Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Tydzień liturgiczny


KS. ROMAN SŁAWEŃSKI

Pią­ty Tydzień Wiel­ka­noc­ny 7–12 V 2012
Ponie­dzia­łek
Dz 14,5–18; J 14,21–26
Sło­wo Boże: Na widok tego, co uczy­nił Paweł, tłu­my zaczę­ły wołać po lika­oń­sku: „Bogo­wie przy­bra­li postać ludzi i zstą­pi­li na nas!”. A kapłan Zeu­sa… przy­wiódł przed bra­mę woły i wień­ce i chciał razem z tłu­mem zło­żyć ofia­rę.
Pycha – chęć szu­ka­nia wła­snej chwa­ły, gdy się jest na służ­bie Boga. Jak głę­bo­ko Paweł wol­ny był od tej poku­sy, poka­zu­je jego reak­cja: nie przyj­mu­je żad­nych oznak uzna­nia. Wska­zu­je na Chry­stu­sa, spraw­cę uzdro­wie­nia. Przej­rzy­ste moty­wy nasze­go dzia­ła­nia – to być albo nie być dla nasze­go wzro­stu ducho­we­go. Trze­ba wciąż badać swo­je sumie­nie, rze­tel­nie pyta­jąc o moty­wy podej­mo­wa­nych decy­zji.
Modli­twa dnia: Boże, Ty jed­no­czysz ser­ca wier­nych w dąże­niu do Cie­bie, daj swo­je­mu ludo­wi miło­wać to, co naka­zu­jesz, i pra­gnąć tego, co obie­cu­jesz, aby­śmy wśród zmien­no­ści świa­ta tam wznie­śli nasze ser­ca, gdzie są praw­dzi­we rado­ści.
Wto­rek
Dz 20,17–18a.28–32.36; Rz 8,31b–39
J 10,11–16
UROCZYSTOŚĆ ŚW. STANISŁAWA
Sło­wo Boże: Uwa­żaj­cie na samych sie­bie i na całe sta­do, nad któ­rym Duch Świę­ty usta­no­wił was bisku­pa­mi, aby­ście kie­ro­wa­li Kościo­łem Boga, naby­tym wła­sną Jego krwią. Wiem, że po moim odej­ściu wej­dą mię­dzy was wil­ki dra­pież­ne.
Bóg powo­łu­je oso­by, któ­re podej­mu­ją posłu­gę czu­wa­nia, któ­re bar­dziej niż inni nio­są odpo­wie­dzial­ność za wia­rę pozo­sta­łych. W tym celu Duch Świę­ty usta­no­wił bisku­pów. To słu­dzy jed­no­ści, wyczu­le­ni na potrze­by i bolącz­ki wspól­no­ty, słu­żą­cy przede wszyst­kim cha­ry­zma­tem nie­ska­żo­nej wia­ry. Sku­tecz­ność ich posłu­gi rodzi się z wiel­kiej modli­twy wspól­no­ty. Tak­że moja modli­twa jest tu nie­zbęd­na.
Modli­twa dnia: Wszech­mo­gą­cy Boże, świę­ty Sta­ni­sław, biskup, nie­ustra­sze­nie bro­niąc Two­jej chwa­ły, padł pod cio­sa­mi prze­śla­dow­ców, spraw, aby­śmy dzię­ki jego wsta­wien­nic­twu aż do śmier­ci trwa­li w nie­na­ru­szo­nej wie­rze.
Śro­da
Dz 15,1–6; J 15,1–8
Sło­wo Boże: W Antio­chii nie­któ­rzy przy­by­sze z Judei naucza­li bra­ci: „Jeże­li się nie pod­da­cie obrze­za­niu według zwy­cza­ju Moj­że­szo­we­go, nie może­cie być zba­wie­ni”.
Poku­sa rygo­ry­zmu, sta­wia­nia fał­szy­wych wyma­gań, wie­lo­krot­nie chwy­ta­ła w swo­je sidła ludzi Kościo­ła. Wyma­ga­nie, by tak­że nawró­ce­ni z pogan zacho­wy­wa­li prze­pi­sy pra­wa żydow­skie­go, było jej kon­kret­nym wyra­zem. Rygo­ryzm jest nie­bez­piecz­ny, bo za pozor­ną gor­li­wo­ścią kry­je się prze­ko­na­nie, że czło­wiek zba­wia się sam przez dobre czy­ny. A tym­cza­sem jeste­śmy zba­wie­ni mocą łaski, nie przez oso­bi­ste zasłu­gi.
Modli­twa dnia: Boże, Ty miłu­jesz nie­win­ność i przy­wra­casz ją grzesz­ni­kom, zwra­caj ku sobie ser­ca Two­ich sług, wyzwo­lo­nych z ciem­no­ści nie­wia­ry, i nie dopuść, aby utra­ci­li świa­tło Two­jej praw­dy.
