Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Z nauczania Ojca Świętego

Modlitwa otwiera drzwi do Boga

Frag­ment kate­che­zy Ojca Świę­te­go Bene­dyk­ta XVI, Waty­kan, 14 grud­nia br. (audien­cja ogól­na)


Dro­dzy bra­cia i sio­stry,
Dzi­siaj chciał­bym z wami roz­wa­żyć modli­twę Jezu­sa zwią­za­ną z jego cudow­ny­mi uzdro­wie­nia­mi. (…) Dobrym przy­kła­dem jest uzdro­wie­nie głu­cho­nie­me­go (por. Mk 7,32–37). Cen­tral­nym punk­tem tego epi­zo­du jest fakt, że Jezus, w momen­cie doko­ny­wa­nia cudu wprost poszu­ku­je swej rela­cji z Ojcem. Opo­wia­da­nie fak­tycz­nie mówi, że „spoj­rzaw­szy w nie­bo, wes­tchnął”. Zain­te­re­so­wa­nie cho­rym, tro­ska, jaką ota­cza go Jezus, są połą­czo­ne z głę­bo­ką posta­wą modli­twy skie­ro­wa­nej do Boga. Wes­tchnie­nie jest opi­sa­ne cza­sow­ni­kiem, któ­ry w Nowym Testa­men­cie ozna­cza dąże­nie do cze­goś dobre­go, cze­go nadal bra­ku­je. Tak więc cała rela­cja poka­zu­je, że ludz­kie zaan­ga­żo­wa­nie wobec cho­re­go pro­wa­dzi Jezu­sa do modli­twy. (…)
[pul­lqu­ote]
Do Pola­ków Ojciec Świę­ty powie­dział:
Pozdra­wiam ser­decz­nie uczest­ni­czą­cych w tej audien­cji Pola­ków. Modli­twa Chry­stu­sa, o któ­rej mowa w dzi­siej­szej kate­che­zie, wyra­sta z Jego synow­skiej ufno­ści do Ojca, zgod­no­ści z Jego wolą, z pew­no­ści, że zosta­nie wysłu­cha­na. Od Jezu­sa uczmy się takiej modli­twy. Niech modli­twa umac­nia naszą więź z Bogiem, prze­mie­nia nasze życie i uwraż­li­wia nas na potrze­by bliź­nich. Pro­śmy, by nasze ser­ca dozna­ły uzdra­wia­ją­ce­go dzia­ła­nia Boga. Niech będzie pochwa­lo­ny Jezus Chry­stus.
[/pullquote]W Jano­wym opo­wia­da­niu o wskrze­sze­niu Łaza­rza znaj­du­je­my jesz­cze wyraź­niej­sze świa­dec­two tej samej dyna­mi­ki (por. J 11,1–44). Tak­że tutaj spla­ta­ją się z jed­nej stro­ny powią­za­nie Jezu­sa z przy­ja­cie­lem i jego cier­pie­niem, a z dru­giej Jego synow­ska rela­cja z Ojcem. (…) Chwi­la wyraź­nej modli­twy Jezu­sa do Ojca przed gro­bem jest natu­ral­nym zwień­cze­niem całej spra­wy, skie­ro­wa­nym na ten podwój­ny rejestr przy­jaź­ni z Łaza­rzem i synow­skiej rela­cji z Bogiem.
Dro­dzy bra­cia i sio­stry, odczy­tu­jąc tę opo­wieść, każ­dy z nas jest wezwa­ny, aby zro­zu­mieć, że w modli­twie bła­gal­nej do Pana nie powin­ni­śmy spo­dzie­wać się natych­mia­sto­we­go speł­nie­nia tego, o co pro­si­my, naszej woli, ale raczej powie­rzyć się woli Ojca, odczy­tu­jąc każ­de wyda­rze­nie w per­spek­ty­wie Jego chwa­ły, Jego pla­nu miło­ści, czę­sto dla naszych oczu tajem­ni­cze­go. Z tego powo­du w naszej modli­twie proś­ba, uwiel­bie­nie i dzięk­czy­nie­nie powin­ny łączyć się ze sobą, nawet wte­dy, gdy nam się wyda­je, że Bóg nie odpo­wia­da na nasze kon­kret­ne ocze­ki­wa­nia. Powie­rze­nie się miło­ści Boga, któ­ra nas uprze­dza i zawsze nam towa­rzy­szy, jest jed­ną z fun­da­men­tal­nych postaw nasze­go dia­lo­gu z Bogiem. (…) Zanim dar zosta­nie udzie­lo­ny, trze­ba przy­lgnąć do Tego, któ­ry nim obda­rza, Naj­cen­niej­sze­go Daw­cy Daru. Tak­że dla nas, poza tym, co Bóg nam daje, kie­dy Go wzy­wa­my, naj­cen­niej­szym darem, jakim może nas obda­rzyć, jest Jego przy­jaźń, Jego obec­ność, Jego miłość. On jest cen­nym skar­bem, o któ­ry zawsze nale­ży pro­sić i któ­re­go trze­ba strzec. (…)
Dro­dzy bra­cia i sio­stry, nasza modli­twa otwie­ra drzwi do Boga, któ­ry uczy nas nie­ustan­nie wycho­dze­nia z samych sie­bie, aby być zdol­ny­mi do sta­nia się bli­ski­mi dla innych, zwłasz­cza w chwi­lach pró­by, aby im nieść pocie­sze­nie, nadzie­ję i świa­tło. Niech Pan nam udzie­li daru zdol­no­ści do coraz bar­dziej inten­syw­nej modli­twy, aby umoc­nić naszą oso­bi­stą rela­cję z Bogiem Ojcem, posze­rzyć nasze ser­ce na potrze­by ludzi sto­ją­cych bli­sko nas i poczuć pięk­no bycia „syna­mi w Synu”, wraz z wie­lu brać­mi.