Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Słowo kapłana

Kościół naszym domem (15)

BP JAN SZKODOŃ BISKUP POMOCNICZY ARCHIDIECEZJI KRAKOWSKIEJ

Ogło­sze­nie Deka­lo­gu, dzie­się­ciu przy­ka­zań, jest poprze­dzo­ne zda­niem: „W owych dniach mówił Bóg wszyst­kie te sło­wa” (Wj 20,1). Przy­ka­za­nia Boże są zapi­sa­ne w naszym sumie­niu, a jed­no­cze­śnie zosta­ły obja­wio­ne ludziom przez Moj­że­sza.
Jezus Chry­stus, Wcie­lo­ny Syn Boży, potwier­dził przy­ka­za­nia z góry Synaj i dał przy­ka­za­niom nowo­te­sta­men­tal­ne zna­cze­nie. Uczy­nił to szcze­gól­nie w Kaza­niu na Górze. Św. Paweł napi­sał, że Chry­stus ukrzy­żo­wa­ny jest „mocą i mądro­ścią Bożą” (1 Kor 1,24).
W Ewan­ge­lii czy­ta­my, że Pan Jezus powy­rzu­cał ze świą­ty­ni ban­kie­rów i wszyst­kich, któ­rzy sprze­da­wa­li woły, baran­ki i gołę­bie. „Nie rób­cie z domu Ojca mego tar­go­wi­ska” (J 2,16). Te sło­wa może­my odnieść do rodzi­ny i do każ­de­go czło­wie­ka z osob­na.
Na róż­ny spo­sób rodzi­na, mał­żeń­stwo, męż­czy­zna, czę­ściej kobie­ta – sta­ją się „tar­go­wi­skiem”. Czę­sto doko­nu­je się nisz­cze­nie świą­ty­ni cia­ła i świą­ty­ni rodzi­ny przez nie­czy­stość. Każ­dy grzech nie­czy­sty nisz­czy świą­ty­nię Ducha Świę­te­go, jaką jest czło­wiek, mał­żeń­stwo i rodzi­na: grzech nie­czy­sty samot­ny, nie­za­cho­wa­nie czy­sto­ści przed­mał­żeń­skiej, zdra­da mał­żeń­ska, anty­kon­cep­cja i inne grze­chy nie­czy­ste w mał­żeń­stwie, nie­czy­stość w myślach, pra­gnie­niach, pożą­da­niach. Nie dość pod­kre­śla się zło wywo­ła­ne roz­po­wszech­nia­niem pism, ilu­stra­cji, fil­mów por­no­gra­ficz­nych i ero­tycz­nych, któ­re roz­bu­dza­ją zmy­sły i osła­bia­ją pano­wa­nie nad sobą. Są fil­my nie­mo­ral­ne, tak zwa­ne dla doro­słych, któ­rych nie powi­nien nikt oglą­dać, ponie­waż w ser­cu, w myślach i czy­nach nisz­czą świą­ty­nię cia­ła i wspól­no­ty.
Zło nie­czy­sto­ści jest szcze­gól­nie groź­ne przez to, że wie­le postaw jest uspra­wie­dli­wia­nych. Dla współ­cze­snych ludzi, tak­że chrze­ści­jan, coraz czę­ściej sta­je się nor­mal­nym wspól­ne miesz­ka­nie przed ślu­bem. Coraz wię­cej mał­żeństw koń­czy się roz­wo­dem. Nowy zwią­zek, bez Sakra­men­tu Mał­żeń­stwa, jest przyj­mo­wa­ny i oce­nia­ny jako wyraz prze­mian oby­cza­jo­wych. To, co sprze­ci­wia się szó­ste­mu przy­ka­za­niu, co nisz­czy miłość, świę­tość mał­żeń­stwa, co czę­sto pro­wa­dzi do wiel­kiej krzyw­dy dzie­ci, nazy­wa­ne bywa pra­wem do szczę­ścia, zako­cha­niem, zerwa­niem wspól­ne­go życia z kimś, kogo „już nie kocham”. Nie osą­dza­my czło­wie­ka, ale trze­ba w imię Chry­stu­sa nie­czy­stość nazy­wać grze­chem, złem.
„Nie daj­cie się uwieść ułu­dom szczę­ścia… Tyl­ko czy­ste ser­ce może w peł­ni kochać Boga. Tyl­ko czy­ste ser­ce może w peł­ni doko­nać wiel­kie­go dzie­ła miło­ści, jakim jest mał­żeń­stwo (bł. Jan Paweł II, San­do­mierz, 12 czerw­ca 1999 r.).
Pro­po­zy­cja posta­no­wie­nia
Jak roz­ma­wiać z mło­dym czło­wie­kiem, któ­ry twier­dzi, że sumie­nie mu nicze­go nie wyrzu­ca, choć żyje z dziew­czy­ną, jak­by byli mał­żeń­stwem. Kocha­ją się, poza tym – twier­dzi – to nasza pry­wat­na spra­wa.