Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Tydzień liturgiczny

Okres Narodzenia Pańskiego 26–31 XII 2011

KS. ROMAN SŁAWEŃSKI

Ponie­dzia­łek
Dz 6,8–10; 7,54–60; Mt 10,17–22
ŚWIĘTO ŚW. SZCZEPANA
Sło­wo Boże: A on pełen Ducha Świę­te­go patrzył w nie­bo i ujrzał chwa­łę Bożą i Jezu­sa, sto­ją­ce­go po pra­wi­cy Boga. I rzekł: „Widzę nie­bo otwar­te i Syna Czło­wie­cze­go, sto­ją­ce­go po pra­wi­cy Boga”.
Słu­cha­my Sło­wa, przyj­mu­je­my Eucha­ry­stię – tak oto nie­bo dziś się otwie­ra i widzi­my Jezu­sa, któ­ry stoi po pra­wi­cy Ojca. I któ­ry stoi przy nas, by popro­wa­dzić dalej. W kolej­ny krok, kolej­ny trud. I nawet gdy­by ktoś rzu­cił kamie­niem, nie będzie w sta­nie zawró­cić nas z Jego dro­gi. W Eucha­ry­stii jest źró­dło odważ­nej miło­ści, tak­że wobec tych, któ­rzy są nam nie­przy­chyl­ni.
Modli­twa dnia: Wszech­mo­gą­cy Boże, obcho­dzi­my naro­dzi­ny dla nie­ba świę­te­go Szcze­pa­na, pierw­sze­go męczen­ni­ka, któ­ry modlił się nawet za swo­ich prze­śla­dow­ców, daj nam naśla­do­wać jego przy­kład i naucz nas miło­wać nie­przy­ja­ciół.
Wto­rek
1 J 1,1–4; J 20,2–8
ŚWIĘTO ŚW. JANA APOSTOŁA
Sło­wo Boże: To wam oznaj­mia­my, co było od począt­ku, cośmy usły­sze­li o Sło­wie życia, co ujrze­li­śmy wła­sny­mi ocza­mi, na co patrzy­li­śmy i cze­go doty­ka­ły nasze ręce, bo życie obja­wi­ło się. Myśmy je widzie­li…
Wie­rzę w Kościół apo­stol­ski – tak, wie­rzę w Kościół pie­lę­gnu­ją­cy nie­prze­rwa­ną tra­dy­cję, któ­ra trwa od Apo­sto­łów. Na dro­dze dwóch tysię­cy lat nie było dziu­ry tek­to­nicz­nej, któ­ra spo­wo­do­wa­ła­by prze­rwa­nie tra­dy­cji, choć z korze­nia apo­stol­skie­go wyra­sta­ły róż­ne odga­łę­zie­nia. Wie­rzę, że dzię­ki Ducho­wi Świę­te­mu, Kościół zacho­wał całość skar­bu wia­ry. Tak wie­rzę!
Modli­twa dnia: Boże, Ty nam obja­wi­łeś tajem­ni­ce Two­je­go Sło­wa przez Jana Apo­sto­ła, oświeć nasze umy­sły, aby­śmy poję­li i umi­ło­wa­li naukę, któ­rą gło­sił.
Śro­da
1 J 1,5–2,2; Mt 2,13–18
ŚWIĘTO ŚWIĘTYCH MŁODZIANKÓW, MĘCZENNIKÓW
Sło­wo Boże: Jeśli mówi­my, że nie mamy grze­chu, to samych sie­bie oszu­ku­je­my i nie ma w nas praw­dy. Jeże­li wyzna­je­my nasze grze­chy, Bóg będąc wier­nym i spra­wie­dli­wym odpu­ści je nam i oczy­ści nas z wszel­kiej nie­pra­wo­ści.
Wyda­je się nie­kie­dy nie­moż­li­we, by grzech pomy­lić z dobrym czy­nem, by nie­pra­wość uspra­wie­dli­wić. Tak czę­sto jest na począt­ku. Z bie­giem lat przy­cho­dzą chwi­le, gdy ta pier­wot­na jasność się tra­ci. To dla­te­go Jan z naci­skiem mówi, że w nas jest grzech, ale jesz­cze moc­niej przy­po­mi­na, że jest też Ten, jeden jedy­ny, któ­ry może nas oczy­ścić.
Modli­twa dnia: Boże, nasz Ojcze, w dniu dzi­siej­szym świę­ci Mło­dzian­ko­wie, męczen­ni­cy, obwie­ści­li Two­ją chwa­łę nie sło­wa­mi, lecz śmier­cią, spraw, aby­śmy całym życiem wyzna­wa­li wia­rę w Cie­bie, któ­rą gło­si­my usta­mi.
