z prof. Gabrie­lem Turow­skim, immu­no­lo­giem, przy­ja­cie­lem bł. Ojca Świę­te­go Jana Paw­ła II roz­ma­wia Boże­na Weber

– 22 paź­dzier­ni­ka br. będzie­my po raz pierw­szy obcho­dzić litur­gicz­ne wspo­mnie­nie bł. Jana Paw­ła II
– To wiel­ka łaska dla świa­ta i dla nas, jego roda­ków. Przy­po­mnę tyl­ko, że wraz z wynie­sie­niem do chwa­ły ołta­rzy Słu­gi Boże­go Jana Paw­ła II i ogło­sze­niem go z woli Ojca Świę­te­go Bene­dyk­ta XVI bło­go­sła­wio­nym, rzym­ska Kon­gre­ga­cja ds. Kul­tu Boże­go i Dys­cy­pli­ny Sakra­men­tów Sto­li­cy Apo­stol­skiej poda­ła, że wspo­mnie­nie to będzie każ­de­go roku obcho­dzo­ne w Die­ce­zji Rzym­skiej oraz w Pol­sce. Ta sama Kon­gre­ga­cja opu­bli­ko­wa­ła tak­że tek­sty litur­gii bre­wia­rzo­wej, wraz z nastę­pu­ją­cą modli­twą, zwa­ną kolek­tą:
Boże boga­ty w miło­sier­dzie, z Two­jej woli bło­go­sła­wio­ny Jan Paweł II, papież, kie­ro­wał całym Kościo­łem. Spraw, pro­si­my, aby­śmy dzię­ki jego naucza­niu z ufno­ścią otwo­rzy­li nasze ser­ca na dzia­ła­nie zbaw­czej łaski Chry­stu­sa, jedy­ne­go Odku­pi­cie­la czło­wie­ka. Któ­ry z Tobą żyje i kró­lu­je w jed­no­ści Ducha Świę­te­go, Bóg przez wszyst­kie wie­ki wie­ków. Amen.
– Tego­rocz­ny, XI Dzień Papie­ski prze­bie­gał pod hasłem „Jan Paweł II. Czło­wiek Modli­twy”. Bł. Ojciec Świę­ty z wiel­kim zaan­ga­żo­wa­niem, tak­że swo­im życiem, gło­sił świa­tu moc i potrze­bę nie­ustan­nej modli­twy do Boga zano­szo­nej przez każ­de­go czło­wie­ka. Wezwa­nie do modli­twy sam okre­ślił jako naj­waż­niej­sze, naj­istot­niej­sze orę­dzie.
– Jan Paweł II jako kapłan na wzór i podo­bień­stwo Ser­ca Boże­go „zata­piał się” w modli­twie. Czę­sto powta­rzał: „modlę się, abym miał siłę speł­niać wolę Boga!”. Była to modli­twa myśl­na, wer­bal­na, a nade wszyst­ko kon­tem­pla­cyj­na, opar­ta na dłu­gich medy­ta­cjach. Uwiel­biał kon­tem­plo­wać Obli­cze Chry­stu­sa Pana oraz ado­ro­wać Naj­święt­szy Sakra­ment, jako rze­czy­wi­stość Boga w taber­na­ku­lum. Nie­ustan­nie Bogu za wszyst­ko dzię­ko­wał. Świę­tość Jana Paw­ła II była zatem zwy­kłą codzien­no­ścią. Gdy prze­by­wa­ło się z nim, to wcho­dzi­ło się w „prze­strzeń Boga”, w atmos­fe­rę Dobra, Rado­ści i Poko­ju. Moc­no wie­rzył, i to gło­sił, że czło­wie­ko­wi wiecz­ność jest zada­na i nale­ży to sta­le sobie oraz innym uświa­da­miać. Na przy­kład w cza­sie roz­mo­wy o życiu wewnętrz­nym pro­po­no­wał, by na kola­nach zada­wać Panu Bogu pyta­nia: „Co o tym myśli Bóg?”, „Co Bóg zle­ca tobie?”. Wte­dy trze­ba w sumie­niu uważ­nie słu­chać odpo­wie­dzi! Taka roz­mo­wa z Panem Bogiem to napraw­dę naj­pięk­niej­sza modli­twa!
– Był Pan człon­kiem kon­sy­lium lekar­skie­go czu­wa­ją­ce­go nad powro­tem Jana Paw­ła II do zdro­wia po tra­gicz­nym wyda­rze­niu z dnia 13 maja 1981 r. Pro­szę przy­bli­żyć czy­tel­ni­kom „Źró­dła” oko­licz­no­ści, w jakich odczy­ta­ne zosta­ły zna­ki opie­ki Fatim­skiej Pani nad Pio­trem naszych cza­sów, po strasz­li­wym zama­chu na życie Jego Świą­to­bli­wo­ści.
