Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Święta w Watykanie

Papieskie święta Bożego Narodzenia

fot. L’Osservatore Roma­no

W gabi­ne­cie, na biur­ku Ojca Świę­te­go Jana Paw­ła II sta­ła od zawsze mała mosięż­na sta­jen­ka. Papież spo­glą­dał na nią pod­czas swo­jej pra­cy, pod­pi­su­jąc doku­men­ty i przy­go­to­wu­jąc homi­lie. Być może to wła­śnie ona zain­spi­ro­wa­ła go do napi­sa­nia „Listu do dzie­ci”. „Widzę was, jak przy­go­to­wu­je­cie betle­jem­ską sta­jen­kę w domu, w para­fii, we wszyst­kich zakąt­kach świa­ta, przy­bli­ża­jąc kli­mat i śro­do­wi­sko, w któ­rym naro­dził się Zba­wi­ciel” – pisał.
Ojciec Świę­ty Jan Paweł II bar­dzo lubił Świę­ta Boże­go Naro­dze­nia. Człon­ko­wie kra­kow­skie­go „Śro­do­wi­ska Wuj­ka” wspo­mi­na­ją, że dla Papie­ża ozna­cza­ły one radość, któ­ra wią­że się z naro­dze­niem nowe­go Życia. „Ja sam byłem przed wie­lu laty takim samym dziec­kiem jak wy” – pisze bł. Papież w „Liście do dzie­ci”. – Rów­nież i ja prze­ży­wa­łem wów­czas radość Boże­go Naro­dze­nia tak jak wy, a kie­dy zaja­śnia­ła gwiaz­da betle­jem­ska, spie­szy­łem się do sta­jen­ki razem z moimi rówie­śni­ka­mi, aże­by prze­żyć na nowo to, co wyda­rzy­ło się 2000 lat temu w Pale­sty­nie”.
Jan Paweł II wie­lo­krot­nie zatrzy­my­wał się w zadu­mie przy Bożym żłób­ku. Już od trze­ciej nie­dzie­li Adwen­tu, pod­czas któ­rej zgod­nie z tra­dy­cją wło­skie dzie­ci przy­no­szą na modli­twę Anioł Pań­ski na plac św. Pio­tra figur­ki Dzie­ciąt­ka, któ­re póź­niej poło­żą w swo­ich domo­wych sta­jen­kach, Ojciec Świę­ty zwra­cał uwa­gę na Dzie­cię. Wie­lo­krot­nie to wła­śnie figur­ki Dzie­ciąt­ka piel­grzy­mi z całe­go świa­ta ofia­ro­wy­wa­li Papie­żo­wi w pre­zen­cie.
Pol­skie tra­dy­cje
I nad­szedł wigi­lij­ny wie­czór. Z waty­kań­skiej kuch­ni roz­cho­dzą się świą­tecz­ne zapa­chy. Stół nakry­ty bia­łym obru­sem cze­ka na gości. Tale­rze z papie­skim her­bem, peł­ne pol­skie­go barsz­czu z uszka­mi, na pół­mi­skach: kapu­sta z gro­chem, karp, pol­ski mako­wiec. W cen­tral­nym miej­scu sto­łu: sian­ko. „Jan Paweł II był bar­dzo przy­wią­za­ny do tra­dy­cji pol­skiej, Wigi­lia była taka jak w Pol­sce” – powie ks. kar­dy­nał Sta­ni­sław Dzi­wisz. Przy wigi­lij­nym papie­skim sto­le zasia­da­li współ­pra­cow­ni­cy Jana Paw­ła II: dwóch sekre­ta­rzy, sio­stry pra­cu­ją­ce w apar­ta­men­tach papie­skich, kar­dy­nał Andrzej Maria Deskur, księ­ża z pol­skiej sek­cji Sekre­ta­ria­tu Sta­nu, wie­le razy do Waty­ka­nu przy­by­wał ktoś z Kra­ko­wa. Jak naka­zu­je tra­dy­cja, zawsze pozo­sta­wia­no puste miej­sce dla nie­spo­dzie­wa­ne­go gościa. Nie­odzow­nym ele­men­tem pol­skich świąt jest opła­tek, któ­re­go tak­że nigdy nie zabra­kło w Waty­ka­nie. „Opła­tek to chleb pojed­na­nia – mówił Ojciec Świę­ty – jeże­li Bóg jed­na się z nami, jeże­li Chry­stus rodzi się w Betle­jem, to ja, czło­wiek, muszę się pojed­nać z moim bra­tem”. Po wie­cze­rzy czas ocze­ki­wa­nia na Paster­kę wypeł­nia­ło śpie­wa­nie kolęd. Papież twier­dził, że w tym śpie­wie wyra­ża­na jest radość. „Jak­że pięk­ne i wzru­sza­ją­ce są kolę­dy, któ­re tra­dy­cja wszyst­kich naro­dów oplo­tła wokół Boże­go Naro­dze­nia! Ileż w nich głę­bo­kich myśli, a nade wszyst­ko jak wie­le czu­łej rado­ści skie­ro­wa­nej do tego Boże­go Dzie­ciąt­ka, któ­re w Świę­tą Noc przy­szło na świat!” (List do dzie­ci).
