Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Tydzień liturgiczny

DRUGI TYDZIEŃ ADWENTU 5–10 XII 2011

PONIEDZIAŁEK:
Iz 35,1–10; Łk 5,17–26

Anty­fo­na: Słu­chaj­cie, naro­dy, sło­wa Pana i gło­ście je na całym świe­cie. Oto przyj­dzie nasz Zba­wi­ciel, odrzuć­cie bojaźń.
Sło­wo Boże: Będę słu­chał tego, co mówi Pan Bóg: Oto ogła­sza pokój ludo­wi i świę­tym swo­im. Zapraw­dę bli­skie jest Jego zba­wie­nie dla tych, któ­rzy się Go boją, i chwa­ła zamiesz­ka w naszej zie­mi (Ps 85).
Słu­chaj­cie – to wezwa­nie. Nie roz­kaz, ale zapo­wiedź waż­ne­go komu­ni­ka­tu. To zachę­ta do sku­pie­nia się na naj­waż­niej­szym, apel, by sło­wo Boga wyło­wić spo­śród gwa­ru codzien­no­ści. I jesz­cze odpo­wiedź: Będę słu­chał, będę słu­chał… Ile razy to powta­rzać? Czy każ­de­go dnia? Nie, każ­dej godzi­ny, a jeśli trze­ba, nawet czę­ściej.
Modli­twa dnia: Niech nasze modli­twy wznio­są się do Cie­bie, Boże, i wyjed­na­ją nam Two­ją łaskę, aby­śmy przez czy­stość ser­ca przy­go­to­wa­li się na obchód tajem­ni­cy Wcie­le­nia Two­je­go Syna.

WTOREK:
Iz 40,1–11; Mt 18,12–14

Anty­fo­na: Oto przyj­dzie Pan i z Nim wszy­scy Jego świę­ci; tego dnia zaja­śnie­je wiel­ka świa­tłość.
Sło­wo Boże: „Pociesz­cie, pociesz­cie mój lud!” – mówi wasz Bóg. „Prze­ma­wiaj­cie do ser­ca Jeru­za­lem i wołaj­cie do nie­go, że czas jego służ­by się skoń­czył, że nie­pra­wość jego odpo­ku­to­wa­na, bo ode­bra­ło z ręki Pana karę w dwój­na­sób” (Iz 40).
Jakiej pocie­chy naj­bar­dziej potrze­bu­je czło­wiek? Takiej, któ­ra odpo­wie na aktu­al­ny ból. Lecz ból bólo­wi nie jest rów­ny. I nie każ­dy ból emo­cjo­nal­nie inten­syw­ny ozna­cza ból naj­trud­niej­szy. Wie­le sytu­acji trud­nych może­my poko­nać, na pew­no nie poko­na­my nasze­go grze­chu. Tu nie­odzow­na jest łaska. Dla­te­go zapo­wiedź przyj­ścia Pana jest pocie­sze­niem, któ­re nie ma sobie rów­nych.
Modli­twa dnia: Boże, Ty obie­ca­łaś zesłać Zba­wi­cie­la wszyst­kim ludom zie­mi, spraw aby­śmy z rado­ścią ocze­ki­wa­li świę­ta Jego Naro­dze­nia.

ŚRODA:
Iz 40,25–31; Mt 11,28–30

Anty­fo­na: Mądrzy zabły­sną jak wspa­nia­ły fir­ma­ment, a ci, któ­rzy nauczy­li wie­lu spra­wie­dli­wo­ści, będą świe­cić jak gwiaz­dy na wie­ki.
Sło­wo Boże: Chłop­cy się męczą i nużą, chwie­ją się słab­nąc mło­dzień­cy; lecz ci, co zaufa­li Panu, odzy­sku­ją siły, otrzy­mu­ją skrzy­dła jak orły; bie­gną bez zmę­cze­nia, bez znu­że­nia idą (Iz 40).
Ambro­ży – nie był jesz­cze ochrzczo­ny, a już zdo­był uzna­nie miesz­kań­ców Medio­la­nu, któ­rzy wybra­li go bisku­pem swe­go mia­sta. Nauczy­ciel spra­wie­dli­wo­ści: z odwa­gą skło­nił cesa­rza do poku­ty. Odwa­ga i roz­trop­ność potrzeb­ne są wszyst­kim, ale naj­bar­dziej tym, któ­rzy podej­mu­ją odpo­wie­dzial­ność za wspól­no­tę Kościo­ła i za wspól­no­ty w Koście­le.
Modli­twa dnia: Boże, Ty nam dałeś świę­te­go Ambro­że­go, bisku­pa, jako nauczy­cie­la kato­lic­kiej wia­ry i męż­ne­go następ­cę Apo­sto­łów, wzbudź w swo­im Koście­le bisku­pów według Two­je­go Ser­ca, aby nim rzą­dzi­li męż­nie i roz­trop­nie.

