Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Tydzień liturgiczny

KS. ROMAN SŁAWEŃSKI

Siód­my Tydzień Wiel­ka­noc­ny 21–26 V 2012
Ponie­dzia­łek
Dz 19,1–8; J 16,29–33
Sło­wo Boże: „Jan udzie­lał chrztu nawró­ce­nia, prze­ma­wia­jąc do ludu, aby uwie­rzy­li w Tego, któ­ry za nim idzie, to jest w Jezu­sa”. Gdy to usły­sze­li, przy­ję­li chrzest w imię Pana Jezu­sa. Wia­ra doma­ga się nie­ustan­ne­go pogłę­bia­nia przez posze­rza­nie wie­dzy i mista­go­gię, czy­li wpro­wa­dze­nie w doświad­cze­nie wia­ry. Dobrze jest, gdy oby­dwa kie­run­ki współ­brz­mią. War­to pozna­wać Pismo Świę­te, war­to przy­swa­jać sobie naucza­nie Kościo­ła, by roz­wi­jać rozu­mie­nie prawd wia­ry. Jesz­cze bar­dziej trze­ba pogłę­biać swo­ją modli­twę i życie sakra­men­tal­ne, bo sama wie­dza, bez doświad­cze­nia, stwa­rza pozo­ry praw­dzi­we­go pozna­nia Boga.
Modli­twa dnia: Wszech­mo­gą­cy Boże, niech zstą­pi na nas moc Ducha Świę­te­go, aby­śmy z wia­rą przyj­mo­wa­li Two­ją wolę i wypeł­nia­li ją w życiu.
Wto­rek
Dz 20,17–27; J 17,1–11a
Sło­wo Boże: Wiem teraz, że wy wszy­scy (…) już mnie nie ujrzy­cie. Dla­te­go oświad­czam wam dzi­siaj: Nie jestem winien niczy­jej krwi, bo nie uchy­la­łem się tchórz­li­wie od gło­sze­nia wam całej woli Bożej. Pod­czas ostat­nie­go spo­tka­nia z brać­mi w Jero­zo­li­mie Paweł ujaw­nia sekret pra­cy ewan­ge­li­za­cyj­nej: wszę­dzie z odwa­gą gło­sił całą praw­dę Bożą. Nie kie­ro­wał się nigdy chwi­lo­wą korzy­ścią czy pra­gnie­niem suk­ce­su. Jeśli napo­ty­kał na opór swych roda­ków, nic nie zmie­niał doraź­nie. Dzię­ki temu mógł powie­dzieć, że nie jest winien niczy­jej krwi. Wszak gło­sze­nie nie­peł­nej praw­dy, prze­mil­cza­nie może zawa­żyć na zba­wie­niu czło­wie­ka – odpo­wie­dzial­ność to wiel­ka.
Modli­twa dnia: Wszech­mo­gą­cy i miło­sier­ny Boże, spraw, niech Duch Świę­ty przy­bę­dzie, aby w nas zamiesz­kać, i uczy­ni z nas świą­ty­nię swo­jej chwa­ły.
Śro­da
Dz 20,28–38; J 17,11b–19
Sło­wo Boże: Nie pożą­da­łem sre­bra ani zło­ta, ani sza­ty niczy­jej. Sami wie­cie, że te ręce zara­bia­ły na potrze­by moje i moich towa­rzy­szy. Bez­in­te­re­sow­ność Apo­sto­ła jest szcze­gól­nie waż­nym argu­men­tem w jego pra­cy. Sam pra­co­wał na swo­je utrzy­ma­nie, by nie ścią­gnąć na sie­bie zarzu­tów o czer­pa­nie korzy­ści z gło­sze­nia Ewan­ge­lii. Dar­mo otrzy­mał dar wia­ry, dar­mo prze­ka­zu­je go innym. Rów­nież dziś bez­in­te­re­sow­ność jest waż­nym kry­te­rium wia­ry­god­no­ści apo­sto­ła. Nikt nie może swe­go powo­ła­nia wyko­rzy­sty­wać dla wła­snej korzy­ści, bo tym spo­so­bem sprze­nie­wie­rza się Bogu, daw­cy cha­ry­zma­tów.
Modli­twa dnia: Miło­sier­ny Boże, spraw, aby Twój Kościół zgro­ma­dzo­ny przez Ducha Świę­te­go słu­żył Ci z całym odda­niem i szcze­rze sta­rał się trwać w jed­no­ści.
