Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Człowiek od poczęcia

9 pierwszych miesięcy życia człowieka

Pierw­szy mie­siąc

Dziec­ko ok. 8 tyg. od poczę­cia

Dziec­ko roz­po­czy­na życie jako poje­dyn­cza komór­ka o śred­ni­cy oko­ło 0,1 mm. Po połą­cze­niu mate­ria­łu gene­tycz­ne­go ojca i mat­ki zosta­ją zde­ter­mi­no­wa­ne m.in. płeć, kolor oczu, wło­sów, skó­ry, rysy twa­rzy, budo­wa cia­ła, ten­den­cja do wyso­kie­go lub niskie­go wzro­stu. W trze­cim tygo­dniu dziec­ko osią­ga wzrost oko­ło 2,5 mm. Ser­ce zaczy­na bić 21. dnia od poczę­cia. Krew krą­ży w nie­skom­pli­ko­wa­nym zamknię­tym ukła­dzie naczyń, oddziel­nym od krą­że­nia mat­ki. W czwar­tym tygo­dniu dziec­ko mie­rzy już ponad pół cen­ty­me­tra. Ma głów­kę, tułów i zawiąz­ki gór­nych koń­czyn. Ist­nie­ją też pier­wot­ne ner­ki, wątro­ba, prze­wód pokar­mo­wy, naczy­nia krwio­no­śne i ser­ce.
Dru­gi mie­siąc
Nóż­ki dziec­ka w 11 tyg. od poczę­cia

Jest to okres bar­dzo inten­syw­ne­go roz­wo­ju dziec­ka, np. co minu­tę przy­by­wa mu kil­ka tysię­cy nowych komó­rek ner­wo­wych. W 41. dniu poja­wia­ją się pierw­sze odru­chy ner­wo­we oraz ruchy kształ­tu­ją­cych się rączek i nóżek. Pra­ca mózgu jest już tak inten­syw­na, że w szó­stym tygo­dniu od poczę­cia potra­fi­my zare­je­stro­wać fale elek­tro­ma­gne­tycz­ne wysy­ła­ne przez mózg tego maleń­kie­go czło­wie­ka. Wykształ­ca­ją się usta, a oko­li­ca warg sta­je się wraż­li­wa na dotyk, tak że jej podraż­nie­nie powo­du­je obrót cia­ła. Dziec­ko ma ukształ­to­wa­ne wszyst­kie pod­sta­wo­we narzą­dy, któ­re speł­nia­ją swo­je funk­cje, np. ser­ce bije ryt­micz­nie 40–80 razy na minu­tę, żołą­dek wydzie­la soki tra­wien­ne, ner­ki usu­wa­ją kwas moczo­wy z krwi, kształ­tu­je się układ kost­ny dziec­ka. Pod koniec dru­gie­go mie­sią­ca życia dziec­ko osią­ga wzrost oko­ło 2 cm i wagę oko­ło 2–3 gra­mów.
Trze­ci mie­siąc
Nóż­ki dziec­ka ok. 12 tyg. od poczę­cia

Dziec­ko nadal roz­wi­ja się bar­dzo inten­syw­nie. Wszyst­kie zasad­ni­cze czę­ści mózgu są już ukształ­to­wa­ne. Co sekun­dę przy­by­wa kil­ka tysię­cy nowych komó­rek ner­wo­wych. Stop­nio­wo całe cia­ło nabie­ra wraż­li­wo­ści na dotyk. Wie­lo­krot­nie wzra­sta licz­ba połą­czeń ner­wo­wo-mię­śnio­wych. Dziec­ko ćwi­czy swo­je ruchy, poru­sza­jąc się w maci­cy. Wystę­pu­je już odruch zie­wa­nia, prze­cią­ga­nia. Dziec­ko zaczy­na ćwi­czyć mię­śnie potrzeb­ne mu po uro­dze­niu do oddy­cha­nia, pobie­ra­nia pokar­mu i wyda­wa­nia gło­su, nabie­ra­jąc i wypie­ra­jąc z płuc wody pło­do­we – cza­sem poły­ka je. Pod­cią­ga gór­ną war­gę, co jest wstę­pem ćwi­cze­nia ssa­nia. Jest cią­gle w ruchu, „tań­czy” w maci­cy, uno­si się i opa­da, pod­ska­ku­je, prze­cią­ga się, koły­sze bio­dra­mi, zgi­na koń­czy­ny, robi miny mię­śnia­mi twa­rzy, poru­sza gał­ka­mi oczny­mi, zaci­ska pię­ści, marsz­czy brwi. Jego skó­ra pokry­wa się mesz­kiem, poja­wia­ją się zawiąz­ki paznok­ci i zębów mlecz­nych, szpik kost­ny zaczy­na pro­du­ko­wać krwin­ki, wątro­ba – żółć, trzust­ka – insu­li­nę, przy­sad­ka mózgo­wa – hor­mon wzro­stu. Życie dziec­ka zale­ży jed­nak od łoży­ska, swo­iste­go labo­ra­to­rium, któ­re speł­nia rolę ukła­du odde­cho­we­go, pokar­mo­we­go, hor­mo­nal­ne­go. Pod koniec trze­cie­go mie­sią­ca dziec­ko wyka­zu­je w swym zacho­wa­niu cechy indy­wi­du­al­ne i tak np. mię­śnie twa­rzy przyj­mu­ją układ zgod­ny z odzie­dzi­czo­ny­mi cecha­mi. Wzrost tego maleń­kie­go czło­wie­ka wyno­si oko­ło 9 cm, a waga oko­ło 30 g.
Czwar­ty mie­siąc
Dziec­ko ok. 4 mie­się­cy od poczę­cia