 CZWARTEK:

Rdz 3,9–15; Ef 1,3–6.11–12; Łk 1,26–38
UROCZYSTOŚĆ NIEPOKALANEGO
POCZĘCIA NMP

Anty­fo­na: Ogrom­nie się wese­lę w Panu, dusza moja radu­je się w Bogu moim, bo mnie przy­odział w sza­ty zba­wie­nia i okrył mnie płasz­czem spra­wie­dli­wo­ści, jak oblu­bie­ni­cę zdob­ną w swe klej­no­ty.
Sło­wo Boże: Niech będzie bło­go­sła­wio­ny Bóg i Ojciec Pana nasze­go Jezu­sa Chry­stu­sa, któ­ry napeł­nił nas wszel­kim bło­go­sła­wień­stwem ducho­wym na wyży­nach nie­bie­skich w Chry­stu­sie. W Nim bowiem wybrał nas przed zało­że­niem świa­ta, aby­śmy byli świę­ci i nie­ska­la­ni przed Jego obli­czem (Ef 1).
Nie­po­ka­la­na. Bez grze­chu. Jak dale­ko od każ­de­go z nas, któ­rzy­śmy w grzech uwi­kła­ni i to wie­lo­krot­nie, mimo wie­lu sta­rań. A rów­no­cze­śnie bli­sko, zupeł­nie bli­sko, bez dystan­su – jak tyl­ko mat­ka potra­fi. Widzi­my Ją pięk­ną, nie­ska­la­ną. Odkry­waj­my bli­ską i mat­czy­ną. Taka jest Mary­ja.
Modli­twa dnia: Boże, Ty przez Nie­po­ka­la­ne Poczę­cie Dzie­wi­cy przy­go­to­wa­łeś swo­je­mu Syno­wi god­ne miesz­ka­nie i na mocy zasług prze­wi­dzia­nej śmier­ci Chry­stu­sa zacho­wa­łeś Ją od wszel­kiej zma­zy, daj za Jej przy­czy­ną dojść do Cie­bie bez grze­chu.

PIĄTEK:
Iz 48,17–19; Mt 11,16–19

Anty­fo­na: Oto Pan przyj­dzie w maje­sta­cie, aby przy­nieść pokój swo­je­mu ludo­wi i obda­rzyć go życiem wiecz­nym.
Sło­wo Boże: Bło­go­sła­wio­ny czło­wiek, któ­ry nie idzie za radą występ­nych, nie wcho­dzi na dro­gę grzesz­ni­ków i nie zasia­da w gro­nie szy­der­ców. Lecz w pra­wie Pań­skim upodo­bał sobie i roz­my­śla nad nim dniem i nocą (Ps 1).
Jak zacho­wać świa­tło wia­ry i miło­ści, by móc wła­ści­wie powi­tać i przy­jąć przy­cho­dzą­ce­go Pana? Odpo­wiedź poda­je psal­mi­sta: wystrze­gać się złe­go śro­do­wi­ska. Co praw­da nie jeste­śmy w sta­nie żyć w izo­la­cji, ale zawsze może­my szu­kać takich śro­do­wisk, wię­cej, może­my two­rzyć takie śro­do­wi­ska, któ­re poma­ga­ją roz­wi­jać wia­rę. A przy­naj­mniej jej nie nisz­czyć.
Modli­twa dnia: Wszech­mo­gą­cy Boże, spraw, aby­śmy z wiel­ką czuj­no­ścią ocze­ki­wa­li przyj­ścia Two­je­go Syna, i wier­ni poucze­niom nasze­go Zba­wi­cie­la wyszli na Jego spo­tka­nie ze świa­tłem i miło­ścią.

SOBOTA:
Syr 48,1–4.9–11; Mt 17,10–13

Anty­fo­na: Przy­bądź, Panie, któ­ry kró­lu­jesz w nie­bie, i okaż swo­je obli­cze, a będzie­my zba­wie­ni.
Sło­wo Boże: Powstał Eliasz, pro­rok jak ogień, a sło­wo jego pło­nę­ło jak pochod­nia. On głód na nich spro­wa­dził, a swo­ją gor­li­wo­ścią zmniej­szył ich licz­bę. Sło­wem Pań­skim zamknął nie­bo, z nie­go rów­nież trzy razy spro­wa­dził ogień. Jak­że wsła­wio­ny jesteś, Elia­szu, przez swo­je cuda i któż się może pochwa­lić, że tobie jest rów­ny? (Syr 48).
„Pro­rok jak ogień” – bo Eliasz wyry­wał naród z ciem­no­ści nie­wia­ry, auten­tycz­nie wal­czył, by jaśnia­ła chwa­ła Boga. Nie­ob­ce mu były chwi­le zmę­cze­nia, nawet zwąt­pie­nia i roz­go­ry­cze­nia. Ale nie prze­stał wołać: Przy­bądź, Panie. To tak­że nasza modli­twa. Krót­ka, bo czę­sto wię­cej nie trze­ba.
Modli­twa dnia: Wszech­mo­gą­cy Boże, niech w naszych ser­cach zaja­śnie­je blask Two­jej chwa­ły i roz­pro­szy ciem­no­ści grze­chu, aby w chwi­li przyj­ścia Two­je­go Syna oka­za­ło się, że jeste­śmy dzieć­mi świa­tło­ści.

ks. Roman Sła­weń­ski