Drzew­ko w miesz­ka­niu
Co roku na pla­cu Świę­te­go Pio­tra budu­je się, już od począt­ku listo­pa­da, słyn­ną na cały świat, sta­jen­kę betle­jem­ską. Posta­cie natu­ral­nej wiel­ko­ści przy­cią­ga­ją uwa­gę piel­grzy­mów i tury­stów, zwłasz­cza dzie­ci. Będą zdu­mio­ne, kie­dy 2 lute­go, w Świę­to Ofia­ro­wa­nia Pań­skie­go, Nie­mow­lę, któ­re przez mie­siąc pozo­sta­wa­ło w żłób­ku, ujrzą sie­dzą­ce na kola­nach Maryi. W 1984 roku, w pią­tym roku pon­ty­fi­ka­tu Papie­ża-Pola­ka, na pla­cu św. Pio­tra przy sta­jen­ce sta­nę­ła cho­in­ka. Zapa­le­nie jej świa­te­łek jest naj­bar­dziej spek­ta­ku­lar­nym wyda­rze­niem świą­tecz­nym w Waty­ka­nie. Pod­czas minio­nych lat drzew­ka przy­jeż­dża­ły tu m.in. z Włoch, Austrii, Sło­wa­cji, Chor­wa­cji i Pol­ski. Ale ta cho­in­ka nie była jedy­ną w Waty­ka­nie. Drzew­ko sta­wia­no tak­że w apar­ta­men­cie Papie­ża. „Muszę Wam powie­dzieć, że ja oso­bi­ście, cho­ciaż mam już wie­le lat, nigdy nie mogę się docze­kać, kie­dy przyj­dzie Boże Naro­dze­nie i kie­dy mi to drzew­ko posta­wią w miesz­ka­niu” – oznaj­miał Papież.
Opła­tek z Papie­żem
Okres Boże­go Naro­dze­nia za pon­ty­fi­ka­tu Jana Paw­ła II wypeł­nia­ły licz­ne spo­tka­nia. W Waty­ka­nie słyn­nym stał się „Opła­tek z Papie­żem”, audien­cja w Auli Paw­ła VI, na któ­rą przy­by­wa­li pol­scy emi­gran­ci z oko­lic Rzy­mu i Neapo­lu. Ileż było rado­ści i wzru­szeń pod­czas tych spo­tkań. Indy­wi­du­al­ne audien­cje z Papie­żem mie­wa­li góra­le. Kolę­do­wa­nie z Ojcem Świę­tym wspo­mi­na­ją tak­że pol­scy kapła­ni, któ­rzy, z dala od rodzin i kra­ju, stu­dio­wa­li na papie­skich uni­wer­sy­te­tach. Dla każ­de­go Papież przy­go­to­wy­wał świą­tecz­ny upo­mi­nek. Jan Paweł II w cza­sie świą­tecz­nym nie omi­nął tak­że żad­ne­go szpi­ta­la. Dobrą Nowi­nę zano­sił cho­rym i cier­pią­cym na oddzia­łach onko­lo­gii i pedia­trii. Dzie­ci w nowych piżam­kach, prze­bra­ne w stro­je anioł­ków i pastusz­ków, wita­jąc Ojca Świę­te­go zapo­mi­na­ły o swo­jej cho­ro­bie. A on powta­rzał: „Jak waż­ne jest dziec­ko w oczach Pana Jezu­sa! Moż­na by wręcz powie­dzieć, że Ewan­ge­lia jest głę­bo­ko prze­nik­nię­ta praw­dą o dziec­ku. Moż­na by ją nawet w cało­ści odczy­ty­wać, jako Ewan­ge­lię dziec­ka” (List do dzie­ci).
O ile Boże Naro­dze­nie jest uro­czy­sto­ścią, któ­rą w natu­ral­ny spo­sób wią­że się z Waty­ka­nem, nie zda­rza się czę­sto, by tak­że Syl­we­stra spę­dzać wraz z Papie­żem… Noc syl­we­stro­wa roku 2000 zapa­dła każ­de­mu w pamię­ci. Tam­tej nocy miesz­kań­cy Rzy­mu prze­rwa­li swo­je przy­ję­cia, opu­ści­li loka­le i dys­ko­te­ki i skie­ro­wa­li się w stro­nę Pla­cu Św. Pio­tra, gdzie o pół­no­cy Nowy Rok powi­tał z okna swo­je­go apar­ta­men­tu Papież Jan Paweł II. Odgło­sy sztucz­nych ogni zagłu­sza­ły jego życze­nia, fajer­wer­ki oświe­tla­ły ciem­ne nie­bo, a Papież mówił: „Nie­chaj towa­rzy­szy wam pew­ność, że Bóg nas miłu­je. Pro­szę Go, by bło­go­sła­wił tę chwi­lę rado­ści i życzeń, aże­by była obie­cu­ją­cym począt­kiem nowe­go tysiąc­le­cia boga­te­go w pokój”. Na pla­cu św. Pio­tra roz­le­gły się grom­kie bra­wa, a „Jan Paweł II pozo­stał jesz­cze dłuż­szą chwi­lę w oknie, patrząc na wido­wi­sko sztucz­nych ogni” – dono­si­ły agen­cje infor­ma­cyj­ne.

Alek­san­dra Zapo­tocz­ny, Rzym