Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”
ul. Kazimierza Wielkiego 18/3
30-074 Kraków

Sekretariat: 12 423-22-57
Redakcja: 12 421-75-49
Prenumerata: 12 422-74-18

Tydzień liturgiczny

KS. ROMAN SŁAWEŃSKI

Dzie­wią­ty tydzień zwy­kły 4–9 VI 2012
Ósmy tydzień zwy­kły 28 V – 2 VI 2012
2 P 1,1–7; Mk 12,1–12
Sło­wo Boże: Dla­te­go też (…) dodaj­cie do wia­ry waszej cno­tę, do cno­ty pozna­nie, do pozna­nia powścią­gli­wość, do powścią­gli­wo­ści cier­pli­wość, do cier­pli­wo­ści poboż­ność, do poboż­no­ści przy­jaźń bra­ter­ską…
Jeśli wia­rę trak­tu­je­my poważ­nie, przyj­mu­jąc jej kon­se­kwen­cje, to wów­czas two­rzy się cały ciąg postaw, reak­cji, zacho­wań, któ­re opi­su­je św. Piotr. I nie może­my się zatrzy­mać w pół dro­gi, bo wów­czas two­rzy­my pozo­ry wia­ry. Niby jeste­śmy w dro­dze, a jed­nak jak­by­śmy na niej utknę­li. Wyda­je się, że w ruchu, a czę­sto oso­wia­li i nie­prze­ko­na­ni. W takich chwi­lach wzy­waj­my mocy Ducha Boże­go.
Modli­twa dnia: Boże, Two­ja Opatrz­ność nigdy się nie myli w swo­ich zrzą­dze­niach, pokor­nie Cię bła­ga­my, abyś odda­lił od nas wszyst­ko, co nam szko­dzi, i udzie­lił wszyst­kie­go, co słu­ży nasze­mu dobru.
Wto­rek
2 P 3,12–15a.17–18; Mk 12,13–17
Sło­wo Boże: Ocze­ku­je­my jed­nak, według obiet­ni­cy, nowe­go nie­ba i nowej zie­mi, w któ­rych będzie miesz­ka­ła spra­wie­dli­wość. (…) sta­raj­cie się, aby On was zastał bez pla­my i ska­zy, w poko­ju, a cier­pli­wość Pana nasze­go uwa­żaj­cie za zba­wien­ną.
Pan nasz jest cier­pli­wy i to jest rze­czą zba­wien­ną. Był i jest cier­pli­wy wobec każ­de­go z nas. Cze­kał na nasze nawró­ce­nie. On jeden wie, jak dłu­go. A gdy dziś popeł­nia­my kolej­ne grze­chy, Jego świę­ta cier­pli­wość się nie wyczer­pu­je. Bo On umie cze­kać. Sko­ro sami doświad­czy­li­śmy Jego zba­wien­nej cier­pli­wo­ści, ciesz­my się, gdy oka­zu­je podob­ną cier­pli­wość tym, któ­rzy dziś wciąż jesz­cze błą­dzą.
Modli­twa dnia: Wszech­mo­gą­cy Boże, świę­ty Boni­fa­cy, męczen­nik, gło­sił praw­dzi­wą wia­rę i wła­sną krwią ją przy­pie­czę­to­wał, spraw za jego wsta­wien­nic­twem, aby­śmy tę wia­rę wier­nie zacho­wy­wa­li i wyzna­wa­li całym życiem.
Śro­da
2 Tm 1,1–3.6–12; Mk 12,18–27
Sło­wo Boże: Z tej wła­śnie przy­czy­ny przy­po­mi­nam ci, abyś roz­pa­lił na nowo cha­ry­zmat Boży, któ­ry jest w tobie przez wło­że­nie moich rąk. Albo­wiem nie dał nam Bóg ducha bojaź­ni, ale mocy i miło­ści, i trzeź­we­go myśle­nia.
To Bóg daje cha­ry­zmat, lecz zada­niem czło­wie­ka jest ów cha­ry­zmat roz­pa­lić. W jaki spo­sób się to doko­nu­je? Przede wszyst­kim wów­czas, gdy otrzy­ma­nym cha­ry­zma­tem słu­ży­my innym, gdy posłu­gu­je­my się nim dla dobra wspól­no­ty. Cha­ry­zmat zawłasz­czo­ny dla wła­snej korzy­ści tra­ci rację bytu, więd­nie, osta­tecz­nie ginie. Cha­ry­zmat wprzę­gnię­ty w służ­bę dla innych potęż­nie­je i wyda­je god­ne owo­ce.
