Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Z nauczania Ojca Świętego

Maryja prowadzi do Jezusa

Kate­che­za Ojca Świę­te­go Bene­dyk­ta XVI, wygło­szo­na przed modli­twą Anioł Pań­ski, na zakoń­cze­nie Mszy św. spra­wo­wa­nej w Par­ku Dwu­stu­le­cia w Silao w Mek­sy­ku, 25 mar­ca br.

[pullquote][Najświętszą Mary­ję z Guada­lu­pe] pro­szę, aby swą obec­no­ścią w tym umi­ło­wa­nym Naro­dzie nadal wzy­wa­ła do posza­no­wa­nia, obro­ny i wspie­ra­nia życia ludz­kie­go oraz do umac­nia­nia bra­ter­stwa, do uni­ka­nia nie­po­trzeb­nej zemsty i usu­wa­nia nie­na­wi­ści, któ­ra dzie­li. Niech Mary­ja z Guada­lu­pe bło­go­sła­wi nam i wyjed­na nam przez swe wsta­wien­nic­two obfi­te łaski z Nieba.[/pullquote]Drodzy bra­cia i sio­stry,
W Ewan­ge­lii z dzi­siej­szej nie­dzie­li Jezus, odpo­wia­da­jąc nie­któ­rym Gre­kom, któ­rzy zbli­ży­li się do Apo­sto­ła Fili­pa, aby pro­sić go: „Panie, chce­my ujrzeć Jezu­sa” (J 12,21), mówi o ziar­nie psze­ni­cy, któ­re wpa­da w zie­mię, obumie­ra i mno­ży się. My dzi­siaj przy­wo­łu­je­my Naj­święt­sza Mary­ję Pan­nę i bła­ga­my Ją: „Pokaż nam Jezu­sa”.
Gdy odma­wia­my obec­nie modli­twę Anioł Pań­ski, wspo­mi­na­jąc Zwia­sto­wa­nie Pań­skie, nasz wzrok kie­ru­je się ducho­wo tak­że ku wzgó­rzu Tepey­ac – miej­scu, gdzie Mat­ka Boża, czczo­na jako „Naj­święt­sza Mary­ja z Guada­lu­pe, zawsze Dzie­wi­ca”, jest czczo­na gorą­co od wie­ków jako znak pojed­na­nia i nie­skoń­czo­nej dobro­ci Boga dla całe­go świa­ta.
Moi poprzed­ni­cy na Kate­drze św. Pio­tra uczci­li Ją tak ser­decz­ny­mi tytu­ła­mi, jak Kró­lo­wa Mek­sy­ku, nie­biań­ska Patron­ka Ame­ry­ki Łaciń­skiej, Mat­ka i Wład­czy­ni tego kon­ty­nen­tu. Z kolei Jej wier­ne dzie­ci, któ­re doświad­cza­ją Jej pomo­cy, przy­wo­łu­ją Ją z ufno­ścią tak peł­ny­mi uczu­cia i zna­ny­mi imio­na­mi, jak Róża Mek­sy­ku, Kró­lo­wa Nie­ba, Czar­na Dzie­wi­ca, Mat­ka z Tepey­ac, Szla­chet­na India­necz­ka.
Dro­dzy bra­cia, nie zapo­mi­naj­cie, że praw­dzi­wa poboż­ność do Maryi Pan­ny zawsze zbli­ża do Jezu­sa i „nie pole­ga ani na czczym i prze­mi­ja­ją­cym uczu­ciu, ani na jakiejś próż­nej łatwo­wier­no­ści, lecz pocho­dzi z praw­dzi­wej wia­ry, któ­ra pro­wa­dzi nas do uzna­nia wyjąt­ko­we­go wynie­sie­nia Bożej Rodzi­ciel­ki i pobu­dza do dzie­cię­cej miło­ści ku naszej Mat­ce oraz do naśla­do­wa­nia Jej cnót” (Lumen gen­tium, 67). Kochać Ją ozna­cza zobo­wią­za­nie się do słu­cha­nia Jej Syna; odda­wa­nie czci Pani z Guada­lu­pe ozna­cza życie według słów bło­go­sła­wio­ne­go Owo­cu Jej łona.
W tych chwi­lach, w któ­rych tak wie­le rodzin prze­ży­wa podzia­ły lub jest zmu­szo­nych do migra­cji, gdy wie­lu cier­pi z powo­du ubó­stwa, korup­cji, prze­mo­cy domo­wej, han­dlu nar­ko­ty­ka­mi, kry­zy­su war­to­ści lub z powo­du prze­stęp­czo­ści, przy­by­wa­my do Maryi w poszu­ki­wa­niu pocie­sze­nia, umoc­nie­nia i nadziei. Jest Ona Mat­ką praw­dzi­we­go Boga, któ­ry zapra­sza, aby­śmy z wia­rą i miło­ścią trwa­li pod Jego opie­ką i w ten spo­sób poko­ny­wa­li całe zło i odbu­do­wy­wa­li spo­łe­czeń­stwo bar­dziej spra­wie­dli­we i soli­dar­ne.
Z tymi uczu­cia­mi pra­gnę jesz­cze raz zanieść pod peł­ne sło­dy­czy spoj­rze­nie Pani z Guada­lu­pe ten kraj oraz całą Ame­ry­kę Łaciń­ską i Kara­iby. Powie­rzam każ­de z jej dzie­ci Gwieź­dzie pierw­szej i nowej Ewan­ge­li­za­cji, któ­ra oży­wia­ła swą macie­rzyń­ską miło­ścią jego histo­rię chrze­ści­jań­ską, nada­jąc spe­cy­ficz­ny wyraz wiel­kim wyda­rze­niom jego dzie­jów, ini­cja­ty­wom wspól­no­to­wym i spo­łecz­nym, życiu rodzin­ne­mu, oso­bi­stej poboż­no­ści i Misji Kon­ty­nen­tal­nej, któ­ra wła­śnie trwa na tych szla­chet­nych zie­miach. W cza­sach doświad­czeń i bólu przy­wo­ły­wa­li Ją licz­ni męczen­ni­cy, któ­rzy woła­jąc: „Niech żyje Chry­stus Król i Mary­ja z Guada­lu­pe”, dali nie­za­chwia­ne świa­dec­two wier­no­ści Ewan­ge­lii i odda­nia Kościo­ło­wi. Pro­szę Ją teraz, aby swą obec­no­ścią w tym umi­ło­wa­nym Naro­dzie nadal wzy­wa­ła do posza­no­wa­nia, obro­ny i wspie­ra­nia życia ludz­kie­go oraz do umac­nia­nia bra­ter­stwa, do uni­ka­nia nie­po­trzeb­nej zemsty i usu­wa­nia nie­na­wi­ści, któ­ra dzie­li. Niech Mary­ja z Guada­lu­pe bło­go­sła­wi nam i wyjed­na nam przez swe wsta­wien­nic­two obfi­te łaski z Nie­ba.