Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Słowo kapłana

Kościół naszym domem (17)

BP JAN SZKODOŃ BISKUP POMOCNICZY ARCHIDIECEZJI KRAKOWSKIEJ

Pro­rok Iza­jasz mówi: „Pan Bóg Mnie obda­rzył języ­kiem wymow­nym, bym umiał przyjść z pomo­cą stru­dzo­ne­mu przez sło­wo krze­pią­ce” (Iz 50,4). „Sło­wem krze­pią­cym” jest nade wszyst­ko sło­wo Boże. Gdy jeste­śmy smut­ni, przy­gnę­bie­ni, tra­cą­cy nadzie­ję, otwórz­my Pismo Świę­te i z wia­rą przyj­muj­my świa­tło i pocie­chę Boże­go Obja­wie­nia.
„Sło­wo krze­pią­ce” przyj­mu­je­my od bliź­nich. Jeste­śmy obda­ro­wa­ni „języ­kiem wymow­nym”, by przy­cho­dzić z pomo­cą dru­gie­mu czło­wie­ko­wi przez dobre, cier­pli­we, pocie­sza­ją­ce sło­wo. Jest to szcze­gól­nie waż­ne w mał­żeń­stwie i rodzi­nie. Sło­wo szcze­re, wyra­ża­ją­ce bli­skość, ma wiel­ką moc. Umac­nia więź, doda­je sił, poma­ga prze­trwać trud­ne chwi­le.
Pro­rok pisze: „Pan Bóg… każ­de­go rana pobu­dza me ucho, bym słu­chał…” (Iz 50,4). Gdy się modli­my, gdy przed­sta­wia­my Bogu nasze proś­by, gdy otwie­ra­my nasze zbo­la­łe ser­ca, wie­rzy­my, że Bóg nas słu­cha.
Słu­cha­nie, peł­ne cier­pli­wo­ści i miło­ści, jest wyra­zem miło­ści. Jeste­śmy wdzięcz­ni – szcze­gól­nie w rodzi­nie – gdy nas ktoś wysłu­cha. Nie­kie­dy nie ocze­ku­je­my odpo­wie­dzi, rady, wyja­śnie­nia. Wystar­czy, że zosta­li­śmy wysłu­cha­ni. Czę­sto w rachun­ku sumie­nia zasta­na­wiaj­my się, czy umie­my słu­chać: męża, żony, syna czy cór­ki, star­szych w rodzi­nie. Cza­sem trze­ba zapy­tać, by dru­gie­go ośmie­lić. Nie żałuj­my cza­su na słu­cha­nie bliź­nie­go, chy­ba że na przy­kład obma­wia, osą­dza innych ludzi.
Wśród „głów­nych grze­chów” wymie­nia­my gniew. Cho­dzi nie tyl­ko o chwi­lo­we wzbu­rze­nie, ale o dłu­go­trwa­łe złe nasta­wie­nie do bliź­nie­go, brak goto­wo­ści do prze­ba­cze­nia i pojed­na­nia. W nie­jed­nej rodzi­nie „ciche dni” są cząst­ką wspól­ne­go życia. Takie dni nisz­czą miłość, a szcze­gól­nie bole­sne są dla dzie­ci, któ­re chcia­ły­by, by rodzi­ce się pogo­dzi­li.
„Praw­da zosta­je poni­żo­na, … gdy nie ma w niej miło­ści… do czło­wie­ka” (bł. Jan Paweł II, Olsz­tyn, 6 czerw­ca 1991 r.).
Pro­po­zy­cja posta­no­wie­nia
Zasta­no­wię się nad moim „krze­pią­cym sło­wem” i nad moim słu­cha­niem bliź­nie­go. n