Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Tydzień liturgiczny


KS. ROMAN SŁAWEŃSKI

Trze­ci Tydzień Wiel­ka­noc­ny 23–28 IV 2012
Ponie­dzia­łek
Dz 1,3–8; Flp 1,20c–30; J 12,24–26
UROCZYSTOŚĆ ŚW. WOJCIECHA
Sło­wo Boże: Po swo­jej męce Jezus dał Apo­sto­łom wie­le dowo­dów, że żyje: uka­zy­wał się im przez czter­dzie­ści dni i mówił o kró­le­stwie Bożym. A pod­czas wspól­ne­go posił­ku kazał im nie odcho­dzić z Jero­zo­li­my…
Jezus prze­szedł przez mękę i śmierć i zmar­twych­wstał. Teraz daje czy­tel­ne dowo­dy, że żyje. Umac­nia oraz wska­zu­je zada­nia. Podob­nie owo­cu­je siła Jego świad­ków, męczen­ni­ków. Umie­ra­ją nisz­cze­ni fizycz­nie, lecz ponie­waż zacho­wa­li wier­ność, żyją i dzia­ła­nie ich sta­je się jesz­cze bar­dziej owoc­ne. Umac­nia­ją następ­nych, sta­ją się towa­rzy­sza­mi na dro­dze cier­pie­nia, wska­zu­ją dro­gę. Prze­ko­nu­ją, że war­to posta­wić na Jezu­sa.
Modli­twa dnia: Boże, Ty umoc­ni­łeś nasz naród w wyzna­wa­niu Twe­go imie­nia przez naucza­nie i chwa­leb­ne męczeń­stwo świę­te­go Woj­cie­cha, bisku­pa; spraw, pro­si­my, aby ten, któ­ry na zie­mi gło­sił naszym przod­kom wia­rę, wsta­wiał się za nimi w nie­bie.
Wto­rek
 
