Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Reklama antykoncepcji

Pro­mo­wa­nie demo­ra­li­za­cji
Kato­li­cy ze wzglę­dów etycz­nych odrzu­ca­ją sto­so­wa­nie wszel­kich środ­ków anty­kon­cep­cyj­nych. Pro­mo­wa­nie anty­kon­cep­cji jest pro­mo­wa­niem moral­ne­go zła, jest for­mą wal­ki z ety­ką kato­lic­ką, z naucza­niem Kościo­ła kato­lic­kie­go. Nie wie­my czy ci, któ­rzy zle­ci­li wyko­na­nie tej wiel­kiej rekla­my, zda­ją sobie spra­wę, że pro­mu­ją moral­ne zło i za tą pro­mo­cję zła pono­szą odpo­wie­dzial­ność.
Jak dowo­dzą doświad­cze­nia prze­pro­wa­dzo­ne w wie­lu kra­jach, pro­mo­wa­nie anty­kon­cep­cji pro­wa­dzi czę­sto do podej­mo­wa­nia współ­ży­cia sek­su­al­ne­go przez mło­dzież! Ta wiel­ka rekla­ma sta­no­wi poważ­ne zagro­że­nie moral­no­ści, szcze­gól­nie wśród mło­dzie­ży: jej zdro­wia ducho­we­go i fizycz­ne­go.
Anty­kon­cep­cja pro­wa­dzi do zbrod­ni abor­cji
Wbrew lan­so­wa­nym od dzie­się­cio­le­ci przez nie­rze­tel­ne media opi­niom pro­mo­wa­nie, dys­try­bu­cja środ­ków anty­kon­cep­cyj­nych wca­le nie pro­wa­dzą do spad­ku licz­by abor­cji – zabójstw poczę­tych dzie­ci, lecz przy­czy­nia­ją się do wzro­stu tej licz­by.
Ist­nie­je na ten temat wie­le rze­tel­nych publi­ka­cji poważ­nych eks­per­tów; przy­to­czę trzy:
Prof. dr Chri­sto­pher Tiet­ze, jeden z naj­bar­dziej doświad­czo­nych sta­ty­sty­ków zaj­mu­ją­cych się tema­tem abor­cji na świe­cie: „Nale­ży ocze­ki­wać wyso­kiej kore­la­cji pomię­dzy doświad­cze­niem abor­cyj­nym a doświad­cze­niem anty­kon­cep­cyj­nym w przy­pad­ku popu­la­cji, w któ­rych zarów­no anty­kon­cep­cja, jak i abor­cja są dostęp­ne. (…) Więk­sze praw­do­po­do­bień­stwo posia­da­nia doświad­cze­nia abor­cji wystę­pu­je u kobiet, któ­re sto­su­ją anty­kon­cep­cję” (cyt. za: Clo­wes Brian, „Facts of Life”, Human Life Inter­na­tio­nal, Front Roy­al, Vir­gi­nia 1997, p. 58).
Dr Judy Bury już w 1981 r. stwier­dzi­ła: „Ist­nie­ją jed­no­znacz­ne dowo­dy, że wbrew temu, co wyda­wa­ło­by się do prze­wi­dze­nia, pro­mo­wa­nie sto­so­wa­nia środ­ków anty­kon­cep­cyj­nych pro­wa­dzi do wzro­stu licz­by abor­cji” (cyt. za: „Sex Edu­ca­tion for Bure­acrats”, The Scot­sman, 29 June 1981).
Prof. dr Janet E. Smith z Uni­wer­sy­te­tu w Dal­las w USA: „Jest fak­tem, że ten sam sys­tem prze­ko­nań i posta­wa psy­cho­lo­gicz­na, któ­ra dopusz­cza anty­kon­cep­cję, chęt­nie rów­nież dopusz­cza­ją abor­cję” (cyt. za: Smith J.E., „The con­nec­tion betwe­en con­tra­cep­tion and abor­tion”, The Rescu­er, Vol. VII, No 4, 1993).
Dla potwier­dze­nia tych opi­nii podam znów kil­ka danych sta­ty­stycz­nych:
Austra­lia – Nowa Zelan­dia
Pro­fe­so­ro­wie Wen­dy Abi­ga­il, Char­ma­ine Power i Ingrid Belan wyka­za­li, że oko­ło 70 proc. uczest­ni­czek bada­nia, któ­re doko­na­ły w cią­gu ostat­nich 10 lat abor­cji w jed­nej z kli­nik w Ade­laj­dzie, uży­wa­ło środ­ków anty­kon­cep­cyj­nych w chwi­li poczę­cia dziec­ka.
Szwaj­ca­ria
„Według danych Cen­trum Infor­ma­cji o Rodzi­nie i Anty­kon­cep­cji (CIFERN), odse­tek kobiet sto­su­ją­cych piguł­ki anty­kon­cep­cyj­ne i pre­zer­wa­ty­wy oraz zgła­sza­ją­cych się do abor­cji w 1990 r. wyniósł 49 proc., a w 1992 aż 73 proc.” (cyt. za: Medi­zin und Ide­olo­gie nr 1/2002, s. 45.).
Wiel­ka Bry­ta­nia
W ośrod­ku abor­cyj­nym M. Sto­pes w Leeds, w cią­gu 5 lat zapy­ta­no 4666 kobiet, któ­re pod­da­ły się abor­cji, o przy­czy­nę ich zaj­ścia w cią­żę. 46,6 proc. odpo­wie­dzia­ło, że zaszły w cią­żę wsku­tek zawod­no­ści pre­zer­wa­tyw (por. Bri­tish Jour­nal of Fami­ly Plan­ning, 22, 1996, 6–8).
