Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Tydzień liturgiczny

Trzeci tydzień Adwentu 12–17 XII 2011

Poniedziałek

Lb 24,2–7.15–17a; Mt 21,23–27
Anty­fo­na: Słu­chaj­cie, naro­dy, sło­wa Pana i gło­ście je na całym świe­cie: Oto przyj­dzie nasz Zba­wi­ciel, odrzuć­cie bojaźń.
Sło­wo Boże: Daj mi poznać Two­je dro­gi, Panie, naucz mnie cho­dzić Two­imi ścież­ka­mi. Pro­wadź mnie w praw­dzie według Twych pouczeń, Boże i Zbaw­co, w Tobie mam nadzie­ję. Wspo­mnij na swo­je miło­sier­dzie, Panie, na swo­ją miłość, któ­ra trwa od wie­ków (Ps 25).
Doświad­cze­nie ciem­no­ści ser­ca nie jest czymś nad­zwy­czaj­nym. Wie­lo­krot­nie podej­mu­jąc decy­zję, snu­jąc pla­ny, podej­mu­jąc obo­wiąz­ki, roz­my­śla­jąc nad kie­run­kiem nasze­go życia, sta­je­my wobec wie­lu nie­wia­do­mych, któ­re potę­gu­jąc się two­rzą kło­po­tli­wą bez­rad­ność, po pro­stu ciem­ność umy­słu i ser­ca. Czy potra­fi­my w takich chwi­lach pro­sić o świa­tło, któ­re nie­sie obec­ność Zbaw­cy…
Modli­twa dnia: Boże, w swo­jej ojcow­skiej dobro­ci wysłu­chaj nasze modli­twy i świa­tłem Two­je­go Syna, któ­ry nas nawie­dza, roz­ja­śnij ciem­no­ści nasze­go ser­ca.

Wtorek

So 3,1–2.9–13; Mt 21,28–32
Wspo­mnie­nie św. Łucji
Anty­fo­na: Oto świę­ty, któ­ry aż do śmier­ci wal­czył w obro­nie pra­wa Boże­go, nie bał się gróźb prze­śla­dow­ców, bo Chry­stus był jego mocą.
Sło­wo Boże: Spójrz­cie na Nie­go, a roz­pro­mie­ni­cie się rado­ścią, obli­cza wasze nie zapło­ną wsty­dem. Oto zawo­łał bie­dak i Pan go usły­szał, i uwol­nił od wszel­kie­go uci­sku (Ps 34).
Św. Łucja – nie­wie­le może­my o niej powie­dzieć, ale liczy się jed­no – pozo­sta­wi­ła moc­ne świa­dec­two wier­no­ści do koń­ca, któ­re zosta­ło głę­bo­ko zapa­mię­ta­ne przez chrze­ści­jan. Jej gor­li­wość pozwa­la nam pro­sić Boga o podob­ną posta­wę zapa­łu i odda­nia Bogu. Jak to osią­gnąć? Jak roz­pa­lić ser­ce? Odpo­wia­da psal­mi­sta: spójrz­cie na Nie­go, na Pana. I to wystar­czy.
Modli­twa dnia: Wszech­mo­gą­cy Boże, ożyw w nas gor­li­wość dzię­ki wsta­wien­nic­twu świę­tej Łucji, dzie­wi­cy i męczen­ni­cy, aby­śmy za jej przy­kła­dem postę­po­wa­li na zie­mi jak dzie­ci świa­tło­ści, a w nie­bie oglą­da­li jej chwa­łę.

Środa

Iz 45,6b–8.18.21b–25; Łk 7,18b–23
Wspo­mnie­nie św. Jana od Krzy­ża
Anty­fo­na: Nie daj, Boże, bym się miał chlu­bić z cze­go inne­go, jak tyl­ko z krzy­ża Pana nasze­go, Jezu­sa Chry­stu­sa, dzię­ki któ­re­mu świat stał się ukrzy­żo­wa­ny dla mnie, a ja dla świa­ta.
Sło­wo Boże: Ja jestem Pan, i nie ma inne­go. Ja two­rzę świa­tło i stwa­rzam ciem­no­ści, spra­wiam pomyśl­ność i stwa­rzam nie­do­lę. Ja, Pan, czy­nię wszyst­ko. Nie­bio­sa, wysącz­cie z góry spra­wie­dli­wość i niech obło­ki z desz­czem ją wyle­ją! (Iz 45).
Nie­wie­lu jak św. Jan od Krzy­ża zro­zu­mia­ło głę­bię ukry­tą w sło­wach: „Ja two­rzę świa­tło i stwa­rzam ciem­no­ści”. Nale­żał do gro­na wybra­nych, któ­rym Chry­stus uka­zał wię­cej niż wie­lu innym, a rów­no­cze­śnie doświad­czał ciem­no­ści duszy, jak nie­wie­lu wcze­śniej i póź­niej. Bo dzi­siej­sza pew­ność wia­ry nie ozna­cza, że jutro nie będzie potrzeb­ny nowy wysi­łek.
Modli­twa dnia: Boże, Ty obda­rzy­łeś świę­te­go Jana od Krzy­ża, pre­zbi­te­ra, nie­zwy­kłą miło­ścią krzy­ża i zupeł­ne­go wyrze­cze­nia się sie­bie, spraw, aby­śmy wytrwa­le idąc za jego przy­kła­dem, osią­gnę­li wiecz­ną chwa­łę.

