Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Tydzień liturgiczny


KS. ROMAN SŁAWEŃSKI

Pierw­szy Tydzień Wiel­ka­noc­ny 9–14 IV 2012
Ponie­dzia­łek w Okta­wie Wiel­ka­no­cy
Dz 2,14.22–32; Mt 28,8–15
Sło­wo Boże: Tego Męża, któ­ry z woli, posta­no­wie­nia i prze­wi­dze­nia Boże­go został wyda­ny, przy­bi­li­ście ręka­mi bez­boż­nych do krzy­ża i zabi­li­ście. Lecz Bóg wskrze­sił Go, zerwaw­szy wię­zy śmier­ci, gdyż nie­moż­li­we było, aby ona pano­wa­ła nad Nim.
Ręce bez­boż­nych w zabój­czy uścisk pochwy­ci­ły nawet Syna Boże­go. Czy ten fakt wywo­łu­je zdzi­wie­nie? Zasad­ni­czo dzi­wi­my się, gdy ręce nie­pra­wych dosię­ga­ją nas samych. Zbun­to­wa­ni, nie kry­je­my obu­rze­nia. Żyję przy­zwo­icie, niko­mu nie robię krzyw­dy… za co spa­dło to na mnie? Wów­czas trze­ba oży­wić wia­rę, że Bóg nie dopu­ści, by nie­spra­wie­dli­wość pano­wa­ła. Choć dziś jest trud­no.
Modli­twa dnia: Boże, Ty przez chrzest nie­ustan­nie pomna­żasz licz­bę dzie­ci swo­je­go Kościo­ła, spraw, aby Twoi wier­ni prze­strze­ga­li w życiu zobo­wią­zań pły­ną­cych z sakra­men­tu, któ­ry z wia­rą przy­ję­li.
Wto­rek w Okta­wie Wiel­ka­no­cy
Dz 2,36–41; J 20,11–18
Sło­wo Boże: „Cóż mamy czy­nić, bra­cia?”. Powie­dział do nich Piotr: „Nawróć­cie się i niech każ­dy z was ochrzci się w imię Jezu­sa Chry­stu­sa na odpusz­cze­nie grze­chów waszych, a weź­mie­cie w darze Ducha Świę­te­go”.
Czło­wiek, zapę­dzo­ny w śle­py zaułek, pyta bez­rad­nie: co mam teraz robić? Powta­rza­ny grzech prze­ra­dza się w nałóg, trud­ne do poko­na­nia przy­zwy­cza­je­nie. I to jest jeden z trud­niej­szych zauł­ków. Nie­raz nawet poje­dyn­czy grzech wpę­dza w sytu­ację, wyda­je się, bez wyj­ścia. Tym­cza­sem wyj­ście jest bar­dzo pro­ste. Recep­ta Pio­tra: „Nawróć­cie się” jest roz­wią­za­niem naj­bar­dziej skom­pli­ko­wa­nych sytu­acji. Choć to roz­wią­za­nie wyma­ga spo­rej por­cji odwa­gi.
Modli­twa dnia: Boże, Ty przez wiel­ka­noc­ną ofia­rę Chry­stu­sa dałeś swo­je­mu ludo­wi zba­wie­nie, udzie­laj mu obfi­cie swo­ich darów, aby osią­gnął peł­ną wol­ność i posiadł radość życia wiecz­ne­go, któ­rej pozwa­lasz mu kosz­to­wać na zie­mi.
Śro­da w Okta­wie Wiel­ka­no­cy
Dz 3,1–10; Łk 24,13–35
Sło­wo Boże: „Nie mam sre­bra ani zło­ta – powie­dział Piotr – ale co mam, to ci daję: W imię Jezu­sa Chry­stu­sa Naza­rej­czy­ka, chodź!”. I ująw­szy go za pra­wą rękę, pod­niósł go.
U bram świą­ty­ni od dłuż­sze­go cza­su koczo­wał spa­ra­li­żo­wa­ny żebrak. Wie­lu dawa­ło mu drob­ne dat­ki. Mógł prze­żyć kolej­ny dzień. I rano mógł zno­wu ocze­ki­wać, że bli­scy przy­nio­są go w to samo miej­sce i znów wzru­szy prze­cho­dzą­cych. I oto przy­szli Piotr i Jan z darem Chry­stu­so­wej łaski. To był dar zdol­ny prze­mie­nić życie. O dzi­wo, my rów­nież dys­po­nu­je­my darem, któ­ry może zmie­nić bra­ta. To modli­twa wsta­wien­ni­cza. Wypra­szaj­my innym łaskę Pana obfi­cie.
Modli­twa dnia: Boże, Ty co roku dajesz nam prze­ży­wać radość z uro­czy­sto­ści zmar­twych­wsta­nia Pań­skie­go, spraw łaska­wie, aby­śmy przez świę­ta, któ­re obcho­dzi­my na zie­mi, doszli do szczę­ścia wiecz­ne­go.