Fał­szy­wy mit sku­tecz­no­ści anty­kon­cep­cji
Od dzie­się­cio­le­ci jeste­śmy „kar­mie­ni” fał­szy­wy­mi infor­ma­cja­mi na temat rze­ko­mej wyso­kiej, pra­wie stu­pro­cen­to­wej sku­tecz­no­ści środ­ków anty­kon­cep­cyj­nych. Zgod­nie z praw­dą trze­ba moc­no pod­kre­ślić: nie ma żad­nych środ­ków anty­kon­cep­cyj­nych, któ­rych sku­tecz­ność w prak­tycz­nym sto­so­wa­niu była­by bar­dzo wyso­ka.
Ist­nie­je wie­le badań medycz­nych, któ­re to stwier­dze­nie potwier­dza­ją. Przy­to­czę wyni­ki ame­ry­kań­skich badań: U mło­dych kobiet (do 20 roku życia) o niskim sta­tu­sie socjo­eko­no­micz­nym (wg kry­te­riów USA), miesz­ka­ją­cych razem z part­ne­ra­mi i sto­su­ją­cych przez jeden rok pre­zer­wa­ty­wy 71,7 proc. zaszło w cią­żę, a sto­su­ją­cych piguł­kę hor­mo­nal­ną – 48,4 proc. (Natio­nal Survey of Fami­ly Growth 1995, bada­nia prze­pro­wa­dzo­no na 10 847 kobie­tach w USA).
Kto oglą­da­jąc tę wiel­ką rekla­mę na fasa­dzie hote­lu zna te dane?
Ilu oglą­da­ją­cych tę rekla­mę zna praw­dę o zawod­no­ści anty­kon­cep­cji?
Ilu mło­dych ludzi podej­mie współ­ży­cie sek­su­al­ne wsku­tek tej pro­mo­cji anty­kon­cep­cji, naiw­nie wie­rząc, że będą sku­tecz­nie „zabez­pie­cze­ni” przed nie­pla­no­wa­ną cią­żą?
Pro­mo­cja nisz­cze­nia rela­cji mał­żeń­skich
Mamy wie­le nauko­wych, socjo­lo­gicz­nych opra­co­wań dowo­dzą­cych nisz­czą­ce­go oddzia­ły­wa­nia sto­so­wa­nia anty­kon­cep­cji na jakość i trwa­łość rela­cji mał­żeń­skich (por. U. Dudziak i A. Delu­ga, „Natu­ral­ne Pla­no­wa­nie Rodzi­ny. Dla­cze­go war­to?”, Wyd. Libenter.pl, 2009).
Sto­so­wa­nie natu­ral­nych metod pla­no­wa­nia rodzi­ny sprzy­ja pogłę­bie­niu wię­zi mał­żeń­skich, a anty­kon­cep­cja nie tyl­ko je osła­bia, ale nisz­czy.
Natu­ral­ne meto­dy pla­no­wa­nia rodzi­ny – etycz­ne, eko­lo­gicz­ne, wyso­ko sku­tecz­ne
Przez całe lata PRL-u zwal­cza­no ze wzglę­dów ide­olo­gicz­nych, w ramach sze­ro­ko pro­wa­dzo­nej wal­ki z Kościo­łem kato­lic­kim – meto­dy natu­ral­ne­go pla­no­wa­nia rodzi­ny. Rze­tel­ne bada­nia medycz­ne i socjo­lo­gicz­ne wyka­za­ły nie tyl­ko ich wyso­ką sku­tecz­ność, ale tak­że wie­lo­aspek­to­wy, pozy­tyw­ny wpływ na trwa­łość i jakość wię­zi mał­żeń­skich.
Dowo­dem na powyż­sze stwier­dze­nie jest prze­mil­cza­ne przez libe­ral­ne i post­ko­mu­ni­stycz­ne media „Sta­no­wi­sko Zespo­łu Eks­per­tów Pol­skie­go Towa­rzy­stwa Gine­ko­lo­gicz­ne­go w zakre­sie wyko­rzy­sta­nia natu­ral­nych metod pla­no­wa­nia rodzi­ny do celów anty­kon­cep­cyj­nych” z 14 listo­pa­da 2010 roku, w któ­rym uzna­no przy­dat­ność i sku­tecz­ność nowo­cze­snych natu­ral­nych metod. Mam nadzie­ję, że sta­no­wi­sko to może sta­no­wić wręcz histo­rycz­ny prze­łom w podej­ściu okre­ślo­nych śro­do­wisk do NPR, śro­do­wisk, któ­re przez całe dzie­się­cio­le­cia nie uzna­wa­ły natu­ral­nych metod pla­no­wa­nia rodzi­ny.
Dzi­wi mnie, dla­cze­go w mediach tak moc­no pro­mu­je się eko­lo­gicz­ne dzia­ła­nia, a panu­je medial­na zmo­wa mil­cze­nia wokół eko­lo­gicz­nych, natu­ral­nych metod pla­no­wa­nia rodzi­ny…
Pamię­taj­my
War­tość infor­ma­cji, jej rze­tel­ność i przy­dat­ność nie zale­żą od wiel­ko­ści ban­ne­ru czy pla­ka­tu, ani od licz­by emi­to­wa­nych w radiu czy tele­wi­zji reklam.
Nie daj­my sobą mani­pu­lo­wać!

dr inż. Anto­ni Zię­ba
Pre­zes Pol­skie­go Sto­wa­rzy­sze­nia
Obroń­ców Życia Czło­wie­ka

Zapra­sza­my na stro­nę inter­ne­to­wą www.pro-life.pl