Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Tydzień liturgiczny

KS. ROMAN SŁAWEŃSKI

OKRES ZWYKŁY
Ósmy tydzień zwy­kły 28 V – 2 VI 2012

Ponie­dzia­łek
Rdz 3,9–15.20; Dz 1,12–14; J 2,1–11
ŚWIĘTO NMP MATKI KOŚCIOŁA
Sło­wo Boże: „Gdzie jesteś?”. On odpo­wie­dział: „Usły­sza­łem Twój głos w ogro­dzie, prze­stra­szy­łem się, bo jestem nagi i ukry­łem się”. Rzekł Bóg: „Któż ci powie­dział, że jesteś nagi? Czy może zja­dłeś z drze­wa, z któ­re­go ci zaka­za­łem jeść?”.
Grzech oka­zu­je się być siłą, któ­ra zmie­nia zacho­wa­nie czło­wie­ka. Moc­no odczuł to na wła­snej skó­rze nasz pra­oj­ciec. Adam żyją­cy w przy­jaź­ni z Bogiem zaczy­na się bać, ukry­wa się, odczu­wa ból nago­ści. Każ­dy grzech zmie­nia czło­wie­ka. Dokład­niej mówiąc, nisz­czy. Dla­te­go nie może być tary­fy ulgo­wej nawet wobec naj­mniej­sze­go grze­chu.
Modli­twa dnia: Boże, miło­sier­ny Ojcze, Twój Syn przy­bi­ty do krzy­ża usta­no­wił swo­ją Rodzi­ciel­kę, Naj­święt­szą Mary­ję Pan­nę, naszą Mat­ką, spraw, aby dzię­ki wsta­wien­nic­twu miłu­ją­cej Mat­ki Twój Kościół wzra­stał, rado­wał się świę­to­ścią swo­ich dzie­ci, i pocią­gał do sie­bie wszyst­kie naro­dy.
Wto­rek
1 P 1,10–16; Mk 10,28–31
Sło­wo Boże: Dla­te­go prze­pa­saw­szy bio­dra wasze­go umy­słu, bądź­cie trzeź­wi, miej­cie dosko­na­łą nadzie­ję na łaskę, któ­ra wam przy­pad­nie przy obja­wie­niu Jezu­sa Chry­stu­sa. Bądź­cie jak posłusz­ne dzie­ci.
Roz­trop­ny rozum czło­wie­ka wie­rzą­ce­go nie może być „wyłą­czo­ny”, gdy doty­ka­my spraw wia­ry. Wia­ra potrze­bu­je rozum­nej reflek­sji. A rów­no­cze­śnie rozum nie może się mądrzyć przed swo­im Stwór­cą, bo zawsze jest za mały, by pojąć zamie­rze­nia Pana. Roz­trop­ne uży­cie rozu­mu pro­wa­dzi do posłu­szeń­stwa wobec Boga-Prze­wod­ni­ka. Uczy wycze­ki­wa­nia łaski, bo tyl­ko przez nią zdo­by­wa­my świę­tość.
Modli­twa dnia: Boże, Ojcze miło­sier­ny, Ty raczy­łeś powo­łać świę­tą Urszu­lę do naśla­do­wa­nia Two­je­go Syna, któ­re­go posła­łeś na świat, aby gło­sił Dobrą Nowi­nę i dał życie wszyst­kim, spraw, aby­śmy za jej przy­kła­dem i przez jej wsta­wien­nic­two, przy­czy­nia­li się do zba­wie­nia naszych bra­ci.
Śro­da
1 P 1,18–25; Mk 10,32–45
Sło­wo Boże: Sko­ro już dusze swo­je uświę­ci­li­ście, będąc posłusz­ni praw­dzie celem zdo­by­cia nie­obłud­nej miło­ści brat­niej, jed­ni dru­gich gorą­co czy­stym ser­cem umi­łuj­cie. Jeste­ście bowiem ponow­nie do życia powo­ła­ni…
Piotr wska­zu­je na fun­da­ment życia z wia­ry – jest nim posłu­szeń­stwo praw­dzie. Chrze­ści­ja­nin nie jest kon­struk­to­rem, wytwór­cą praw­dy, jest jej wytrwa­łym poszu­ki­wa­czem. A sko­ro ją znaj­dzie, to jedy­nie może wobec niej oka­zać posłu­szeń­stwo. W takiej kon­cep­cji praw­da nie jest wła­sno­ścią tyl­ko umy­słu, lecz sta­je się kształ­tem życia, a kształt ów to kształt miło­ści brat­niej.