Czwar­tek w Okta­wie Wiel­ka­no­cy
Dz 3,11–26; Łk 24,35–48
Sło­wo Boże: Dla­cze­go tak­że patrzy­cie na nas jak­by­śmy wła­sną mocą lub poboż­no­ścią spra­wi­li, że on cho­dzi? Bóg naszych ojców wsła­wił Słu­gę swe­go, Jezu­sa (…), temu czło­wie­ko­wi Imię to przy­wró­ci­ło siły.
Co jest przy­czy­ną zdzi­wio­nych spoj­rzeń ludzi zgro­ma­dzo­nych w kruż­gan­ku Salo­mo­na? Wyda­je się, że cho­dzi tu o uzdro­wie­nie spa­ra­li­żo­wa­ne­go czło­wie­ka. Oto pozba­wio­ny wła­dzy w nogach zaczy­na samo­dziel­nie cho­dzić. Lecz tak napraw­dę zdu­mie­nie wzbu­dza wia­ra Apo­sto­łów. Uzdro­wie­nie jest bowiem obja­wie­niem wia­ry, wyra­zem jej prze­mie­nia­ją­cej mocy. Taka wia­ra nie jest czymś powsze­dnim. Ale też nie jest czymś dla nas nie­do­stęp­nym.
Modli­twa dnia: Boże, Ty zjed­no­czy­łeś róż­ne naro­dy w wyzna­wa­niu Two­je­go imie­nia, spraw, aby wszy­scy ochrzcze­ni zacho­wa­li jed­ność wia­ry w ser­cach i miłość w uczyn­kach.
Pią­tek w Okta­wie Wiel­ka­no­cy
Dz 4,1–12; J 21,1–14
Sło­wo Boże: Gdy Piotr i Jan prze­ma­wia­li do ludu, pode­szli do nich kapła­ni i dowód­ca stra­ży świą­tyn­nej oraz sadu­ce­usze obu­rze­ni, że naucza­ją lud i gło­szą zmar­twych­wsta­nie umar­łych w Jezu­sie.
Inte­lek­tu­al­ne eli­ty naro­du żydow­skie­go były obu­rzo­ne fak­tem naucza­nia w imię Jezu­sa. Minę­ło dwa­dzie­ścia wie­ków. Inte­lek­tu­al­ne eli­ty Euro­py obu­rzo­ne są fak­tem powo­ły­wa­nia się na imię Boże w dys­ku­sji o spra­wach spo­łecz­nych. No cóż, mimo upły­wu lat myśle­nie ludz­kie błą­dzi po tych samych bez­dro­żach. Opór w przyj­mo­wa­niu Chry­stu­sa nie ustę­pu­je. Lecz tu nie cho­dzi wyłącz­nie o innych. Tak­że w nas wciąż ukry­wa się sta­ry czło­wiek, któ­ry nie dowie­rza Zba­wi­cie­lo­wi.
Modli­twa dnia: Wszech­mo­gą­cy, wiecz­ny Boże, Ty przez miste­rium pas­chal­ne pojed­na­łeś ludz­kość ze sobą i zawar­łeś z nią nowe przy­mie­rze, spraw, aby nasze uczyn­ki zga­dza­ły się z wyzna­wa­ną przez nas wia­rą.
Sobo­ta w Okta­wie Wiel­ka­no­cy
Dz 4,13–21; Mk 16,9–15
Sło­wo Boże: Mówi­li jeden do dru­gie­go: „Co mamy zro­bić z tymi ludź­mi? Bo doko­na­li jaw­ne­go zna­ku, oczy­wi­ste­go dla wszyst­kich miesz­kań­ców Jero­zo­li­my. Prze­cież temu nie może­my zaprze­czyć”.
Nie­od­łącz­ną cechą głę­bo­kiej i żywej wia­ry jest odwa­ga. To wła­śnie odważ­na wia­ra pro­stych ryba­ków z Gali­lei zwró­ci­ła uwa­gę rzą­dzą­cych i uczo­nych. Dys­po­nu­ją­cy wła­dzą i inte­lek­tu­al­nym zaple­czem nie byli w sta­nie pod­jąć dys­ku­sji z Apo­sto­ła­mi. Bo gdy doko­nu­ją się nie­pod­wa­żal­ne zna­ki, dys­ku­sja sta­je się zbęd­na. Wymow­nej siły świa­dec­twa nie moż­na nie zauwa­żyć. Choć moż­na je odrzu­cić.
Modli­twa dnia: Boże, Ty w swo­jej dobro­ci pomna­żasz sze­re­gi wie­rzą­ce­go w Cie­bie ludu, wej­rzyj na Two­ich wybra­nych, któ­rych odro­dzi­łeś przez sakra­ment chrztu świę­te­go, i udziel im wiecz­ne­go szczę­ścia.