Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Z nauczania Ojca Świętego

Bóg naszą nadzieją

Frag­men­ty kate­che­zy Ojca Świę­te­go Bene­dyk­ta XVI, wygło­szo­nej pod­czas audien­cji ogól­nej 12 paź­dzier­ni­ka br. w Waty­ka­nie

Dro­dzy bra­cia i sio­stry!
Po roz­wa­ża­niu w poprzed­nich kate­che­zach kil­ku Psal­mów lamen­ta­cyj­nych i ufno­ścio­wych chciał­bym dzi­siaj omó­wić razem z wami Psalm o uro­czy­stych godach – modli­twę, któ­ra rado­śnie opie­wa cuda Boga. Jest to Psalm 126, a według ozna­cze­nia grec­ko-łaciń­skie­go – 125, któ­ry wysła­wia wiel­kie rze­czy, jakie Pan uczy­nił wraz ze swym ludem i któ­re nadal czy­ni wspól­nie z każ­dym wie­rzą­cym. (…) Bóg czy­ni cuda w dzie­jach ludzi. Doko­nu­jąc zba­wie­nia obja­wia się wszyst­kim jako Pan potęż­ny i miło­sier­ny, uciecz­ka dla uci­śnio­ne­go, nie zapo­mi­na­ją­cy woła­nia ubo­gich (por. Ps 9,10.13), któ­ry kocha spra­wie­dli­wość i pra­wo i któ­re­go łaska­wo­ści peł­na jest zie­mia (por. Ps 33[32], 5). Dla­te­go w obli­czu wyzwo­le­nia ludu Izra­ela wszyst­kie naro­dy uzna­ją wiel­kie i wspa­nia­łe dzie­ła, jakich Bóg doko­nu­je dla swe­go ludu oraz wiel­bią Pana jako Zba­wi­cie­la. Izra­el zaś powta­rza woła­nie naro­dów i podej­mu­je je jesz­cze raz, ale jako głów­ny boha­ter, jako wła­ści­wy odbior­ca dzia­łań Bożych: „Wiel­kie rze­czy uczy­nił nam Pan” – „nam” lub, jesz­cze dokład­niej, „z nami”, po hebraj­sku „‘imma­nu”, potwier­dza­jąc tym samym ową uprzy­wi­le­jo­wa­ną więź, jaką Pan utrzy­mu­je ze swy­mi wybra­ny­mi i któ­ra odnaj­dzie się w imie­niu Imma­nu­el, czy­li „Bóg z nami”, któ­rym jest nazwa­ny Jezus – Jego uwień­cze­nie i Jego peł­ne urze­czy­wist­nie­nie (por. Mt 1,23).
Dro­dzy bra­cia i sio­stry, w swej modli­twie powin­ni­śmy zwra­cać czę­ściej uwa­gę na to, jak – w sytu­acjach nasze­go życia – Pan nas strzegł, pro­wa­dził i poma­gał nam oraz chwa­lić Go za to, co uczy­nił i czy­ni dla nas. Powin­ni­śmy bar­dziej dostrze­gać dobre rze­czy, jakie daje nam Pan. Czę­sto jeste­śmy zaprząt­nię­ci pro­ble­ma­mi, trud­no­ścia­mi i nie­mal nie zauwa­ża­my, że Pan obda­rza nas rze­cza­mi pięk­ny­mi. Wraż­li­wość ta, któ­ra sta­je się wdzięcz­no­ścią, jest dla nas bar­dzo waż­na i two­rzy w nas pamięć o dobru, któ­re poma­ga nam tak­że w godzi­nach ciem­no­ści. Bóg czy­ni rze­czy wiel­kie, a ten, kto tego doświad­cza, jest napeł­nio­ny rado­ścią. Na tej rado­snej nucie koń­czy się pierw­sza część Psal­mu. Bycie zba­wio­ny­mi i powrót do ojczy­zny jest jak­by powro­tem do życia: wyzwo­le­nie otwie­ra na uśmiech, zara­zem jed­nak na ocze­ki­wa­nie na wypeł­nie­nie, któ­re­go trze­ba jesz­cze pra­gnąć i o nie pro­sić. Jest to dru­ga część nasze­go Psal­mu: „Odmień nasz los, o Panie, jak stru­mie­nie w [zie­mi] Negeb. Któ­rzy we łzach sie­ją, żąć będą w rado­ści. Postę­pu­ją naprzód wśród pła­czu, nio­sąc ziar­no na zasiew; z powro­tem przy­cho­dzą wśród rado­ści, przy­no­sząc swo­je sno­py” (ww. 4–6). (…)
Dro­dzy bra­cia i sio­stry, Psalm ten uczy nas, że w swej modli­twie win­ni­śmy być zawsze otwar­ci na nadzie­ję i sil­ni w wie­rze w Boga. Nasza histo­ria, nawet jeśli czę­sto nazna­czo­na jest bólem, nie­pew­no­ścią, chwi­la­mi kry­zy­su, jest histo­rią zba­wie­nia i „odmia­ny losów”. W Jezu­sie każ­da nasza nie­wo­la koń­czy się, a każ­da łza jest osu­szo­na, w tajem­ni­cy Jego Krzy­ża i śmier­ci, któ­ra prze­mie­ni­ła się w życie, jak ziarn­ko zbo­ża, któ­re łamie się w zie­mi i sta­je się kło­sem. (…)