Czwartek

Iz 54,1–10; Łk 7,24–30
Anty­fo­na: Jesteś bli­sko, o Panie, i wszyst­kie Two­je przy­ka­za­nia są praw­dą. Od daw­na wiem ze słów Two­ich, że Ty trwasz na wie­ki.
Sło­wo Boże: Nie lękaj się, bo już się nie zawsty­dzisz, nie wstydź się, bo już nie doznasz pohań­bie­nia… Bo mał­żon­kiem ci jest twój Stwo­rzy­ciel, któ­re­mu na imię Pan Zastę­pów; Odku­pi­cie­lem two­im Świę­ty Izra­ela, nazy­wa­ją Go Bogiem całej zie­mi (Iz 54).
Bóg raz dał swe sło­wo: nie odstą­pi od swej miło­ści. I nawet poważ­na nie­wier­ność nie jest w sta­nie zmie­nić Boże­go posta­no­wie­nia. Bóg ceni wła­sne sło­wo. Czy­ni je nie­zmien­nym, nie­odwo­łal­nym. I dla­te­go sło­wo Pana jest pew­ne jak ska­ła.
Modli­twa dnia: Wszech­mo­gą­cy Boże, jeste­śmy Two­imi nie­god­ny­mi słu­ga­mi i zasmu­ca nas świa­do­mość wła­snych grze­chów, pro­si­my Cię, abyś nas napeł­nił rado­ścią z przyj­ścia Two­je­go Syna.

Piątek

Iz 56,1–3a.6–8; J 5,33–36
Anty­fo­na: Oto Pan przyj­dzie w maje­sta­cie, aby przy­nieść pokój swo­je­mu ludo­wi i obda­rzyć go życiem wiecz­nym.
Sło­wo Boże: Niech Bóg się zmi­łu­je nad nami i nam bło­go­sła­wi; niech nam uka­że pogod­ne obli­cze. Aby na zie­mi zna­no Jego dro­gę, Jego zba­wie­nie wśród wszyst­kich naro­dów. Niech się naro­dy cie­szą i wese­lą… (Ps 67).
Obec­ność Pana to nie przy­szłość, ale nasze dziś. Łaska to nie tyl­ko wiecz­ność, lecz tak­że jak naj­bar­dziej real­na docze­sność. Takiej modli­twy, któ­ra nie zapo­mi­na o wiecz­no­ści i nie pomi­ja docze­sno­ści, uczy nas Kościół. Myśl o tym co tu i o wiecz­no­ści nie ozna­cza ser­ca podzie­lo­ne­go, wska­zu­je raczej na pięk­ną har­mo­nię ludz­kich dzia­łań i pra­gnień.
Modli­twa dnia: Wszech­mo­gą­cy Boże, niech Two­ja łaska zawsze nas uprze­dza i sta­le nam towa­rzy­szy, aby­śmy z upra­gnie­niem ocze­ki­wa­li przyj­ścia Two­je­go Syna i osią­gnę­li owo­ce zba­wie­nia w życiu docze­snym i wiecz­nym.

Sobota

Rdz 49,2.8–10; Mt 1,1–17
Anty­fo­na: Zabrzmij­cie wese­lem, nie­bio­sa, raduj się, zie­mio, bo nasz Bóg przyj­dzie i zli­tu­je się nad bied­ny­mi.
Sło­wo Boże: Zbierz­cie się i słu­chaj­cie, syno­wie Jaku­ba, słu­chaj­cie Izra­ela, ojca wasze­go! Judo, cie­bie sła­wić będą twoi bra­cia… Nie zosta­nie odję­te ber­ło od Judy ani laska paster­ska spo­śród jego kolan, aż przyj­dzie Ten, do któ­re­go ono nale­ży, i zdo­bę­dzie posłuch u naro­dów! (Rdz 49).
Wybra­nym miej­scem, gdzie Bóg mówi czło­wie­ko­wi wyjąt­ko­wo dużo, jest rodzi­na. Naj­wspa­nial­sze sło­wo Bożej obiet­ni­cy Juda usły­szał z ust swe­go ojca. W powo­ła­nie rodzi­ców Bóg wpi­sał zada­nie, któ­re nazy­wa­my posłu­gą sło­wu. W rodzi­nie Jezus przy­szedł na świat. Rodzi­na nie będzie chrze­ści­jań­ską, jeśli nie zapra­sza do swe­go wnę­trza same­go Stwór­cy.
Modli­twa dnia: Boże, Stwór­co i Odku­pi­cie­lu czło­wie­ka, wysłu­chaj łaska­wie nasze proś­by, aby Twój Syn, któ­ry stał się czło­wie­kiem, dał nam udział w swo­im Boskim życiu.