Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Z nauczania Ojca Świętego

Odnówmy wiarę w życie wieczne

Frag­men­ty kate­che­zy Ojca Świę­te­go Bene­dyk­ta XVI, wygło­szo­nej 2 listo­pa­da br. pod­czas audien­cji ogól­nej w Waty­ka­nie

[pul­lqu­ote]
Do Pola­ków
Ojciec Świę­ty powie­dział:
Witam ser­decz­nie obec­nych tu piel­grzy­mów pol­skich.
Dzi­siaj we wspo­mnie­nie Wszyst­kich Wier­nych Zmar­łych pamię­ta­my w modli­twie szcze­gól­nie o tych, któ­rzy ocze­ku­ją naszej pomo­cy, by wejść do życia wiecz­ne­go. Wie­rząc w świę­tych obco­wa­nie pole­ca­my ich Boże­mu miło­sier­dziu. Niech smu­tek i ból roz­łą­ki z bli­ski­mi oży­wia nadzie­ja nasze­go zmar­twych­wsta­nia i spo­tka­nia z Bogiem w nie­bie.
Niech będzie pochwa­lo­ny Jezus Chry­stus.
[/pullquote]Drodzy bra­cia i sio­stry!
Po obcho­dach uro­czy­sto­ści Wszyst­kich Świę­tych, Kościół zachę­ca nas dzi­siaj, aby­śmy wspo­mi­na­li wszyst­kich wier­nych zmar­łych, aby­śmy skie­ro­wa­li nasz wzrok ku tak wie­lu oso­bom, któ­re nas poprze­dzi­ły i zakoń­czy­ły ziem­ską wędrów­kę. Pod­czas dzi­siej­szej audien­cji chciał­bym więc zapro­po­no­wać kil­ka pro­stych myśli na temat śmier­ci, któ­ra dla nas chrze­ści­jan roz­świe­tla­na jest Zmar­twych­wsta­niem Chry­stu­sa i pono­wić naszą wia­rę w życie wiecz­ne.
Jak już powie­dzia­łem wczo­raj przed modli­twą „Anioł Pań­ski”, w tych dniach uda­je­my się na cmen­ta­rze, aby modlić się za naszych bli­skich, któ­rzy nas opu­ści­li. Jest to jak­by wyj­ście, żeby ich odwie­dzić i wyra­zić po raz kolej­ny naszą miłość, aby poczuć raz jesz­cze ich bli­skość, pamię­ta­jąc rów­nież w ten spo­sób o jed­nym z arty­ku­łów wia­ry: w świę­tych obco­wa­niu ist­nie­je ści­sła więź mię­dzy nami, któ­rzy nadal uczest­ni­czy­my w ziem­skiej wędrów­ce, a tak wie­lo­ma brać­mi i sio­stra­mi, któ­rzy osią­gnę­li już wiecz­ność. (…)
Dro­dzy przy­ja­cie­le, uro­czy­stość Wszyst­kich Świę­tych i wspo­mnie­nie Wszyst­kich Wier­nych Zmar­łych mówią nam, że tyl­ko ten, kto w śmier­ci może roz­po­znać wiel­ką nadzie­ję, może tak­że żyć życiem wypły­wa­ją­cym z nadziei. Jeśli spro­wa­dza­my czło­wie­ka wyłącz­nie do jego wymia­ru hory­zon­tal­ne­go, do tego, co moż­na dostrzec eks­pe­ry­men­tal­nie, samo życie tra­ci swój głę­bo­ki sens. Czło­wiek potrze­bu­je wiecz­no­ści, a wszel­ka inna nadzie­ja jest dla nie­go zbyt krót­ka, zbyt ogra­ni­czo­na. Czło­wie­ka moż­na wyja­śnić tyl­ko wte­dy, gdy ist­nie­je Miłość, prze­kra­cza­ją­ca wszel­ką izo­la­cję, tak­że izo­la­cję śmier­ci, w cało­ści, któ­ra wykra­cza rów­nież poza czas i prze­strzeń. Czło­wie­ka moż­na wytłu­ma­czyć, odnaj­du­je swój naj­głęb­szy sens jedy­nie wów­czas, gdy jest Bóg. Wie­my, że Bóg wyszedł ze swe­go odda­le­nia i stał się bli­skim, wkro­czył w nasze życie i mówi nam: „Ja jestem zmar­twych­wsta­niem i życiem. Kto we Mnie wie­rzy, choć­by i umarł, żyć będzie. Każ­dy, kto żyje i wie­rzy we Mnie, nie umrze na wie­ki” (J 11, 25–26).
Pomyśl­my przez chwi­lę o sce­nie Kal­wa­rii i posłu­chaj­my na nowo słów, jakie Jezus kie­ru­je z wyso­ko­ści krzy­ża do ukrzy­żo­wa­ne­go łotra po swej pra­wej stro­nie: „Zapraw­dę, powia­dam ci: Dziś ze Mną będziesz w raju” (Łk 23,43). Pomyśl­my o dwóch uczniach zmie­rza­ją­cych do Emaus, kie­dy po przej­ściu czę­ści dro­gi z Jezu­sem Zmar­twych­wsta­łym roz­po­zna­ją Go i bez zwło­ki wyru­sza­ją do Jero­zo­li­my, aby gło­sić Zmar­twych­wsta­nie Pań­skie (por. Łk 24,13–35). Na myśl przy­cho­dzą z nową jasno­ścią sło­wa Mistrza: „Niech się nie trwo­ży ser­ce wasze. Wie­rzy­cie w Boga? I we Mnie wierz­cie! W domu Ojca mego jest miesz­kań wie­le. Gdy­by tak nie było, to bym wam powie­dział. Idę prze­cież przy­go­to­wać wam miej­sce” (J 14,1–2). Bóg napraw­dę oka­zał się i stał się dostęp­nym. Tak bar­dzo umi­ło­wał świat, „że Syna swe­go Jed­no­ro­dzo­ne­go dał, aby każ­dy, kto w Nie­go wie­rzy, nie zgi­nął, ale miał życie wiecz­ne” (J 3,16), a w naj­wyż­szym akcie miło­ści krzy­ża, zanu­rza­jąc się w otchłań śmier­ci, zwy­cię­żył ją, zmar­twych­wstał i otwo­rzył tak­że dla nas bra­my wiecz­no­ści. Chry­stus nas wspie­ra w przej­ściu przez noc śmier­ci, któ­rą prze­szedł On sam. Jest On Dobrym Paste­rzem, któ­re­go prze­wod­nic­twu moż­na zaufać bez naj­mniej­sze­go lęku, bo On dobrze zna dro­gę, tak­że poprzez ciem­no­ści.
Potwier­dza­my tę praw­dę w każ­dą nie­dzie­lę, odma­wia­jąc Cre­do. Uda­jąc się na nasze cmen­ta­rze, aby modlić się z uczu­ciem i miło­ścią za naszych zmar­łych, jeste­śmy po raz kolej­ny zapro­sze­ni, by odważ­nie i z mocą odno­wić naszą wia­rę w życie wiecz­ne, a nawet żyć z tą wiel­ką nadzie­ją i świad­czyć o niej świa­tu: poza chwi­lą obec­ną ist­nie­je rze­czy­wi­stość. Wła­śnie wia­ra w życie wiecz­ne daje chrze­ści­ja­ni­no­wi odwa­gę, by jesz­cze inten­syw­niej miło­wać naszą zie­mię i pra­co­wać, by budo­wać dla niej przy­szłość, aby dać jej praw­dzi­wą i pew­ną nadzie­ję.