Czwar­tek
1 J 2,3–11; Łk 2,22–35
Pią­ty dzień okta­wy naro­dze­nia pań­skie­go
Sło­wo Boże: Kto miłu­je swe­go bra­ta, ten trwa w świa­tło­ści i nie może się potknąć. Kto zaś swo­je­go bra­ta nie­na­wi­dzi, żyje w ciem­no­ści i dzia­ła w ciem­no­ści, i nie wie dokąd dąży, ponie­waż ciem­no­ści dotknę­ły śle­po­tą jego oczy.
Miłość i świa­tło są toż­sa­me. Postę­pu­je­my w świe­tle, jeśli nosi­my miłość w ser­cu. Lecz jeśli ule­ga­my zło­ści, nie­chę­ci, uprze­dze­niom – w sytu­acjach skraj­nych nie­na­wi­ści – wcho­dzi­my w ciem­ność. W ciem­no­ści czło­wiek ślep­nie, nie jest w sta­nie zoba­czyć nawet świa­tła – miło­ści, któ­ra pły­nie od Boga i wie­lu spo­ty­ka­nych ludzi.
Modli­twa dnia: Wszech­mo­gą­cy i nie­wi­dzial­ny Boże, Ty roz­pro­szy­łeś ciem­no­ści świa­ta przez przyj­ście Chry­stu­sa, któ­ry jest praw­dzi­wą świa­tło­ścią, wej­rzyj na nas z dobro­cią i spraw, aby­śmy god­nie wysła­wia­li wspa­nia­łą tajem­ni­cę Naro­dze­nia Two­je­go Jedy­ne­go Syna.
Pią­tek
Syr 3,2–6.12–14; Kol 3,12–21
Łk 2,22–40
ŚWIĘTO ŚWIĘTEJ RODZINY
Sło­wo Boże: Pan uczcił ojca przez dzie­ci, a pra­wa mat­ki nad syna­mi utwier­dził. Kto czci ojca, zysku­je odpusz­cze­nie grze­chów, a kto sza­nu­je mat­kę, jak­by skar­by gro­ma­dził. Kto czci ojca, radość mieć będzie z dzie­ci, a w cza­sie modli­twy swej będzie wysłu­cha­ny.
Kto sza­nu­je ojca i mat­kę, zgod­nie z obiet­ni­cą Boga, dostę­pu­je odpusz­cze­nia grze­chów. Kto speł­nia uczyn­ki miło­ści wobec rodzi­ców, ten zapew­nia sku­tecz­ność swej modli­twie. Kto wspo­ma­ga rodzi­ców, oka­zu­je posłu­szeń­stwo same­mu Bogu. W miło­ści dzie­ci wobec rodzi­ców uczczo­ny jest sam Stwór­ca.
Modli­twa dnia: Boże, Ty w Świę­tej Rodzi­nie dałeś nam wzór życia, spraw, aby­śmy złą­cze­ni wza­jem­ną miło­ścią, naśla­do­wa­li w naszych rodzi­nach Jej cno­ty i doszli do wiecz­nej rado­ści w Two­im domu.
Sobo­ta
1 J 2,18–21; J 1,1–18
SIÓDMY DZIEŃ OKTAWY BOŻEGO NARODZENIA
Sło­wo Boże: Dzie­ci, jest już ostat­nia godzi­na, i tak, jak sły­sze­li­ście, Anty­chryst nad­cho­dzi, bo oto teraz wła­śnie poja­wi­ło się wie­lu anty­chry­stów… Wyszli oni z nas, lecz nie byli z nas.
Anty­chryst – prze­ciw­nik nasze­go Pana i Zbaw­cy jest aktyw­ny nie­ustan­nie. Jak za cza­sów Apo­sto­ła Jana tak i dziś odwo­dzi od Chry­stu­sa. To wca­le nie przy­pa­dłość naszych cza­sów, że Chry­stus jest odrzu­ca­ny, wyśmie­wa­ny, czy Jego nauka jest przy­kra­wa­na do gustów poszcze­gól­nych osób. Te trud­ne fak­ty mogą boleć, ale nie mogą zmie­nić jed­ne­go: nale­ży­my do Jezu­sa.
Modli­twa dnia: Wszech­mo­gą­cy, wiecz­ny Boże, z Twej woli wszel­kie dąże­nie czło­wie­ka do Cie­bie ma swój począ­tek i swo­je dopeł­nie­nie w tajem­ni­cy Naro­dze­nia Two­je­go Syna, spraw, aby­śmy nale­że­li do Chry­stu­sa, któ­ry jest Zba­wi­cie­lem wszyst­kich ludzi.