Modli­twa dnia: Boże, Ty spra­wi­łeś, że świę­ty Nor­bert, biskup, odzna­czył się w służ­bie Kościo­ła duchem modli­twy i paster­ską gor­li­wo­ścią, za jego wsta­wien­nic­twem daj swo­je­mu ludo­wi paste­rzy według Twe­go Ser­ca, aby go pro­wa­dzi­li do zba­wie­nia.
Czwar­tek
Rdz 14,18–20; 1 Kor 11,23–26
Łk 9,11b–17
UROCZYSTOŚĆ BOŻEGO CIAŁA
Sło­wo Boże: Mel­chi­ze­dek, król Sza­le­mu, wyniósł chleb i wino; a ponie­waż był on kapła­nem Boga Naj­wyż­sze­go, bło­go­sła­wił Abra­ma, mówiąc: „Niech będzie bło­go­sła­wio­ny Abram przez Boga Naj­wyż­sze­go (…)”.
Mel­chi­ze­dek jest obra­zem Mesja­sza. Ten król poko­ju o tajem­ni­czym pocho­dze­niu skła­da w ofie­rze chleb i wino. Z kolei roz­ra­do­wa­ny Abram skła­da w ofie­rze dzie­się­ci­nę, by powie­dzieć, że Bóg ma udział we wszyst­kim, że Bogu zawdzię­cza każ­de swo­je zwy­cię­stwo. Eucha­ry­stia win­na być dla nas taką chwi­lą, w któ­rej wyzna­je­my swą wdzięcz­ność, uzna­je­my Boga za spraw­cę naszych suk­ce­sów i wyra­ża­my swą radość z Jego obec­no­ści.
Modli­twa dnia: Boże, Ty w Naj­święt­szym Sakra­men­cie zosta­wi­łeś nam pamiąt­kę swej męki, daj nam taką czcią ota­czać świę­te tajem­ni­ce Cia­ła i Krwi Two­jej, aby­śmy nie­ustan­nie dozna­wa­li owo­ców Twe­go odku­pie­nia.
Pią­tek
2 Tm 3,10–17; Mk 12,35–37
Sło­wo Boże: Jakież to prze­śla­do­wa­nia znio­słem, a ze wszyst­kich wyrwał mnie Pan. I wszyst­kich, któ­rzy chcą żyć zboż­nie w Chry­stu­sie Jezu­sie, spo­tka­ją prze­śla­do­wa­nia.
Sko­ro cier­piał Chry­stus, nas tak­że cier­pie­nia nie omi­ną. Ta logi­ka nie przy­pa­da nam do gustu. Uzbro­je­ni w pew­ność naszych racji (bo prze­ko­na­ni, że postę­pu­je­my słusz­nie) jeste­śmy zdzi­wie­ni, gdy spo­ty­ka­ją nas nie­po­wo­dze­nia, nie­zro­zu­mie­nie i sprze­ciw. Stąd pyta­nie: czyż słusz­ność nie jest po naszej stro­nie? Ależ tak. Sprze­ciw i trud­no­ści, i osa­mot­nie­nie nie­je­den raz bywa­ją potwier­dze­niem słusz­no­ści naszej spra­wy.
Modli­twa dnia: Boże, życie wier­nych i chwa­ło pokor­nych, Ty uczy­ni­łeś świę­tą Jadwi­gę, kró­lo­wą, gor­li­wą krze­wi­ciel­ką wia­ry i miło­ści, spraw za jej wsta­wien­nic­twem, aby­śmy się sta­li apo­sto­ła­mi praw­dy i dobra.
Sobo­ta
2 Tm 4,1–8; Mk 12,38–44
Sło­wo Boże: Poucz, pod­nieś na duchu z całą cier­pli­wo­ścią, ile­kroć nauczasz. Przyj­dzie bowiem chwi­la, kie­dy zdro­wej nauki nie będą zno­si­li, ale według wła­snych pożą­dań będą sobie mno­ży­li nauczy­cie­li.
Każ­da prze­wrot­ność znaj­dzie swe­go orę­dow­ni­ka: zwo­len­ni­cy euta­na­zji i abor­cji, obroń­cy praw mniej­szo­ści sek­su­al­nych, pro­pa­ga­to­rzy anty­kon­cep­cji, wyznaw­cy świę­tej tole­ran­cji, arty­ści budu­ją­cy na skan­da­lu… W każ­dej z tych dzie­dzin są nauczy­cie­le i god­ni ich ucznio­wie. Cóż pozo­sta­je chrze­ści­ja­nom? Trze­ba zauwa­żać pułap­kę błę­du. Trze­ba zara­zem umieć uka­zać dro­gę.
Modli­twa dnia: Boże, Two­ja Opatrz­ność nigdy się nie myli w swo­ich zrzą­dze­niach, pokor­nie Cię bła­ga­my, abyś odda­lił od nas wszyst­ko, co nam szko­dzi, i udzie­lił wszyst­kie­go, co słu­ży nasze­mu dobru.