Czwar­tek
Dz 22,30; 23,6–11; J 17,20–26
Sło­wo Boże: Następ­nej nocy uka­zał mu się Pan i powie­dział: „Odwa­gi! Trze­ba bowiem, żebyś i w Rzy­mie świad­czył o Mnie tak, jak dawa­łeś o Mnie świa­dec­two w Jero­zo­li­mie”. Duch Świę­ty nadal potrze­bu­je dobre­go świa­dec­twa wia­ry. Choć Paweł czu­je się umę­czo­ny ponad mia­rę, to po raz kolej­ny sły­szy wezwa­nie: trze­ba, byś świad­czył o Mnie w Rzy­mie… A miał pra­wo – mówiąc języ­kiem nasze­go cza­su – myśleć o spo­koj­nej eme­ry­tu­rze. Tym­cza­sem w służ­bie Ewan­ge­lii nie ma eme­ry­tu­ry. Owszem, moż­na zre­zy­gno­wać z tej czy innej aktyw­no­ści, moż­na nie pra­co­wać zawo­do­wo, moż­na moc­no ogra­ni­czyć pra­ce domo­we, ale nigdy nie skoń­czy się czas świa­dec­twa.
Modli­twa dnia: Boże, Ty usta­no­wi­łeś Naj­święt­szą Mary­ję Pan­nę Mat­ką i Wspo­mo­ży­ciel­ką chrze­ści­jan, przez Jej wsta­wien­nic­two umoc­nij swój Kościół, aby cier­pli­wie zno­sząc i zwy­cię­ża­jąc miło­ścią doświad­cze­nia wewnętrz­ne i zewnętrz­ne, obja­wiał ludziom miste­rium Chry­stu­sa.
Pią­tek
Dz 25,13–21; J 21,15–19
Sło­wo Boże: Oskar­ży­cie­le nie wnie­śli prze­ciw­ko nie­mu żad­nej skar­gi o prze­stęp­stwa, któ­re podej­rze­wa­łem. Mie­li z nim tyl­ko spo­ry o ich wie­rze­nia i o jakie­goś zmar­łe­go Jezu­sa, o któ­rym Paweł twier­dzi, że żyje. Spo­ry o jakie­goś Jezu­sa: żyje czy umarł… ponoć znów żyje, choć mówią, że Go ska­za­no na śmierć i wyrok wyko­na­no… Z jed­nej stro­ny roz­pa­lo­ne umy­sły fary­ze­uszów, z dru­giej obo­jęt­ny rzym­ski urzęd­nik Festus. I nie war­to pytać, co gor­sze. Obo­jęt­ność jest spo­so­bem zamknię­cia ser­ca i umy­słu, przez któ­ry trud­no prze­bić się z praw­dą Ewan­ge­lii. Ale nie mniej trud­no poko­nać uprze­dze­nia. Strzeż­my się jed­ne­go i dru­gie­go, tj. obo­jęt­no­ści i uprze­dzeń.
Modli­twa dnia:Boże, Ty otwo­rzy­łeś nam bra­my życia wiecz­ne­go, wywyż­sza­jąc Chry­stu­sa i zsy­ła­jąc nam Ducha Świę­te­go, spraw, aby tak wiel­kie dary umoc­ni­ły nasze odda­nie się Tobie i pomno­ży­ły naszą wia­rę.
Sobo­ta
Dz 28,16–20.30–31; J 21,20–25
Sło­wo Boże: Przez całe dwa lata pozo­stał [Paweł] w wyna­ję­tym przez sie­bie miesz­ka­niu i przyj­mo­wał wszyst­kich, któ­rzy do nie­go przy­cho­dzi­li, gło­sząc Kró­le­stwo Boże i naucza­jąc o Panu Jezu­sie Chry­stu­sie zupeł­nie swo­bod­nie, bez prze­szkód. Trze­ba być praw­dzi­wym pasjo­na­tem, by nie zwa­ża­jąc na zewnętrz­ne ogra­ni­cze­nia, trud­ne oto­cze­nie czy też zwy­czaj­ne zmę­cze­nie, kon­ty­nu­ować swą dzia­łal­ność. Dobry apo­stoł Jezu­sa Chry­stu­sa to pasjo­nat, któ­ry w każ­dej sytu­acji odnaj­dzie moż­li­wość gło­sze­nia Dobrej Nowi­ny. To wiel­ka łaska, o któ­rą trze­ba pro­sić.
Modli­twa dnia: Boże, Ty dajesz chwa­łę świę­tych Two­im wier­nym słu­gom, spraw, aby Duch Świę­ty zapa­lił w nas ogień miło­ści, któ­ry prze­ni­kał ser­ce świę­te­go Fili­pa.