Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Z nauczania Ojca Świętego

Modlitwa oddechem duszy i życia

Frag­men­ty kate­che­zy Ojca Świę­te­go Bene­dyk­ta XVI, Waty­kan, 25 kwiet­nia br. (audien­cja ogól­na) 

[pul­lqu­ote]
Do Pola­ków Ojciec Świę­ty powie­dział:
Ser­decz­nie pozdra­wiam obec­nych tu pol­skich piel­grzy­mów. Moi dro­dzy, modli­twa i słu­cha­nie Sło­wa Boże­go są odde­chem ludzi i źró­dłem życia ducho­we­go. Jest to też fun­da­ment i prze­jaw jed­no­ści wszyst­kich, któ­rzy wiel­bią Boga, dzię­ku­jąc i pro­sząc z wia­rą i miło­ścią. Niech wasze piel­grzy­mo­wa­nie będzie szko­łą modli­twy i medy­ta­cji. Niech Bóg wam bło­go­sła­wi.
[/pullquote]
Dro­dzy bra­cia i sio­stry,
(…) Dziś chciał­bym się zatrzy­mać na innej takiej sytu­acji – cho­dzi o poważ­ny pro­blem, któ­re­mu pierw­sza wspól­no­ta chrze­ści­jań­ska z Jero­zo­li­my musia­ła sta­wić czo­ła i roz­wią­zać go, jak opo­wia­da nam św. Łukasz w 6. roz­dzia­le Dzie­jów Apo­stol­skich nt. dusz­pa­ster­stwa miło­sier­dzia wobec osób samot­nych oraz potrze­bu­ją­cych wspar­cia i pomo­cy. (…) W owej chwi­li potrze­by dusz­pa­ster­skiej zwra­ca uwa­gę roze­zna­nie, doko­na­ne przez Apo­sto­łów. Sta­ją w obli­czu pod­sta­wo­we­go wymo­gu gło­sze­nia Sło­wa Boże­go zgod­nie z pole­ce­niem Pana, ale – jeśli nawet jest to pod­sta­wo­wy wymóg Kościo­ła – to z rów­ną powa­gą roz­pa­tru­ją obo­wią­zek miło­sier­dzia i spra­wie­dli­wo­ści, to zna­czy poma­ga­nia wdo­wom i ubo­gim, wycho­dze­nia z miło­ścią naprze­ciw potrze­bom, w jakich znaj­du­ją się bra­cia i sio­stry, aby odpo­wie­dzieć na przy­ka­za­nie Jezu­sa: miłuj­cie się wza­jem­nie tak, jak Ja was umi­ło­wa­łem. A zatem te dwie rze­czy­wi­sto­ści, któ­re win­ny żyć w Koście­le – gło­sze­nie Sło­wa i pry­mat Boga oraz kon­kret­na miłość i spra­wie­dli­wość – two­rzą trud­no­ści i nale­ży szu­kać roz­wią­za­nia ich, aby obie mogły mieć razem swo­je miej­sce, swe nie­zbęd­ne powią­za­nia. Reflek­sja Apo­sto­łów jest bar­dzo jasna – mówią oni, jak sły­sze­li­śmy: „Nie jest rze­czą słusz­ną, aby­śmy zanie­dba­li sło­wo Boże, a obsłu­gi­wa­li sto­ły. (…) Upa­trz­cież zatem, bra­cia, sied­miu mężów spo­śród sie­bie, cie­szą­cych się dobrą sła­wą, peł­nych Ducha i mądro­ści! Im zle­ci­my to zada­nie. My zaś odda­my się wyłącz­nie modli­twie i posłu­dze sło­wa”.

fot. ks. R. Wal­czak

(…) Bez codzien­nej modli­twy, prze­ży­wa­nej w duchu wier­no­ści, nasza pra­ca sta­je się pusta, tra­ci głę­bo­kie­go ducha, spro­wa­dza się do zwy­kłe­go akty­wi­zmu, któ­ry osta­tecz­nie pozo­sta­wia nas nie­za­spo­ko­jo­ny­mi. Oto pięk­ne wezwa­nie z tra­dy­cji chrze­ści­jań­skiej do odma­wia­nia [modli­twy] przed wszel­kim dzia­ła­niem i któ­re gło­si: „Actio­nes nostras, quż­su­mus, Domi­ne, aspi­ran­do prżve­ni et adiu­van­do pro­se­qu­ere, ut cunc­ta nostra ora­tio et ope­ra­tio a te sem­per inci­piat, et per te coep­ta finia­tur”, czy­li: „Spra­wy nasze, pro­si­my Cię, Panie, racz natchnie­niem swo­im uprze­dzać i pomo­cą wspie­rać, aby każ­da modli­twa i pra­ca od Cie­bie się zaczy­na­ła i przez Cie­bie koń­czy­ła”.
(…)
Dro­dzy bra­cia i sio­stry,
pro­blem dusz­pa­ster­ski, któ­ry dopro­wa­dził Apo­sto­łów do wybra­nia i nało­że­nia rąk na sied­miu mężów, obda­rzo­nych posłu­gą miło­ści, aby sami mogli się poświę­cić modli­twie i gło­sze­niu Sło­wa, wska­zu­je tak­że nam na pierw­szeń­stwo modli­twy i Sło­wa Boże­go. Dla dusz­pa­ste­rzy jest to pierw­sza i naj­cen­niej­sza for­ma posłu­gi­wa­nia powie­rzo­nej im owczar­ni. Jeśli płu­ca modli­twy i Sło­wa Boże­go nie kar­mią odde­chu nasze­go życia ducho­we­go, gro­zi nam udu­sze­nie się pośród tysię­cy codzien­nych spraw: modli­twa jest odde­chem duszy i życia. I jest inne cen­ne wezwa­nie, któ­re chciał­bym pod­kre­ślić: w wię­zi z Bogiem, w wybo­rze Jego Sło­wa, w dia­lo­gu z Bogiem, tak­że wte­dy, gdy znaj­du­je­my się w ciszy kościo­ła lub nasze­go poko­ju, jeste­śmy zjed­no­cze­ni w Panu z licz­ny­mi brać­mi i sio­stra­mi w wie­rze niczym zespół instru­men­tów, któ­re – mimo swej indy­wi­du­al­no­ści – wzno­szą ku Bogu jed­ną wiel­ką sym­fo­nię wsta­wien­nic­twa, dzięk­czy­nie­nia i chwa­ły.