Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Z nauczania Ojca Świętego

Chrześcijanie ludźmi nadziei

Frag­men­ty kate­che­zy Ojca Świę­te­go Bene­dyk­ta XVI, wygło­szo­nej 23 listo­pa­da br.podczas audien­cji ogól­nej w Waty­ka­nie

[pul­lqu­ote]
Do Pola­ków Ojciec Świę­ty powie­dział:
Pozdra­wiam piel­grzy­mów pol­skich!
Ser­decz­nie dzię­ku­ję wam za modli­twy w inten­cji mojej podró­ży do Beni­nu. Pozdra­wiam rek­to­rów uczel­ni Wro­cła­wia, Opo­la, Czę­sto­cho­wy i Zie­lo­nej Góry. Raz jesz­cze dzię­ku­ję za przy­zna­ny mi hono­ro­wy Laur Aka­de­mic­ki.
Wiem, że dotych­czas otrzy­mał go tyl­ko bło­go­sła­wio­ny Jan Paweł II. Dla­te­go jest dla mnie szcze­gól­nym wyróż­nie­niem. Kole­gium rek­to­rów, przed­sta­wi­cie­lom uczel­ni, ich wspól­no­tom aka­de­mic­kim i wszyst­kim tu obec­nym z ser­ca bło­go­sła­wię.
[/pullquote]Drodzy Bra­cia i Sio­stry,
Wciąż są we mnie żywe wra­że­nia wywo­ła­ne nie­daw­ną podró­żą apo­stol­ską do Beni­nu, na któ­rej chciał­bym dzi­siaj się sku­pić. Z mego ser­ca pły­nie spon­ta­nicz­ne dzięk­czy­nie­nie Panu. W swo­jej opatrz­no­ści zechciał On, bym po raz dru­gi powró­cił do Afry­ki jako Następ­ca Pio­tra, z oka­zji sto pięć­dzie­sią­tej rocz­ni­cy roz­po­czę­cia ewan­ge­li­za­cji Beni­nu oraz aby pod­pi­sać i wrę­czyć ofi­cjal­nie afry­kań­skim wspól­no­tom kościel­nym posy­no­dal­ną adhor­ta­cję apo­stol­ską Afri­cae munus. W tym waż­nym doku­men­cie, po doko­na­niu reflek­sji nad ana­li­zą i pro­po­zy­cja­mi wypły­wa­ją­cy­mi z II Zgro­ma­dze­nia Spe­cjal­ne­go dla Afry­ki, Syno­du Bisku­pów, któ­re odby­ło się w Waty­ka­nie w paź­dzier­ni­ku 2009 roku, chcia­łem dać kil­ka wska­zó­wek słu­żą­cych dzia­łal­no­ści dusz­pa­ster­skiej na wiel­kim kon­ty­nen­cie afry­kań­skim. Jed­no­cze­śnie chcia­łem oddać hołd i modlić się przy gro­bie wybit­ne­go syna Beni­nu i Afry­ki oraz wiel­kie­go czło­wie­ka Kościo­ła, nie­za­po­mnia­ne­go kar­dy­na­ła Ber­nar­di­na Gan­ti­na. Jego czci­god­na pamięć jest bar­dziej niż kie­dy­kol­wiek żywa w jego ojczyź­nie, któ­ra uwa­ża go za ojca naro­du, a tak­że na całym kon­ty­nen­cie. (…)
Chrze­ści­ja­nie są ze swej natu­ry ludź­mi nadziei, któ­rzy nie mogą być obo­jęt­ni wobec swo­ich bra­ci i sióstr: przy­po­mnia­łem tę praw­dę tak­że wiel­kim rze­szom zgro­ma­dzo­nym na nie­dziel­nej cele­bra­cji eucha­ry­stycz­nej na Sta­dio­nie Przy­jaź­ni w Koto­nu. (…) Do wszyst­kich skie­ro­wa­łem apel, by byli nie­stru­dzo­ny­mi budow­ni­czy­mi jed­no­ści, poko­ju i soli­dar­no­ści, aby w ten spo­sób współ­pra­co­wać w reali­za­cji Boże­go pla­nu zba­wie­nia dla ludz­ko­ści. Afry­ka­nie odpo­wie­dzie­li na zachę­tę papie­ża z entu­zja­zmem, a na ich obli­czach, w ich żar­li­wej wie­rze, w ich peł­nym prze­ko­na­nia przy­wią­za­niu do Ewan­ge­lii życia roz­po­zna­łem po raz kolej­ny pocie­sza­ją­ce zna­ki nadziei dla wiel­kie­go kon­ty­nen­tu afry­kań­skie­go. (…)
Radość i zapał apo­stol­ski, któ­re napo­tka­łem wśród księ­ży, zakon­ni­ków i zakon­nic, semi­na­rzy­stów i świec­kich, przy­by­łych w wiel­kiej licz­bie, sta­no­wi znak nie­za­wod­nej nadziei dla przy­szło­ści Kościo­ła w Beni­nie. Nakła­nia­łem wszyst­kich do auten­tycz­nej i żywej wia­ry oraz życia chrze­ści­jań­skie­go cha­rak­te­ry­zu­ją­ce­go się prak­ty­ko­wa­niem cnót, zachę­ci­łem każ­de­go, aby prze­ży­wać swo­ją misję w Koście­le w wier­no­ści naucza­niu Magi­ste­rium, w komu­nii mię­dzy sobą i ze swy­mi paste­rza­mi, wska­zu­jąc zwłasz­cza kapła­nom dro­gę świę­to­ści, wie­dząc, że ich posłu­ga nie jest jedy­nie funk­cją spo­łecz­ną, ale jest nie­sie­niem Boga czło­wie­ko­wi i czło­wie­ka Bogu. (…)
W Afry­ce zoba­czy­łem świe­żość „tak” powie­dzia­ne­go życiu, świe­żość zmy­słu reli­gij­ne­go i nadziei, postrze­ga­nia rze­czy­wi­sto­ści w jej jed­no­ści z Bogiem, a nie ogra­ni­czo­nej do redu­ku­ją­ce­go pozy­ty­wi­zmu, któ­ry w osta­tecz­no­ści gasi nadzie­ję. Wszyst­ko mówi nam, że na tym kon­ty­nen­cie są zaso­by życia i wital­no­ści na przy­szłość, na któ­re może­my liczyć, na któ­re Kościół może liczyć.
Ta moja podróż sta­no­wi­ła tak­że wiel­ki apel do Afry­ki, aby kie­ro­wa­ła wszel­kie wysił­ki na gło­sze­nie Ewan­ge­lii tym, któ­rzy jej jesz­cze nie zna­ją. Cho­dzi o pono­wio­ne zaan­ga­żo­wa­nie na rzecz ewan­ge­li­za­cji, do któ­rej powo­ła­ny jest każ­dy ochrzczo­ny przez pro­mo­wa­nie pojed­na­nia, spra­wie­dli­wo­ści i poko­ju. (…)