Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Tydzień liturgiczny


KS. ROMAN SŁAWEŃSKI

Szó­sty Tydzień Wiel­ka­noc­ny 14–19 V 2012
Dz 1,15–17.20–26; J 15,9–17
ŚWIĘTO ŚW. MACIEJA
Sło­wo Boże: Posta­wio­no dwóch: Józe­fa, zwa­ne­go Bar­sa­bą, z przy­dom­kiem Justus, i Macie­ja. I tak się pomo­dli­li: „Ty, Panie, znasz ser­ca wszyst­kich, wskaż z tych dwóch jed­ne­go, któ­re­go wybra­łeś…”.
Trze­ba wybrać bra­ku­ją­ce­go Apo­sto­ła: winien to być czło­wiek, któ­ry prze­by­wał z Jezu­sem od począt­ku (od chrztu) i może świad­czyć o zmar­twych­wsta­niu. Prze­by­wać z Jezu­sem, to zna­czy znać Jego naukę, cuda, kon­kret­ne zda­rze­nia – to moż­na poznać przez lek­tu­rę Ewan­ge­lii. Ale jesz­cze trze­ba być świad­kiem zmar­twych­wsta­nia – to jest pyta­nie o wia­rę, jej głę­bię i żywot­ność. Świa­dek zmar­twych­wsta­nia patrzy na świat ocza­mi Zmar­twych­wsta­łe­go.
Modli­twa dnia: Boże, Ty dołą­czy­łeś świę­te­go Macie­ja do gro­na Apo­sto­łów, przez jego wsta­wien­nic­two ota­czaj nas swo­ją miło­ścią i przyj­mij do wspól­no­ty wybra­nych.
Wto­rek
Dz 16,22–34; J 16,5–11
Sło­wo Boże: Tej samej godzi­ny w nocy wziął [straż­nik] ich z sobą, obmył rany i natych­miast przy­jął chrzest wraz z całym swym domem… Zasta­wił stół i razem z całym domem cie­szył się bar­dzo, że uwie­rzył Bogu.
Co dopie­ro był wię­zien­nym straż­ni­kiem, za chwi­lę zapra­sza Apo­sto­łów do domu i jesz­cze w nocy przyj­mu­je chrzest. Zasta­wia stół i publicz­nie daje wyraz swej rado­ści z tego, że wie­rzy. Wszyst­ko dzie­je się szyb­ko, jak­by szko­da było jed­nej sekun­dy, któ­ra nie była­by prze­ży­wa­na w rado­ści wia­ry. Czy w nas nie powin­no się poja­wiać poczu­cie stra­ty, gdy spo­strze­ga­my, że mija­ją kolej­ne chwi­le nazna­czo­ne zapo­mnie­niem o Bogu?
Modli­twa dnia: Boże, Ty przy­wró­ci­łeś mło­dość ducha swo­im wier­nym, zacho­waj ich w rado­ści i spraw, aby cie­sząc się z odzy­ska­nej god­no­ści przy­bra­nych dzie­ci Bożych, z ufno­ścią ocze­ki­wa­li chwa­leb­ne­go dnia zmar­twych­wsta­nia.
Śro­da
1 Kor 1,10–13.17–18; J 17,20–26
ŚWIĘTO ŚW. ANDRZEJA BOBOLI
Sło­wo Boże: Upo­mi­nam was, bra­cia, w imię Pana nasze­go Jezu­sa Chry­stu­sa, aby­ście byli zgod­ni i by nie było wśród was roz­ła­mów; byście byli jed­ne­go ducha i jed­nej myśli.
Gdy obok sie­bie sta­ją ludzie zaan­ga­żo­wa­ni w pra­cę dla Kościo­ła, nie spo­sób unik­nąć róż­ni­cy zdań. Gdy jed­nak poja­wia się róż­ni­ca poglą­dów, tym bar­dziej potrzeb­ne jest świa­dec­two umi­ło­wa­nia jed­no­ści. Gdy wyda­je się, że nie widać per­spek­tyw na jed­ność, tym bar­dziej pro­śmy o nią Boga.
Modli­twa dnia: Boże, Ty przez śmierć Two­je­go Syna chcia­łeś zgro­ma­dzić swo­je roz­pro­szo­ne dzie­ci, spraw, aby­śmy gor­li­wie współ­pra­co­wa­li z dzie­łem Chry­stu­sa, za któ­re oddał życie świę­ty Andrzej, męczen­nik.