Dz 7,51–59; 8,1; J 6,30–35
Sło­wo Boże: „Twar­de­go kar­ku i opor­nych serc i uszu! Wy zawsze sprze­ci­wia­cie się Ducho­wi Świę­te­mu…”. Gdy to usły­sze­li, zawrza­ły gnie­wem ich ser­ca…
Zatka­li sobie uszy, by nie sły­szeć Szcze­pa­na. Oto odruch obron­ny ludzi, któ­rzy nie chcą przy­jąć nie­wy­god­nych prawd. Lepiej nie sły­szeć. Zakrzy­czeć. Nie dopu­ścić do gło­su. Zlek­ce­wa­żyć. Pozba­wić moż­li­wo­ści prze­ma­wia­nia. Tak potrak­to­wa­no Szcze­pa­na. Tak świat trak­tu­je czę­sto głos Kościo­ła. Tak czło­wiek może potrak­to­wać głos swe­go sumie­nia. Bo zbyt czę­sto zwy­cię­ża­ją emo­cje. Wte­dy prze­gry­wa sumie­nie.
Modli­twa dnia: Boże, Ty otwie­rasz bra­my swo­je­go kró­le­stwa dla odro­dzo­nych z wody i Ducha Świę­te­go, umoc­nij w łasce swo­ich wier­nych, aby oczysz­cze­ni z wszyst­kich grze­chów osią­gnę­li dobra przez Cie­bie obie­ca­ne.
Śro­da
1 P 5,5b–14; Mk 16,15–20
ŚWIĘTO ŚW. MARKA, EWANGELISTY
Sło­wo Boże: Wszy­scy wobec sie­bie wza­jem­nie przy­oblecz­cie się w poko­rę. Bóg bowiem pysz­nym się sprze­ci­wia, pokor­nym zaś daje łaskę. Upo­kórz­cie się więc pod moc­ną ręką Boga.
Poko­ra jest spo­so­bem budo­wa­nia głę­bo­kich wię­zi mię­dzy ludź­mi. Spra­wia, że współ­pra­ca sta­je się szcze­gól­nie owoc­na i trwa­ła. Gdy zaczy­na bra­ko­wać poko­ry, koń­czy się współ­dzia­ła­nie, a poja­wia ambi­cja, w ślad za nią podzia­ły, wresz­cie oskar­że­nia i posą­dze­nia. Dla­cze­go Bóg sprze­ci­wia się pysz­nym, a udzie­la swej łaski pokor­nym? Bo ser­ca pysz­nych sta­ją się nie­zdol­ne do przy­ję­cia łaski. Prze­sta­ją pro­sić Boga o pomoc i giną zmiaż­dże­ni cię­ża­rem trosk.
Modli­twa dnia: Boże, Ty powie­rzy­łeś świę­te­mu Mar­ko­wi Ewan­ge­li­ście misję gło­sze­nia Dobrej Nowi­ny, spraw, aby­śmy dobrze korzy­sta­li z jego nauki i wier­nie naśla­do­wa­li Chry­stu­sa.
Czwar­tek
Dz 8,26–40; J 6,44–51
Sło­wo Boże: Filip zapy­tał: „Czy rozu­miesz, co czy­tasz?”. A tam­ten odpo­wie­dział: „Jak­żeż mogę rozu­mieć, jeśli mi nikt nie wyja­śni?”. I zapro­sił Fili­pa, aby wsiadł i spo­czął przy nim.
Czy­tał Księ­gę Iza­ja­sza i nie potra­fił pojąć słów pro­ro­ka. Dziś mniej czy­ta­my pro­ro­ków. Za to chęt­nie i z zain­te­re­so­wa­niem pra­gnie­my odczy­ty­wać sens róż­nych zda­rzeń, pojąć zna­cze­nie ludz­kich prze­żyć, wyśle­dzić dro­gi ludz­kie­go myśle­nia. I mimo wie­lu wysił­ków nie­wie­le rozu­mie­my. Bo klucz do ludz­kie­go ser­ca ukry­ty jest w sło­wie Boga. Dopó­ki nie uczy­ni­my sło­wa Boże­go naszym prze­wod­ni­kiem, nie zro­zu­mie­my sie­bie, nie zro­zu­mie­my innych.
Modli­twa dnia: Wszech­mo­gą­cy, wiecz­ny Boże, w tych dniach lepiej pozna­li­śmy Two­ją ojcow­ską dobroć; spraw, aby­śmy gor­li­wiej korzy­sta­li z Two­jej łaski i, uwol­nie­ni z mro­ków błę­du, całym ser­cem przy­lgnę­li do praw­dy.
Pią­tek
Dz 9,1–20; J 6,52–59
Sło­wo Boże: Wte­dy Ana­niasz poszedł. Wszedł do domu, poło­żył na nim ręce i powie­dział: „Szaw­le, bra­cie, Pan Jezus, któ­ry uka­zał ci się na dro­dze, któ­rą sze­dłeś, przy­słał mnie, abyś przej­rzał”.
Modli­twa Ana­nia­sza przy­wró­ci­ła Szaw­ło­wi wzrok. Bóg, choć mógł bez pomo­cy kogo­kol­wiek uczy­nić cud, wolał posłać Ana­nia­sza, a zatem Kościół, by uzdra­wiał, pro­wa­dził Boży­mi dro­ga­mi. Kry­ty­ko­wa­ny i nie­do­ce­nia­ny Kościół pozo­sta­je narzę­dziem w ręku Boga. Może Bóg mógł zna­leźć lep­sze narzę­dzie, by uzdra­wiać cho­rych i pro­wa­dzić ośle­pio­nych, ale póki co – dał nam Kościół. I to jest wiel­ka łaska. Trze­ba ją doce­nić.
Modli­twa dnia: Wszech­mo­gą­cy Boże, Ty nam dałeś poznać tajem­ni­cę zmar­twych­wsta­nia Pań­skie­go; niech Twój Duch miło­ści spra­wi, aby­śmy powsta­li do nowe­go życia.
Sobo­ta
Dz 9,31–42; J 6,55.60–69
Sło­wo Boże: „Ene­aszu – powie­dział do nie­go Piotr – Jezus Chry­stus cię uzdra­wia, wstań i zaściel swo­je łóż­ko!”. I natych­miast wstał. Widzie­li go wszy­scy miesz­kań­cy Lid­dy i Saro­nu i nawró­ci­li się do Pana.
Zna­ki, któ­re towa­rzy­szy­ły naucza­niu apo­stol­skie­mu, były moc­nym argu­men­tem ku nawró­ce­niu. Wyda­je się, że dziś rów­nież potrze­bu­je­my zna­ków. Owszem, bywa­ją nie­zwy­kłe uzdro­wie­nia fizycz­ne. Ale dziś bar­dziej może­my gło­sić Chry­stu­sa, gdy wokół sie­bie budu­je­my pokój, życz­li­wość, bez­in­te­re­sow­ność i usłuż­ność. W wie­lu sytu­acjach są nie mniej cudow­ne niż spek­ta­ku­lar­ne odzy­ska­nie sił. I dobrze słu­żą gło­sze­niu Ewan­ge­lii.
Modli­twa dnia: Boże, Ty wie­rzą­cych w Cie­bie obda­rzy­łeś nowym życiem w sakra­men­cie chrztu świę­te­go, ota­czaj odro­dzo­nych w Chry­stu­sie nie­ustan­ną opie­ką, aby odpie­ra­li ata­ki złe­go ducha i zacho­wa­li Two­ją łaskę.