Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Z nauczania Ojca Świętego

Wejść na drogę nawrócenia

Frag­men­ty roz­wa­żań Ojca Świę­te­go Bene­dyk­ta XVI, wygło­szo­nych przed modli­twą Anioł Pań­ski 18 mar­ca 2012 r.

Dro­dzy bra­cia i sio­stry!
W naszej wędrów­ce ku Wiel­kiej­no­cy dotar­li­śmy do czwar­tej nie­dzie­li Wiel­kie­go Postu. Jest to dro­ga z Jezu­sem przez „pusty­nię”, to zna­czy czas, w któ­rym słu­cha­my głów­nie gło­su Boże­go, a tak­że dema­sku­je­my poku­sy, któ­re docho­dzą w nas do gło­su. Na wid­no­krę­gu tej pusty­ni poja­wia się Krzyż. Jezus wie, że jest on uwień­cze­niem Jego misji: istot­nie Krzyż Chry­stu­sa jest szczy­tem miło­ści, któ­ra daje nam zba­wie­nie. Mówi o tym On sam w dzi­siej­szej Ewan­ge­lii: „A jak Moj­żesz wywyż­szył węża na pusty­ni, tak trze­ba, by wywyż­szo­no Syna Czło­wie­cze­go, aby każ­dy, kto w Nie­go wie­rzy, miał życie wiecz­ne”. (…) Jezus tak­że został wywyż­szo­ny na Krzy­żu, aby kto­kol­wiek, kto znaj­dzie się w nie­bez­pie­czeń­stwie śmier­ci z powo­du grze­chu, zwra­ca­jąc się z wia­rą do Nie­go, któ­ry umarł za nas, został zba­wio­ny. „Albo­wiem Bóg nie posłał swe­go Syna na świat po to, aby świat potę­pił, ale po to, by świat został przez Nie­go zba­wio­ny” – pisze św. Jan (J 3,17).
[pul­lqu­ote]
Do Pola­ków Ojciec Świę­ty powie­dział:
Ser­decz­ne pozdro­wie­nie kie­ru­ję do wszyst­kich Pola­ków. Sło­wa łącz­no­ści prze­ka­zu­ję uczest­ni­kom Zjaz­du Gnieź­nień­skie­go, obra­du­ją­cym w histo­rycz­nej sto­li­cy Pol­ski. Niech będzie on dla Euro­py przy­po­mnie­niem o jej chrze­ści­jań­skich korze­niach i o potrze­bie budo­wa­nia spo­łe­czeń­stwa oby­wa­tel­skie­go w opar­ciu o war­to­ści ewan­ge­licz­ne. Owo­ce Zjaz­du zawie­rzam św. Józe­fo­wi, Patro­no­wi Kościo­ła Powszech­ne­go i św. Woj­cie­cho­wi, Patro­no­wi Pol­ski. Pro­szę wszyst­kich o modli­twę w inten­cji mojej podró­ży do Mek­sy­ku i na Kubę. Życzę wam dobrej nie­dzie­li i z ser­ca bło­go­sła­wię.
[/pullquote]Drodzy przy­ja­cie­le, św. Augu­styn tak to komen­tu­je: „Lekarz na tyle, na ile to zale­ży od nie­go, przy­cho­dzi, aby ule­czyć cho­re­go. Jeśli ktoś nie sto­su­je się do zale­ceń leka­rza, nisz­czy sam sie­bie. Zba­wi­ciel przy­był na świat (…). Jeśli nie chcesz być zba­wio­ny przez Nie­go, potę­pisz same­go sie­bie”. A zatem jeśli nie­skoń­czo­na jest miło­sier­na miłość Boga, któ­ry posu­nął się aż do tego, że dał swe­go jedy­ne­go Syna na odku­pie­nie nasze­go życia, to wiel­ka jest rów­nież nasza odpo­wie­dzial­ność: każ­dy bowiem musi uznać, że jest cho­ry, aby móc zostać uzdro­wio­nym, każ­dy musi wyznać swój grzech, aby prze­ba­cze­nie Boże, dane już na Krzy­żu, mogło przy­nieść owoc w jego ser­cu i w jego życiu. Świę­ty Augu­styn pisze jesz­cze: „Bóg potę­pia two­je grze­chy i jeśli tak­że ty je potę­piasz, łączysz się z Bogiem (…) Gdy zaczy­nasz się brzy­dzić tym, co uczy­ni­łeś, wów­czas zaczy­na­ją się two­je dobre uczyn­ki, jako że potę­piasz swo­je złe czy­ny. Dobre uczyn­ki zaczy­na­ją się od roz­po­zna­nia złych uczyn­ków”.
Dro­dzy Bra­cia i Sio­stry!
Cza­sem czło­wiek bar­dziej kocha ciem­no­ści niż świa­tło, gdyż jest przy­wią­za­ny do swo­ich grze­chów. Ale dopie­ro otwie­ra­jąc się na świa­tło, dopie­ro szcze­rze wyzna­jąc swo­je winy Bogu, odnaj­du­je­my praw­dzi­wy pokój i praw­dzi­wą radość. Waż­ne jest więc regu­lar­ne korzy­sta­nie z sakra­men­tu poku­ty, zwłasz­cza w Wiel­kim Poście, aby otrzy­mać prze­ba­cze­nie od Pana i umoc­nić naszą dro­gę nawró­ce­nia.
Dro­dzy przy­ja­cie­le, jutro będzie­my obcho­dzić uro­czy­stość św. Józe­fa. Ser­decz­nie dzię­ku­ję tym wszyst­kim, któ­rzy będą pamię­tać o mnie w modli­twie w dniu moich imie­nin. Pro­szę zwłasz­cza o modli­twę w inten­cji podró­ży apo­stol­skiej do Mek­sy­ku i na Kubę, któ­rą roz­pocz­nę w naj­bliż­szy pią­tek. Powierz­my ją wsta­wien­nic­twu Naj­święt­szej Maryi Pan­ny, tak bar­dzo umi­ło­wa­nej i czczo­nej w obu tych kra­jach, któ­re zamie­rzam odwie­dzić.