Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Jezu, ufamy Tobie

Miłosierdzie Boże na wieki wychwalać będę

Z ks. Alek­san­drem Wój­to­wi­czem, kusto­szem Obra­zu Jezu­sa Miło­sier­ne­go oraz reli­kwii św. Fau­sty­ny i bł. Jana Paw­ła II, roz­ma­wia Boże­na Weber

Prze­dłu­że­niem nie­zwy­kłe­go wyda­rze­nia, jakim w ubie­głym roku był II Świa­to­wy Kon­gres Miło­sier­dzia Boże­go zda­je się być nawie­dze­nie Obra­zu „Jezu ufam Tobie” wraz z reli­kwia­mi św. Sio­stry Fau­sty­ny i bł. Jana Paw­ła II po wszyst­kich para­fiach Archi­die­ce­zji Kra­kow­skiej. Jak ta misja się roz­wi­ja?
W ser­cu Księ­dza Kar­dy­na­ła Metro­po­li­ty Kra­kow­skie­go zro­dzi­ła się przed rokiem wspa­nia­ła myśl, by Obraz Jezu­sa Miło­sier­ne­go wraz z reli­kwia­mi świę­tych Apo­sto­łów Miło­sier­dzia nawie­dził wszyst­kie para­fie naszej Archi­die­ce­zji. Jest to nie­ja­ko prze­dłu­że­nie wspo­mnia­ne­go Świa­to­we­go Kon­gre­su Miło­sier­dzia, a rów­no­cze­śnie dzięk­czy­nie­nie za dar beaty­fi­ka­cji Jana Paw­ła II. Ksiądz Kar­dy­nał pra­gnął tak­że, aby orę­dzie o Bożym Miło­sier­dziu – przy­po­mnia­ne nasze­mu poko­le­niu przez św. Fau­sty­nę, a ponie­sio­ne na cały świat przez bł. Jana Paw­ła II – zosta­ło pogłę­bio­ne w naszych ser­cach. Byśmy, doświad­czyw­szy Boże­go Miło­sier­dzia, sami sta­wa­li się coraz bar­dziej miło­sier­ni wobec naszych sióstr i bra­ci.
Obraz będą­cy wier­ną kopią Wize­run­ku z kapli­cy klasz­tor­nej w łagiew­nic­kim Sank­tu­arium przy­by­wa do poszcze­gól­nych wspól­not para­fial­nych z reli­kwia­mi dwoj­ga Apo­sto­łów Boże­go Miło­sier­dzia. Czy wymier­ne owo­ce tego nawie­dze­nia są już dostrze­ga­ne?
Naj­kró­cej mówiąc pere­gry­na­cja przy­no­si bło­go­sła­wio­ne owo­ce. Te naj­głęb­sze zna­ne są tyl­ko Panu Bogu. Świad­czy o nich wiel­ka licz­ba osób przy­stę­pu­ją­cych do sakra­men­tów poku­ty i Eucha­ry­stii. Spo­tka­nie z Jezu­sem Miło­sier­nym poprze­dzo­ne jest reko­lek­cja­mi, misja­mi para­fial­ny­mi. Anga­żu­ją się całe wspól­no­ty para­fial­ne, począw­szy od przy­go­to­wa­nia zewnętrz­ne­go uro­czy­sto­ści nawie­dze­nia, przy­stro­je­nia emble­ma­ta­mi reli­gij­ny­mi domów, dróg, do tego co naj­waż­niej­sze, a więc przy­go­to­wa­nie swo­ich serc na spo­tka­nie z Jezu­sem Miło­sier­nym. Na pew­no nastę­pu­je oży­wie­nie życia reli­gij­ne­go, sakra­men­tal­ne­go, umac­nia­ją się w swej pra­cy Para­fial­ne Zespo­ły Cha­ry­ta­tyw­ne, pogłę­bia się nabo­żeń­stwo do Miło­sier­dzia Boże­go. W cza­sie doby nawie­dze­nia trwa żar­li­wa modli­twa, wier­ni przy­no­szą proś­by, któ­re są oma­dla­ne we wspól­no­cie Kościo­ła. Wymow­ne jest świa­dec­two jed­ne­go z dusz­pa­ste­rzy, któ­ry w Kro­ni­ce Pere­gry­na­cji napi­sał: „Pra­cu­ję tutaj już kil­ka lat, a nigdy jesz­cze nie widzia­łem tak wiel­kiej rze­szy wier­nych, któ­ra w cią­gu tej doby modli­ła się w świą­ty­ni…”.
Od momen­tu inau­gu­ra­cji nawie­dze­nia, „ogień miło­sier­dzia” zosta­je prze­ka­za­ny ludziom, któ­rzy coraz czę­ściej wzdy­cha­ją do Boga z prze­ko­na­niem, że tyl­ko w Jego Miło­sier­dziu jest ich nadzie­ja.
Pamię­ta­my sło­wa Jezu­sa skie­ro­wa­ne do św. Sio­stry Fau­sty­ny: „Nie zazna ludz­kość spo­ko­ju, dopo­kąd z ufno­ścią nie zwró­ci się do moje­go Miło­sier­dzia…”. Bł. Jan Paweł II tego opar­cia, ratun­ku, źró­dła nadziei szu­kał już jako stu­dent-robot­nik pra­cu­jąc w pobli­skim Solvayu w trud­nym cza­sie II woj­ny świa­to­wej, kie­dy doświad­czył faszy­zmu, a w następ­nych latach komu­ni­zmu. Do kapli­cy w Łagiew­ni­kach wstę­po­wał idąc z pra­cy i stam­tąd czer­pał siłę. By wów­czas, gdy wpro­wa­dził Kościół w III tysiąc­le­cie wia­ry móc 10 lat temu kon­se­kro­wać Bazy­li­kę Boże­go Miło­sier­dzia i zawie­rzyć cały świat Boże­mu Miło­sier­dziu oraz pod­kre­ślić z mocą, iż tyl­ko w Miło­sier­dziu Boga świat znaj­dzie pokój, a czło­wiek szczę­ście! Bł. Jan Paweł II rzu­ca nam ducho­wy blask na III Tysiąc­le­cie wia­ry – wska­zu­jąc na Boże Miło­sier­dzie. A my pra­gnie­my je przy­jąć do naszych serc i być Apo­sto­ła­mi Miło­sier­dzia w naszym życiu. Ufam, że ten ogień miło­sier­dzia roz­pa­la się i będzie roz­pa­lał w ser­cach wier­nych naszej Archi­die­ce­zji.
W imie­niu Redak­cji „Źró­dła” dzię­ku­ję Księ­dzu Kusto­szo­wi za roz­mo­wę.