Czwar­tek
Dz 18,1–8; J 16,16–20
Sło­wo Boże: Paweł oddał się wyłącz­nie naucza­niu i udo­wad­niał Żydom, że Jezus jest Mesja­szem. A kie­dy się sprze­ci­wia­li i bluź­ni­li, otrzą­snął swe sza­ty i powie­dział do nich: „Krew wasza na waszą gło­wę, jam nie winien. Od tej chwi­li pój­dę do pogan”.
Bogu z pew­no­ścią zale­ży na zba­wie­niu każ­de­go czło­wie­ka, jed­nak jest pew­na gra­ni­ca, poza któ­rą się nie posu­wa. Gdy Apo­stoł napo­tkał zde­cy­do­wa­ny sprze­ciw ze stro­ny swo­ich roda­ków, wyco­fał się z gło­sze­nia Ewan­ge­lii. Zara­zem nie omiesz­kał przy­po­mnieć, że roda­cy sami pono­szą odpo­wie­dzial­ność za odrzu­ce­nie orę­dzia o zba­wie­niu. Czy wol­no nam o tej odpo­wie­dzial­no­ści zapo­mnieć? Czy wol­no o niej nie mówić?
Modli­twa dnia: Boże, Ty dajesz swo­je­mu ludo­wi udział w łaskach odku­pie­nia, spraw, aby­śmy się zawsze rado­wa­li ze zmar­twych­wsta­nia Chry­stu­sa.
Pią­tek
Dz 18,9–18; J 16,20–23a
Sło­wo Boże: Pan prze­mó­wił do nie­go [Paw­ła] w widze­niu: „Prze­stań się lękać, a prze­ma­wiaj i nie milcz, bo Ja jestem z tobą i nikt nie tar­gnie się na cie­bie, aby cię skrzyw­dzić”.
Sam Pan przy­na­gla Paw­ła, by odważ­nie gło­sił Ewan­ge­lię. Wyry­wa Apo­sto­ła z poku­sy znie­chę­ce­nia i roz­go­ry­cze­nia. Wyraź­nie daje znać o swej woli: trze­ba prze­ma­wiać, nie wol­no mil­czeć. Gdy poja­wia­ją się w nas dobre myśli, by zro­bić coś dla dobra całej wspól­no­ty – para­fii – czy może­my te pra­gnie­nia pozo­sta­wić bez odpo­wie­dzi? Czy potra­fi­my wyzbyć się wie­lo­ra­kich lęków ogra­ni­cza­ją­cych naszą zdol­ność dzia­ła­nia?
Modli­twa dnia: Pro­si­my Cię, Boże, niech gło­sze­nie Ewan­ge­lii przy­nie­sie świa­tu zba­wie­nie, zdo­by­te przez ofia­rę Wcie­lo­ne­go Sło­wa, a Two­je przy­bra­ne dzie­ci niech osią­gną nowe życie, zapo­wie­dzia­ne przez Chry­stu­sa, któ­ry dał świa­dec­two praw­dzie.
Sobo­ta
Dz 18,23–28; J 16,23b–28
Sło­wo Boże: Pewien Żyd, imie­niem Apol­los (…) nauczał dokład­nie tego, co doty­czy­ło Jezu­sa, zna­jąc tyl­ko chrzest Jano­wy. (…) Gdy go Pry­scyl­la i Akwi­la usły­sze­li, zabra­li go z sobą i wyło­ży­li mu dokład­niej dro­gę Bożą.
Apol­los poświę­ca swój czas, całą gor­li­wość nowo nawró­co­ne­go i boga­te moż­li­wo­ści swe­go inte­lek­tu, by gło­sić Ewan­ge­lię. Choć nie poznał jesz­cze wszyst­kie­go do koń­ca, a już pełen zapa­łu naucza i prze­ko­nu­je do Chry­stu­sa. Rów­no­cze­śnie sam nadal się uczy. Przyj­mu­je uwa­gi Pry­scyl­li oraz Akwi­li i dalej z gor­li­wo­ścią wyja­śnia Pismo. Tak też przed­sta­wia się nasza sytu­acja: sami do koń­ca wszyst­kie­go nie poj­mu­je­my, ale wciąż się uczy­my. A prze­ko­nu­jąc innych, sami się umac­nia­my.
Modli­twa dnia: Pro­si­my Cię, Boże, pobu­dzaj zawsze nasze ser­ca do peł­nie­nia dobrych uczyn­ków, aby­śmy dążąc do tego, co dosko­na­łe, nie­ustan­nie prze­ży­wa­li pas­chal­ne miste­rium.