Modli­twa dnia: Wszech­mo­gą­cy Boże, spraw, niech pod Two­imi rzą­da­mi dzie­je świa­ta toczą się w poko­ju, a Twój Kościół niech bez prze­szkód Tobie słu­ży.
Czwar­tek
Rz 12,9–16b; Łk 1,39–56
ŚWIĘTO NAWIEDZENIA NMP
Sło­wo Boże: Nie opusz­czaj­cie się w gor­li­wo­ści. Bądź­cie pło­mien­ne­go ducha. Peł­nij­cie służ­bę Panu. Wesel­cie się nadzie­ją. W uci­sku bądź­cie cier­pli­wi, w modli­twie wytrwa­li. Zara­dzaj­cie potrze­bom świę­tych. Prze­strze­gaj­cie gościn­no­ści.
Apo­stoł dokład­nie przy­po­mi­na pro­ste regu­ły codzien­no­ści. Nie czy­ni tego bez przy­czy­ny. Potrze­bu­je­my bowiem bar­dzo kon­kret­nych i prak­tycz­nych wska­zó­wek, by nie nosić gło­wy jedy­nie w chmu­rach i przez to nie poty­kać się o kamie­nie. Waga rze­czy drob­nych i codzien­nych jest znacz­na. O nie roz­bił się nie­je­den szla­chet­ny zamiar.
Modli­twa dnia: Wszech­mo­gą­cy, wiecz­ny Boże, z Two­je­go natchnie­nia Naj­święt­sza Mary­ja Pan­na, któ­ra nosi­ła w łonie Two­je­go Syna, nawie­dzi­ła Elż­bie­tę, spraw, aby­śmy byli posłusz­ni natchnie­niom Ducha Świę­te­go i zawsze mogli z Mary­ją Cie­bie uwiel­biać.
Pią­tek
1 P 4,7–13; Mk 11,11–25
Sło­wo Boże: Wszyst­kich koniec jest bli­ski. Bądź­cie więc roz­trop­ni i trzeź­wi, aby­ście się mogli modlić. Przede wszyst­kim miej­cie wytrwa­łą miłość jed­ni ku dru­gim, bo miłość zakry­wa wie­le grze­chów.
„Bądź­cie roz­trop­ni i trzeź­wi” – w jakim celu? By zapew­nić sobie moż­li­wość modli­twy. Nale­ży tak gospo­da­ro­wać cza­sem, siła­mi, dostęp­ny­mi środ­ka­mi, by nie ucier­pia­ła nasza modli­twa. Bo z niej pły­nie mądrość chrze­ści­jań­skie­go życia. Roze­zna­nie zdo­by­te na modli­twie spra­wia, że swo­im postę­po­wa­niem i dobrym sło­wem, a nawet pro­stym gestem, pośred­ni­czy­my w udzie­la­niu Bożej łaski.
Modli­twa dnia: Boże, Ty przez sza­leń­stwo krzy­ża dałeś świę­te­mu Justy­no­wi, męczen­ni­ko­wi, głę­bo­kie pozna­nie Jezu­sa Chry­stu­sa, spraw, za jego wsta­wien­nic­twem, aby­śmy odrzu­ci­li ota­cza­ją­ce nas błę­dy i utwier­dzi­li się w wie­rze.
Sobo­ta
Jud 17.20b–25; Mk 11,27–33
Sło­wo Boże: Temu zaś, któ­ry może was ustrzec od upad­ku i posta­wić nie­na­gan­ny­mi i roz­ra­do­wa­ny­mi wobec swej chwa­ły, jedy­ne­mu Bogu, Zbaw­cy nasze­mu przez Jezu­sa Chry­stu­sa, Pana nasze­go, chwa­ła, maje­stat, moc i wła­dza…
Bóg jeden jest naszym Zbaw­cą przez Jezu­sa Chry­stu­sa. Uwal­nia nas od popeł­nio­ne­go zła. Chro­ni w sytu­acji zagro­że­nia. Przy­wra­ca zagu­bio­ną nie­win­ność. Napeł­nia rado­ścią. Wciąż doświad­cza­my Jego łaski. I dla­te­go nale­ży Mu odda­wać cześć i uwiel­bie­nie. Nale­ży to czy­nić czę­sto i chęt­nie, w spon­ta­nicz­nym odru­chu miłu­ją­ce­go ser­ca. Raduj­my się, mając takie­go Zbaw­cę.
Modli­twa dnia: Wszech­mo­gą­cy Boże, spraw, niech pod Two­imi rzą­da­mi dzie­je świa­ta toczą się w poko­ju, a Twój Kościół niech bez prze­szkód Tobie słu­ży.