Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Z nauczania Ojca Świętego

Odnówmy ufność w Bogu

Frag­men­ty kate­che­zy Ojca Świę­te­go Bene­dyk­ta XVI, wygło­szo­nej pod­czas audien­cji ogól­nej 5 paź­dzier­ni­ka br. w Waty­ka­nie

[pul­lqu­ote]
Do Pola­ków Ojciec Świę­ty powie­dział: Witam ser­decz­nie wszyst­kich Pola­ków. Szcze­gól­nie pozdra­wiam piel­grzym­kę Civi­tas Chri­stia­na ze Szcze­ci­na, orga­ni­za­to­rów zna­ne­go w Pol­sce Mar­szu dla Życia. Niech wasza corocz­na ini­cja­ty­wa przy­po­mi­na wszyst­kim o potrze­bie sza­cun­ku dla rodzą­ce­go się życia ludz­kie­go i o god­no­ści jego prze­ka­zy­wa­nia. Wam tu obec­nym i waszym bli­skim z ser­ca bło­go­sła­wię. Niech będzie pochwa­lo­ny Jezus Chry­stus!
[/pullquote]Drodzy bra­cia i sio­stry,
Zwró­ce­nie się do Pana w modli­twie ozna­cza rady­kal­ny akt zaufa­nia, ze świa­do­mo­ścią powie­rze­nia się Bogu, któ­ry jest dobry, „miło­sier­ny i łaska­wy, nie­sko­ry do gnie­wu, bar­dzo łagod­ny i wier­ny”. Dla­te­go wła­śnie dziś pra­gnę roz­wa­żyć wraz z wami jeden z psal­mów cał­ko­wi­cie prze­nik­nię­tych ufno­ścią, w któ­rym Psal­mi­sta wyra­ża swą nie­wzru­szo­ną pew­ność, że jest pro­wa­dzo­ny i chro­nio­ny, wie­dzio­ny na bez­piecz­ne miej­sce, od wszel­kich nie­bez­pie­czeństw, bo Pan jest jego paste­rzem. Cho­dzi o psalm 23 (według tra­dy­cji grec­ko-rzym­skiej 22), jest to tekst, któ­ry wszy­scy zna­ją i kocha­ją. (…)
Jak powia­da psal­mi­sta, Bóg pro­wa­dzi go na „zie­lo­ne pastwi­ska” i do „wód spo­koj­nych”, gdzie wszyst­ko jest nad wyraz boga­te, dane w obfi­to­ści. Jeśli Pan jest paste­rzem, to tak­że na pusty­ni, miej­scu nie­obec­no­ści i śmier­ci, nie male­je pew­ność rady­kal­nej obec­no­ści życia, na tyle, aby moż­na było powie­dzieć: „nie brak mi nicze­go”. Paste­rzo­wi zale­ży bowiem na dobru swe­go sta­da, dosto­so­wu­je swój rytm i wyma­ga­nia do ryt­mów i wyma­gań swe­go sta­da, podą­ża i żyje z nim, pro­wa­dząc je po „wła­ści­wych” ścież­kach, to zna­czy do nich dosto­so­wa­nych, zwra­ca­jąc uwa­gę na ich potrze­by, a nie swo­je wła­sne. Prio­ry­te­tem dla nie­go jest bez­pie­czeń­stwo sta­da i temu pod­po­rząd­ko­wu­je wszyst­ko inne.
Dro­dzy bra­cia i sio­stry, tak­że my, podob­nie jak psal­mi­sta, jeśli idzie­my za „Dobrym Paste­rzem”, nie­za­leż­nie od tego, jak bar­dzo trud­ny­mi, zawi­ły­mi czy dłu­gi­mi mogą się jawić ścież­ki nasze­go życia, czę­sto na pusty­ni ducho­wej, bez wody, pod palą­cym słoń­cem racjo­na­li­zmu, idąc prze­ciw tym wyzwa­niom pod pew­nym kie­row­nic­twem Chry­stu­sa, jeste­śmy pew­ni, że idzie­my „wła­ści­wy­mi” dro­ga­mi i że Bóg nas pro­wa­dzi, jest zawsze bli­sko nas, że nic nam nie zabrak­nie. (…)
Modlą­cy się czło­wiek idzie spo­koj­nie, bez stra­chu, bo wie, że Pan jest z nim. Owo „Ty jesteś ze mną” jest dekla­ra­cją nie­za­chwia­nej pew­no­ści i syn­te­ty­zu­je doświad­cze­nie rady­kal­nej wia­ry; bli­skość Boga prze­kształ­ca rze­czy­wi­stość, ciem­na doli­na tra­ci jakie­kol­wiek nie­bez­pie­czeń­stwo, nie ma w niej jakie­go­kol­wiek zagro­że­nia. (…) Psal­mi­stą jeste­śmy wów­czas, jeże­li jeste­śmy napraw­dę wie­rzą­cy, w komu­nii z Chry­stu­sem. Kie­dy Bóg otwie­ra swój namiot, aby nas przy­jąć, nic nie może nam wyrzą­dzić zła. (…)
Prze­by­wa­nie bli­sko Boga, w Jego dobro­ci, jest żar­li­wym pra­gnie­niem i tęsk­no­tą każ­de­go wie­rzą­ce­go. Pój­ście za Paste­rzem pro­wa­dzi do Jego domu – to wła­śnie jest celem każ­dej dro­gi, oaza upra­gnio­na na pusty­ni, namiot schro­nie­nia w uciecz­ce przed wro­ga­mi, miej­sce poko­ju, gdzie moż­na każ­de­go dnia doświad­czyć dobro­ci i wier­nej miło­ści Boga, w pogod­nej rado­ści cza­su, któ­ry nie zna kre­su. (…)
Jezus jest „Dobrym Paste­rzem”, któ­ry wyru­sza na poszu­ki­wa­nie owcy zagu­bio­nej, któ­ry zna swo­je owce i odda­je za nie swe życie. On jest dro­gą, wła­ści­wą dro­gą, któ­ra pro­wa­dzi do życia, świa­tłem, któ­re oświe­tla ciem­ną doli­nę i prze­zwy­cię­ża każ­dy nasz lęk. On jest hoj­nym gospo­da­rzem, któ­ry nas przyj­mu­je i oca­la nas od nie­przy­ja­ciół, przy­go­to­wu­jąc nam stół swe­go Cia­ła i Krwi, i ten osta­tecz­ny – mesjań­skiej uczty w nie­bie. To On, Kró­lew­ski Pasterz, Król w łagod­no­ści i prze­ba­cze­niu, uko­ro­no­wa­ny na chwa­leb­nym drze­wie krzy­ża.
Dro­dzy bra­cia i sio­stry! Psalm 23 wzy­wa nas do odno­wie­nia ufno­ści w Bogu, powie­rza­jąc się cał­ko­wi­cie w Jego ręce. Dla­te­go pro­śmy z wia­rą, jakiej udzie­la nam Pan, tak­że na trud­nych dro­gach naszych cza­sów, aby pozwo­lił nam cho­dzić zawsze Jego dro­ga­mi, jako sta­do ule­głe i posłusz­ne, aby nas przy­jął w swo­im domu, przy swo­im sto­le i dopro­wa­dził nas do „wód spo­koj­nych”, aby­śmy przyj­mu­jąc dar Jego Ducha mogli napo­ić się u Jego źró­deł, źró­deł owej wody żywej, „wytry­ska­ją­cej ku życiu wiecz­ne­mu”.