Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Głupota i Mądrość (37)

Mądry człowiek to rzadkie zjawisko

Kobie­ta i męż­czy­zna to dwa zupeł­nie róż­ne świa­ty, któ­re zjed­no­czo­ne miło­ścią two­rzą jeden świat, a tu miłość jest twór­cza. W świe­cie kobie­ty domi­nu­je subiek­ty­wizm i nie­zwy­kle boga­ta gama uczuć nasta­wio­nych na komu­ni­ka­cję ze swo­im męż­czy­zną i inny­mi ludź­mi. Świat męż­czy­zny jest bar­dziej obiek­tyw­ny i nasta­wio­ny na pano­wa­nie nad tym, co ma w swych rękach. Miłość jest w sta­nie prze­lać w męż­czy­znę ener­gię uczuć kobie­ty i jej pra­gnie­nia bli­skie­go spo­tka­nia. Miłość jest rów­nież w sta­nie wpro­wa­dzić bogac­two świa­ta męż­czy­zny w ser­ce kobie­ty. Jeśli bowiem kobie­cie miło­ści brak­nie, to chce pod­po­rząd­ko­wać sobie innych, i uzna­je swój dom za cały świat, poza któ­rym nic nie ist­nie­je. A męż­czy­zna, jeśli nie kocha, chce pogrą­żyć się w pra­cy i odnaj­du­je sie­bie w świe­cie swo­ich dzieł, nie mając zapo­trze­bo­wa­nia na budo­wę domu.
Te dwa podej­ścia, w pla­nach Boga nasta­wio­nych na jed­ność, win­ny być uwzględ­nia­ne w reflek­sji nad mądro­ścią. Kohe­let zatrzy­mał się nad tym i zano­to­wał zda­nia, któ­re czę­sto są dziś wykre­śla­ne, bo w nich na dro­dze mądro­ści wyżej posta­wio­ny jest męż­czy­zna niż kobie­ta. Sko­ro jed­nak sło­wa Kohe­le­ta nale­żą do tek­stu natchnio­ne­go, nie moż­na ich lek­ce­wa­żyć, a po odczy­ta­niu w kon­tek­ście innych wypo­wie­dzi biblij­nych na temat kobie­ty, trze­ba je wła­ści­wie inter­pre­to­wać.
I prze­ko­na­łem się, że bar­dziej gorz­ką niż śmierć jest kobie­ta, bo ona jest sie­cią, ser­ce jej sidłem, a ręce jej wię­za­mi. Kto Bogu jest miły, ten się od niej ustrze­że, lecz grzesz­ni­ka ona usi­dli. Oto, do cze­go dosze­dłem – powia­da Kohe­let – jed­no z dru­gim porów­nu­jąc, by zna­leźć słusz­ną oce­nę, któ­rej nadal szu­kam, a nie znaj­du­ję: Zna­la­złem jed­ne­go [pra­we­go] męż­czy­znę pośród tysią­ca, ale kobie­ty [pra­wej] w tej licz­bie nie zna­la­złem. Tyl­ko, oto co stwier­dzi­łem: Bóg uczy­nił ludzi pra­wy­mi, lecz oni szu­ka­ją roz­licz­nych wybie­gów (Koh 7,26–29).
Pisząc o kobie­cie Kohe­let ma na uwa­dze Ewę, któ­ra skło­ni­ła Ada­ma do grze­chu. On jej uległ. Kobie­ta nie ma wła­dzy, by zmu­sić męż­czy­znę do zła, ale może kusić i jeśli on nie jest wier­ny Bogu, ule­gnie poku­sie. Sło­wa: Kobie­ta jest sie­cią, ser­ce jej sidłem, a ręce jej wię­za­mi, są wyzna­niem auto­ra, któ­ry tego doświad­czył. Pamię­ta­my, że autor prze­ka­zu­je mądrość Salo­mo­na, jaką odkry­wał po nawró­ce­niu z dro­gi grze­chu. Wie­lu męż­czyzn może się pod tymi sło­wa­mi pod­pi­sać, wie­dząc, że zosta­li „zło­wie­ni” przez kobie­tę.
Wypo­wiedź auto­ra natchnio­ne­go sygna­li­zu­je pro­cent ludzi mądrych na zie­mi. Według Kohe­le­ta, w jego cza­sach, to jeden na tysiąc, a więc nie ma nawet jed­ne­go pro­cen­tu, tyl­ko 0,1 proc. W takiej sytu­acji zna­le­zie­nie mądre­go jest trud­ne. Dla wie­rzą­cych takie spo­tka­nie jest zawsze łaską. Trze­ba to roz­wa­żyć w świe­tle Ewan­ge­lii. W niej w cen­trum jest spo­tka­nie z męż­czy­zną, a jest nim Jezus, Mistrz mądro­ści.
Ewan­ge­lia rów­nież odsła­nia moż­li­wość spo­tka­nia z mądrą kobie­tą, a jest nią Mary­ja, Mat­ka Jezu­sa. Ona zosta­ła nazwa­na Sto­li­cą Mądro­ści. Pro­mie­niu­je bowiem tymi rysa­mi por­tre­tu, jakie posia­da Mądrość w księ­gach Sta­re­go Testa­men­tu. Mądrość jest przez auto­rów natchnio­nych przed­sta­wia­na jako kobie­ta. Kto wcho­dzi w świat Ewan­ge­lii, prze­ży­wa spo­tka­nie oso­bi­ste z Mistrzem Mądro­ści, jakim jest Jezus i ze Sto­li­cą Mądro­ści, jaką jest Jego Mat­ka. Kohe­let nie miał jesz­cze szan­sy spo­tka­nia z tymi boha­te­ra­mi Ewan­ge­lii. Jego tekst jest waż­ny dla tych, któ­rzy szu­ka­ją Boga i mądro­ści. Kto ten skarb zna­lazł, ten odkry­wa peł­nię mądro­ści tak w Męż­czyź­nie, jak i w Kobie­cie. Jezus i Mary­ja pozwa­la­ją wejść w świat bogac­twa ich serc.