– Na począt­ku lip­ca 1981 r. poka­za­łem Ojcu Świę­te­mu prze­by­wa­ją­ce­mu w Poli­kli­ni­ce Ago­sti­no Gemel­li „rze­ko­my” tekst trze­ciej tajem­ni­cy fatim­skiej w posta­ci kil­ku­stro­ni­co­we­go ela­bo­ra­tu w opra­co­wa­niu – jak się oka­za­ło – anty-Kościo­ła. Po połu­dniu tego same­go dnia Papież zwra­ca­jąc mi ten tekst powie­dział: „to nie to”. Następ­nie dodał, iż w trze­cim dniu po wybo­rze na Sto­li­cę Pio­tro­wą zosta­ła udo­stęp­nio­na mu trze­cia tajem­ni­ca fatim­ska, spi­sa­na przez s. Łucję. Po kil­ku dniach, dokład­nie 18 lip­ca, popro­sił o ory­gi­nal­ny, spi­sa­ny w języ­ku por­tu­gal­skim i we wło­skim tłu­ma­cze­niu jej tekst, wraz z wszyst­ki­mi dostęp­ny­mi mate­ria­ła­mi doty­czą­cy­mi obja­wień troj­gu pastusz­kom w Cova da Iria (dzi­siej­szej Fati­mie). Zosta­ły one zwró­co­ne do Archi­wum Świę­te­go Ofi­cjum dopie­ro 11 sierp­nia 1981 r. Ojciec Świę­ty miał więc spo­ro cza­su na ich prze­stu­dio­wa­nie. Swo­imi prze­my­śle­nia­mi na temat zama­chu i cudow­ne­go „zna­ku” ura­to­wa­nia życia podzie­lił się z wier­ny­mi pod­czas śro­do­wej audien­cji ogól­nej, 14 paź­dzier­ni­ka tego pamięt­ne­go roku. Wyda­je się, że pod ich natchnie­niem, Jan Paweł II głę­bo­ko prze­ję­ty wyda­rze­nia­mi fatim­ski­mi, posta­no­wił na prze­ło­mie tysiąc­le­ci nie tyl­ko ogło­sić Orę­dzie Mat­ki Bożej prze­ka­za­ne Hia­cyn­cie, Fran­cisz­ko­wi i Łucji, ale tak­że wyja­śnić sens tego „prze­ka­zu z nie­ba” dla współ­cze­snej ludz­ko­ści, w wezwa­niu do modli­twy, nawró­ce­nia i poku­ty.
– Oso­bi­ście odbył Ojciec Świę­ty dzięk­czyn­ną piel­grzym­kę do Fati­my dokład­nie w rok po zama­chu na swo­je życie. Z tą wizy­tą w Por­tu­ga­li wią­żą się bar­dzo waż­ne fak­ty i nadzie­je.
– 13 maja 1982, po zakoń­cze­niu cele­bry Mszy św., pod­czas któ­rej w homi­lii Jan Paweł II uka­zał licz­nie zgro­ma­dzo­nym wier­nym i świa­tu teo­lo­gicz­ną treść oraz zna­cze­nie obja­wień fatim­skich, odczy­tał przed figu­rą Mat­ki Bożej sło­wa aktu zawie­rze­nia i poświę­ce­nia ludz­ko­ści Nie­po­ka­la­ne­mu Ser­cu Maryi. Już poprzed­nie­go dnia wie­czo­rem, przy udzia­le pra­wie milio­no­wej rze­szy wier­nych, na pla­cu przed bazy­li­ką, roz­po­czę­ło się do koń­ca nie­od­gad­nio­ne, nie­wy­tłu­ma­czo­ne w dzie­jach „fatim­skie­go szla­ku” w pon­ty­fi­ka­cie nasze­go wiel­kie­go Roda­ka, zawie­rze­nie sie­bie Panu Bogu za losy świa­ta. Czy mamy pra­wo sądzić, że w dniu 13 maja 1982 Ojciec Świę­ty zło­żył swo­je życie w ofie­rze Panu Bogu za pośred­nic­twem Naj­święt­szej Maryi Pan­ny? Czy w tej decy­zji pomo­gły mu zacho­wa­nia się dzie­ci w cza­sie sze­ścio­krot­nych obja­wień Mat­ki Bożej, z któ­ry­mi zapo­znał się po zama­chu na swo­je życie? Nie nam o tym sądzić. Wia­do­mo jed­nak, że Mat­ka Boża żąda­ła od dzie­ci modlitw i ofiar za nawró­ce­nie grzesz­ni­ków i że oni ofia­ro­wa­li sie­bie, jed­no­cząc się z cier­pie­nia­mi Zba­wi­cie­la świa­ta. Mówiąc o wiel­kim pon­ty­fi­ka­cie Papie­ża z Pol­ski moż­na chy­ba już dziś powie­dzieć, że Pan Bóg prze­wi­dział „dro­gę cier­pie­nia” Bisku­pa Rzy­mu w jego dłu­giej i bar­dzo inten­syw­nej służ­bie Kościo­ło­wi, w jego przej­ściu do wiecz­no­ści. Jan Paweł II był świa­do­my, że jego pon­ty­fi­kat został w spo­sób cudow­ny prze­dłu­żo­ny dzię­ki inge­ren­cji Mat­ki Bożej, któ­rej był odda­nym synem – TOTUS TUUS!