Jest to nadal okres gwał­tow­nych zmian. Wzrost dziec­ka docho­dzi do oko­ło 25 cm, a cię­żar do 20 dag. Dosko­na­lą swo­je funk­cje narzą­dy wewnętrz­ne, np. ser­ce prze­pom­po­wu­je dzien­nie 30 litrów krwi w tem­pie dwu­krot­nie szyb­szym od ryt­mu ser­ca mat­ki, tj. 120–160 ude­rzeń na minu­tę, orga­nizm syn­te­ty­zu­je biał­ka, wydzie­la hor­mo­ny. Jeśli dziec­ko jest dziew­czyn­ką, w jej jaj­ni­kach zosta­ją utwo­rzo­ne wszyst­kie komór­ki jajo­we, z któ­rych nie­któ­re kie­dyś doj­rze­ją, dając życie następ­nym poko­le­niom. W mózgu two­rzą się bruz­dy i zwo­je, przez co powięk­sza się jego powierzch­nia oraz wzra­sta dyna­micz­nie sieć połą­czeń mię­dzy komór­ka­mi ner­wo­wy­mi w całym cie­le. Dziec­ko jest bar­dzo aktyw­ne, wyko­nu­je oko­ło 20 tysię­cy róż­nych ruchów w cią­gu dnia. Sta­ją się one płyn­ne i peł­ne wdzię­ku. Maluch reagu­je już na smak i zapach wód pło­do­wych, jest wraż­li­wy na dotyk i zmia­nę ciśnie­nia w
Twarz dziec­ka ok. 4 mie­się­cy od poczę­cia

prze­strze­ni, w któ­rej jest zanu­rzo­ny, np. wsku­tek uci­sku na brzuch mat­ki „kopie” i skrę­ca się. Wody pło­do­we, w któ­rych dziec­ko jest zanu­rzo­ne, łago­dzą wstrzą­sy i, zgod­nie z pra­wem Archi­me­de­sa, „zno­szą” cię­żar jego cia­ła, co pozwa­la maleń­stwu swo­bod­nie barasz­ko­wać. W czwar­tym mie­sią­cu zaczy­na­ją rosnąć wło­sy dziec­ka.
Pią­ty mie­siąc
Dziec­ko osią­ga w tym mie­sią­cu 30 cm wzro­stu i 40 dag wagi. Rosną mu wło­sy, brwi i rzę­sy oraz paznok­cie. Tony bicia jego ser­ca moż­na wysłu­chać już uchem, bez słu­chaw­ki lekar­skiej. Mat­ka odczu­wa „pierw­sze ruchy” dziec­ka – deli­kat­ne muśnię­cia, jak­by
Dziec­ko ok. 5 mie­się­cy od poczę­cia