Czwar­tek
Dz 15,7–21; J 15,9–11
Sło­wo Boże: Dla­cze­go więc teraz Boga wysta­wia­cie na pró­bę, wkła­da­jąc na uczniów jarz­mo, któ­re­go ani ojco­wie nasi, ani my sami nie mie­li­śmy siły dźwi­gać.
Dla­cze­go poja­wi­ło się oskar­że­nie wobec Pra­wa, że jest jarz­mem, któ­re­go nie spo­sób udźwi­gnąć? Czyż­by Bóg wypro­wa­dził czło­wie­ka na jakiś bocz­ny tor, ulicz­kę bez wyj­ścia? Nie. To tyl­ko ludz­ki błąd: Izra­el odczy­tał wyraź­nie wyma­ga­nia, jakie posta­wił Bóg, ale zapo­mniał o obiet­ni­cy łaski. Sku­pił się na popraw­no­ści swych czy­nów, ale zapo­mniał o żywym Bogu. Tak dzie­je się i dziś, gdy wciąż myśli­my o wyma­ga­niach nam posta­wio­nych, a zapo­mi­na­my o łasce Boga.
Modli­twa dnia: Boże, dzię­ki Two­jej łasce grzesz­ni­cy sta­ją się spra­wie­dli­wi, a nie­szczę­śli­wi odzy­sku­ją radość, utwierdź w nas dzie­ło Two­jej miło­ści, strzeż Two­ich darów i udziel mocy do wytrwa­nia uspra­wie­dli­wio­nym przez wia­rę.
Pią­tek
Dz 15,22–31; J 15,12–17
Sło­wo Boże: Apo­sto­ło­wie i star­si bra­cia prze­sy­ła­ją pozdro­wie­nie bra­ciom pogań­skie­go pocho­dze­nia… Posta­no­wi­li­śmy bowiem, Duch Świę­ty i my, nie nakła­dać na was żad­ne­go cię­ża­ru oprócz tego, co koniecz­ne.
Apo­sto­ło­wie zacho­wy­wa­li prze­pi­sy Pra­wa, ale po modli­twie i głę­bo­kim namy­śle we wspól­no­cie apo­stol­skiej zde­cy­do­wa­li nie nakła­dać nie­po­trzeb­nych cię­ża­rów na nowo nawró­co­nych. Łatwo jest innym pod­no­sić poprzecz­kę, wymy­ślać kolej­ne obo­wiąz­ki i przy­na­glać do pod­ję­cia dodat­ko­wych zajęć. Tym­cza­sem, jeśli nawet sami czu­je­my się zdol­ni pod­jąć więk­sze wyma­ga­nia, nie zna­czy to, że rów­nież inni muszą podą­żyć tą samą dro­gą.
Modli­twa dnia: Wszech­mo­gą­cy Boże, daj nam god­nie prze­ży­wać tajem­ni­ce wiel­ka­noc­ne, któ­re z rado­ścią obcho­dzi­my, a moc Chry­stu­sa zmar­twych­wsta­łe­go niech nam zapew­ni obro­nę i zba­wie­nie.
Sobo­ta
Dz 16,1–10; J 15,18–21
Sło­wo Boże: Przy­byw­szy do Myzji, pró­bo­wa­li przejść do Bity­nii, ale Duch Jezu­sa nie pozwo­lił im, prze­szli więc Myzję i zeszli do Tro­ady.
Trud­no tu o racjo­nal­ne wytłu­ma­cze­nie: dla­cze­go Duch nie pozwo­lił Apo­sto­łom udać się do Bity­nii, a popro­wa­dził ich aku­rat do Mace­do­nii? Być może odpo­wiedź kry­je się w ludz­kim ser­cu. Ludzie błą­dzą­cy bowiem mogą zacho­wy­wać jakąś wewnętrz­ną uczci­wość i wów­czas mogą żywić nadzie­ję, że Bóg ich znaj­dzie (jak św. Paw­ła). Mogą też nie­ste­ty ukry­wać w swym ser­cu prze­wrot­ność, a ten spo­sób życia rady­kal­nie zamy­ka na łaskę Boga.
Modli­twa dnia: Wszech­mo­gą­cy, wiecz­ny Boże, Ty w sakra­men­cie chrztu obda­rzy­łeś nas życiem nad­przy­ro­dzo­nym i razem z łaską uświę­ca­ją­cą dałeś nam nadzie­ję nie­śmier­tel­no­ści, spraw, aby­śmy z Two­ją pomo­cą doszli do peł­nej chwa­ły.