Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Słowa Życia

NIEDZIELA: Ez 43,1–2.4–7a
Ef 2,19–22
Łk 19,1–10
ROCZNICA POŚWIĘCENIA KOŚCIOŁA WŁASNEGO

Syn Człowieczy przyszedł szukać i zbawić to, co zginęło

Słowa życiaJezus wszedł do Jery­cha i prze­cho­dził przez mia­sto. A był tam pewien czło­wiek, imie­niem Zache­usz, zwierzch­nik cel­ni­ków i bar­dzo boga­ty. Chciał on koniecz­nie zoba­czyć Jezu­sa, kto to jest, ale nie mógł z powo­du tłu­mu, gdyż był niskie­go wzro­stu. Pobiegł więc naprzód i wspiął się na syko­mo­rę, aby móc Go ujrzeć, tam­tę­dy bowiem miał prze­cho­dzić.
Gdy Jezus przy­szedł na to miej­sce, spoj­rzał w górę i rzekł do nie­go: Zache­uszu, zejdź pręd­ko, albo­wiem dziś muszę się zatrzy­mać w two­im domu. Zeszedł więc z pośpie­chem i przy­jął Go roz­ra­do­wa­ny. A wszy­scy widząc to szem­ra­li: Do grzesz­ni­ka poszedł w gości­nę.
Lecz Zache­usz sta­nął i rzekł do Pana: Panie, oto poło­wę mego mająt­ku daję ubo­gim, a jeśli kogo w czym skrzyw­dzi­łem, zwra­cam poczwór­nie.
Na to Jezus rzekł do nie­go: Dziś zba­wie­nie sta­ło się udzia­łem tego domu, gdyż i on jest synem Abra­ha­ma. Albo­wiem Syn Czło­wie­czy przy­szedł szu­kać i zba­wić to, co zgi­nę­ło.
Naj­pierw była cie­ka­wość. Być może za tym kry­ło się jakieś głęb­sze zain­te­re­so­wa­nie.
Żył w śro­do­wi­sku, któ­re nie sprzy­ja­ło spra­wom ducha, prze­ciw­nie, ci z któ­ry­mi sty­kał się na co dzień, zna­li war­tość każ­de­go naj­mniej­sze­go pie­niąż­ka.
I to im wystar­cza­ło. Ale Zache­usz poszedł za gło­sem ser­ca. Wresz­cie zoba­czył Zba­wi­cie­la.
Zba­wi­ciel spo­strzegł Zache­usza. Ta wza­jem­ność zaowo­co­wa­ła dal­szym spo­tka­niem przy sto­le. Nie­ocze­ki­wa­na radość. To znak, że ktoś
odzy­skał czy­ste ser­ce.

rs