skrzy­dłem moty­la, lub „pusz­cza­nie bąbel­ków”. Dziec­ko cza­sem śpi głę­bo­ko, drze­mie, cza­sem czu­wa spo­koj­ne lub też jest bar­dzo ruchli­we, np. prze­cią­ga się, obra­ca, kopie, ma czkaw­kę. Jego ruchli­wość zale­ży od odzie­dzi­czo­ne­go tem­pe­ra­men­tu oraz try­bu życia mat­ki, np. zwy­kle roz­po­czy­na har­ce, gdy mat­ka odpo­czy­wa, a ogra­ni­cza ruchy, gdy mat­ka jest aktyw­na. Dziec­ko ćwi­czy ruchy ssą­ce warg, reagu­je na smak wód pło­do­wych, poły­ka­jąc ich wię­cej, gdy sta­ją się słod­sze, a zaprze­sta­jąc picia, gdy są gorz­kie, kwa­śne lub sło­ne. Wraż­li­wość doty­ko­wa pozwa­la mu odczuć świat wewnątrz­ma­cicz­ny „na wła­snej skó­rze”. Doty­ka sie­bie, pępo­wi­ny, łoży­ska, ścian maci­cy. Sil­ne bodź­ce, zmie­nia­ją­ce warun­ki w łonie wywo­łu­ją dys­kom­fort, któ­re­mu dziec­ko sta­ra się aktyw­nie prze­ciw­sta­wić. W tym okre­sie życia moż­na uspo­ka­jać dziec­ko prze­ma­wia­jąc do nie­go czu­le, posy­ła­jąc mu ser­decz­ne myśli, słu­cha­jąc muzy­ki lub śpie­wa­jąc coś miłe­go, czy­ta­jąc to, co wpra­wia mat­kę w dobry nastrój.
Szó­sty mie­siąc
Pro­por­cje cia­ła dziec­ka sta­ją się podob­ne do tych, jakie będą przy uro­dze­niu. Osią­ga ono 25–30 cm wzro­stu i waży już 50–70 dag. Skó­ra jest obfi­cie pokry­ta mazią pło­do­wą. Wytwa­rza­ją się wią­za­dła sta­wo­we, kost­nie­je szkie­let, płu­ca zaczy­na­ją wytwa­rzać sur­fak­tant, któ­ry pomo­że im po uro­dze­niu w roz­prę­ża­niu się i nabie­ra­niu powie­trza (stąd w następ­nym mie­sią­cu wzra­sta­ją szan­se na prze­ży­cie dziec­ka, jeże­li uro­dzi­ło się za wcze­śnie). Maga­zy­nu­je już ono pro­duk­ty potrzeb­ne po uro­dze­niu, np. wapń, żela­zo, biał­ka, cia­ła odpor­no­ścio­we. Zakoń­czy­ło się powsta­wa­nie komó­rek ner­wo­wych, nato­miast inten­syw­nie zwięk­sza się licz­ba połą­czeń mię­dzy nimi, np. w mózgu na obsza­rze wiel­ko­ści łeb­ka od szpil­ki mie­ści się oko­ło 70 tysię­cy komó­rek, a pomię­dzy nimi w 24. tygo­dniu życia ist­nie­je już 124 milio­ny połą­czeń. W cza­sie snu poja­wia się u dziec­ka tzw. faza REM, tzn. szyb­kich ruchów gałek ocznych (marzeń sen­nych), w cza­sie któ­rej nastę­pu­je doj­rze­wa­nie mózgu (porząd­ko­wa­nie wra­żeń i odczuć, ich selek­cjo­no­wa­nie i zapa­mię­ty­wa­nie). Dziec­ko ćwi­czy ruchy ssą­ce warg. Uczy się od mat­ki ryt­mu naprze­mien­nej aktyw­no­ści. Dal­szy roz­wój dziec­ka pole­gać będzie na dosko­na­le­niu pra­cy wszyst­kich dzia­ła­ją­cych już narzą­dów i ukła­dów, nabie­ra­niu wagi i powięk­sza­niu wzro­stu.
W 9. mie­sią­cu życia dziec­ko, rodząc się, opusz­cza łono mat­ki i wcho­dzi w nowy, nie­zna­ny mu świat, w któ­rym cze­ka­ją na nie­go kocha­ją­ce ramio­na mat­ki i ojca.
Prze­ży­ty przez dziec­ko okres życia wewnątrz­ło­no­we­go był cza­sem nie­zwy­kle dyna­micz­ne­go roz­wo­ju, ucze­nia się, zapa­mię­ty­wa­nia, a tak­że uzy­ska­nia szcze­gól­nej wię­zi z mat­ką, w któ­rej cie­le prze­ży­ło 9 mie­się­cy i z któ­rej czu­łej opie­ki korzy­stać będzie przez następ­ne lata.

opra­co­wa­ła dr nauk med. Józe­fa Desz­czo­wa
fot. A. Zachwie­ja