Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Jubileusz 500-lecia na Świętej Górze

Góra cudów

Z ks. Dariu­szem Dąbrow­skim fili­pi­nem (COr), pro­bosz­czem para­fii NMP Świę­to­gór­skiej w Gosty­niu, roz­ma­wia Mie­czy­sław Pabis
W cza­sie Paster­ki A.D. 2011 r. w sank­tu­arium na Świę­tej Górze pod Gosty­niem roz­po­czął się rok jubi­le­uszo­wy – 500-lecia kul­tu cudow­ne­go obra­zu Mat­ki Bożej. Jaki prze­bieg będą mieć dal­sze uro­czy­sto­ści?
W cią­gu roku zapra­sza­my piel­grzym­ki zor­ga­ni­zo­wa­ne z para­fii, jak i innych wspól­not, łącz­nie z rodzi­na­mi, do oso­bi­ste­go poświę­ce­nia się Świę­to­gór­skiej Pani, o czym każ­de­mu przy­po­mi­nać będzie pamiąt­ko­wy akt odda­nia, któ­ry otrzy­ma. Głów­ne uro­czy­sto­ści odbę­dą się 24 czerw­ca, poprze­dzo­ne zosta­ną sesją nauko­wą, któ­ra spró­bu­je opi­sać „geniusz” tego miej­sca z punk­tu widze­nia histo­rii sztu­ki i teo­lo­gii. Pozo­sta­łe wyda­rze­nia wpi­su­ją się w sta­ły kalen­darz życia Świę­tej Góry – domu, któ­ry ma Mat­kę.
A jak kult roz­wi­jał się przed laty?
Naj­daw­niej­sze źró­dła histo­rycz­ne poświad­cza­ją kult maryj­ny na tym miej­scu już od XIV wie­ku. To wzgó­rze nie­opo­dal Gosty­nia, gdzie odda­wa­no cześć Mat­ce Bożej, w naj­star­szych doku­men­tach nazy­wa­no miej­scem Maryi, Świę­tą Górą, miej­scem świę­tym. Na począt­ku kult nie wią­że się więc z kon­kret­nym obra­zem czy figu­rą, ale całym miej­scem jako takim. To dość rzad­kie w histo­rii sank­tu­ariów maryj­nych. Obec­nie ser­cem świą­ty­ni jest oczy­wi­ście uko­ro­no­wa­ny papie­ski­mi koro­na­mi w 1928 r. cudow­ny obraz Róży Duchow­nej, ale to póź­niej­sza histo­ria. W XVII w. pewien kazno­dzie­ja, w mowie w cza­sie pogrze­bu głów­ne­go fun­da­to­ra sank­tu­arium Ada­ma Kona­rzew­skie­go, nadał pięk­ny tytuł Maryi, któ­rą wzy­wał jako prze­dziw­nych cudów Mat­kę. W tym roku obcho­dzi­my wła­śnie jubi­le­usz 500-lecia ogło­sze­nia dekre­tu potwier­dza­ją­ce­go auten­tycz­ność cudów na Świę­tej Górze, wyda­ne­go na pole­ce­nie bisku­pa Jana Lubrań­skie­go.
O tych cudach świad­czą wota, któ­re moż­na oglą­dać w świą­ty­ni…
Komi­sji bisku­piej prze­wod­ni­czył ofi­cjał poznań­ski, a tym co usły­szał i zoba­czył, był bar­dzo zasko­czo­ny: zstą­pi­łem na to miej­sce, zna­la­złem tak przez me wła­sne bada­nia jak i przez docho­dze­nia innych człon­ków komi­sji wie­le świa­dectw, zło­żo­nych pod przy­się­gą, że umar­li wró­ci­li do życia, cho­rzy i ułom­ni otrzy­ma­li zdro­wie i siły i wie­le innych cudów, któ­re za dłu­go było­by wyli­czać. Jed­nym z wie­lu zło­żo­nych wte­dy świa­dectw o cudzie była histo­ria uzdro­wie­nia z para­li­żu szla­chet­nie uro­dzo­ne­go pana Krzy­ża­now­skie­go spod Brod­ni­cy, któ­ry po nawie­dze­niu Obra­zu Mat­ki Naj­święt­szej odzy­skał zdro­wie. Uzdro­wie­nie to mia­ło miej­sce w 1495 roku i jest pierw­szym histo­rycz­nie odno­to­wa­nym cudem.
Czy był Ksiądz świad­kiem jakichś łask?
Wie­lu ludzi doświad­cza tu róż­nych łask. Dla mnie to miej­sce zawsze było cudow­ne, w sen­sie nie­wy­tłu­ma­czal­nej głę­bi i poko­ju, jaki tu panu­je. Myślę, że to jest to, co przy­cią­ga tu tysią­ce ludzi każ­de­go tygo­dnia. W naszym sank­tu­arium mamy aż 18 kon­fe­sjo­na­łów, w któ­rych w każ­dym dniu, jeste­śmy świad­ka­mi nawró­ceń. Nazy­wa­ni jeste­śmy „spo­wied­ni­cą” oko­li­cy. Jed­nym z naj­więk­szych ostat­nich świa­dectw jest rela­cja mło­de­go mał­żeń­stwa, któ­re jest prze­ko­na­ne o cudow­nym uzdro­wie­niu swo­je­go syn­ka, któ­re­mu w 4. mie­sią­cu życia zdia­gno­zo­wa­no poważ­ną wadę mózgu, potwier­dzo­ną w dwóch kli­ni­kach w Edyn­bur­gu. Leka­rze zale­ca­li abor­cję, a rodzi­ce z bab­cią modli­li się do Mat­ki Bożej Świę­to­gór­skiej, zaś my odpra­wia­li­śmy Mszę św. Wbrew wszyst­kim prze­słan­kom uro­dził się zdro­wy chło­pak, dziś ma już pra­wie 4 lata… Obec­nie spe­cjal­na komi­sja zba­da kano­nicz­nie to świa­dec­two, któ­re z Woli Bożej wpi­sa­ło się w ten wiel­ki jubi­le­usz.
Dzię­ku­ję za roz­mo­wę.