– W Akcie Zawie­rze­nia Ojciec Świę­ty kie­ru­je „woła­nie w Duchu Prze­naj­święt­szym” wprost do ser­ca Maryi Pan­ny, aby „ogar­nę­ła miło­ścią Mat­ki i Słu­żeb­ni­cy ten nasz ludz­ki świat, któ­ry jej zawie­rza­my i poświę­ca­my, peł­ni nie­po­ko­ju o docze­sny i wiecz­ny los ludzi i ludów. W szcze­gól­ny spo­sób zawie­rza­jąc i poświę­ca­jąc tych ludzi i te naro­dy, któ­re tego naj­bar­dziej potrze­bu­ją”.
– Kolej­ny akt poświę­ce­nia świa­ta Mat­ce Bożej miał miej­sce w uro­czy­stość Zwia­sto­wa­nia Pań­skie­go, 25 mar­ca 1984 po Mszy św. na Pla­cu św. Pio­tra w Rzy­mie, w jed­no­ści ze wszyst­ki­mi bisku­pa­mi świa­ta, przy udzia­le ok. 150 tys. wier­nych. U stóp figu­ry Nie­po­ka­la­nej z Kapli­cy Obja­wień w Fati­mie, Ojciec Świę­ty sło­wa­mi Aktu Zawie­rze­nia wypo­wia­dał sło­wa swo­iste­go – jak to nazwał­bym – „egzor­cy­zmu”. W gło­sie peł­nym wzru­sze­nia i powa­gi ujaw­nił potrze­bę ofia­ro­wa­nia się za ludz­kość oraz rato­wa­nia świa­ta naszych cza­sów „w zjed­no­cze­niu z samym Chry­stu­sem. Świat bowiem musi mieć udział w odku­pień­czej ofie­rze Chry­stu­sa za pośred­nic­twem Kościo­ła”. Poświę­ce­nie świa­ta Mat­ce Bożej zapo­cząt­ko­wa­ło nie­ocze­ki­wa­ne prze­mia­ny. Dokład­nie dwa mie­sią­ce po tym zawie­rze­niu, 13 maja 1984, w rocz­ni­cę zama­chu na życie Papie­ża – o czym dziś, po latach wie­my – zosta­ły znisz­czo­ne zapa­sy bro­ni rakie­to­wej w bazie sowiec­kiej w Sie­wie­ro­mor­sku na Morzu Pół­noc­nym. Ponad­to samo­ist­ny roz­pad Związ­ku Radziec­kie­go zaże­gnał wid­mo woj­ny ato­mo­wej. Ofia­ra życia zło­żo­na Panu Bogu zosta­ła przy­ję­ta. Z per­spek­ty­wy cza­su mam świa­do­mość i odwa­gę wyznać, że bło­go­sła­wio­ny Jan Paweł II stał się „żer­twą” Bożą i „narzę­dziem” w Bożych rękach.
– Zauwa­ża­my, że zale­d­wie w pół roku po beaty­fi­ka­cji, bł. Jan Paweł II sta­je się w świe­cie patro­nem wie­lu sta­nów…
– Oso­ba pol­skie­go Papie­ża jest wiel­kim darem Bożej Opatrz­no­ści dla świa­ta na XXI wiek. Dziś dzie­ci i mło­dzież, kapła­ni i bisku­pi, ucze­ni oraz robot­ni­cy, ludzie pió­ra i pra­cy na roli, cho­rzy, w pode­szłym wie­ku, a tak­że rodzi­ny, mogą chlu­bić się orę­dzia­mi skie­ro­wa­ny­mi i adre­so­wa­ny­mi do nich oso­bi­ście. Wie­rzy­my, że bł. Ojciec Świę­ty orę­du­je za nami, naszą Ojczy­zną u Boga, w spra­wach dużych i małych. Pod wezwa­niem bł. Jana Paw­ła II powsta­ją kościo­ły i kapli­ce. Mło­dzi Świa­to­wych Dni Mło­dzie­ży w 2011 ogło­si­li oso­bę ich pomy­sło­daw­cy – swo­im patro­nem. Zwłasz­cza wsta­wien­nic­two rodzin bez­dziet­nych do Orę­dow­ni­ka i Obroń­cy życia ludz­kie­go wyda­je plon sto­krot­ny. Postu­la­cja pro­ce­su kano­ni­za­cyj­ne­go w Rzy­mie odno­to­wu­je, że ponad 30 tys. mał­żeństw docze­ka­ło się upra­gnio­ne­go potom­stwa dzię­ki wsta­wien­nic­twu Jana Paw­ła II.
– Dzię­ku­je­my Bogu za wszel­kie dary za przy­czy­ną nasze­go naj­więk­sze­go Roda­ka. Panu, Panie Pro­fe­so­rze, któ­ry swój ducho­wy „rodo­wód” wywo­dzi ze Śro­do­wi­ska Wuj­ka, ser­decz­ne Bóg zapłać za roz­mo­wę. Niech bł. Jan Paweł II wspo­ma­ga i bło­go­sła­wi Pana i Pań­ską Rodzi­nę! Dzię­ku­ję za roz­mo­wę!